Też bym chciała, ale pogodziłam się z myślą, że poprawka jest nieunikniona 🙄 Wrzesień jest długi, więc zamierzam zaliczyć cywila (i kto wie czy nie karne 🍴 ) i jeszcze skorzystać z chwili relaksu 😉
Wiecie co Wam powiem? W zeszłym roku sama myśl o tym, że mogłabym mieć jakąkolwiek poprawkę we wrześniu mnie przerażała, a teraz to dla mnie tak oczywiste, że mamy dziś niedzielę. Przy takim nawale zaliczeń nie dałabym rady po prostu się z tym wszystkim uporać, pociesza mnie trochę myśl, że nie będę pierwszą ani ostatnią osobą, której przedłuży się sesja 😉
Z tą naszą szanowną uczelnią chyba faktycznie coś jest nie halo 🤔wirek: Tak sobie myślę, ze ci nasi psorzy mają chyba frajdę z gnębienia studentów, normalnie ubaw na całego na naszym Uniwersytecie Wiedzy i Magii 🏇
Gdyby studia polegaly tylko na przyswajaniu wiedzy, a zaliczanie egzaminow, kol bylo na podstawie tego, czy ktos wlasnie umie, czy nie, to byloby 100 razy latwiej. Ale nieee... Trzeba brac pod uwage: -warunki atmosferyczne (bo prof. moze bolec glowa) -syndrom dnia poprzedniego (bo prof. moze bolec glowa) -stan zdrowia prowadzacego (bo prof. moze bolec glowa) -ogolne nastawienie do zycia i do studentow prowadzacego (bo prof. moze bolec glowa albo po prostu lubi uwalac studentow)
Asior- jestem w szoku nie wiedziałam, że u mnie studiujesz :o Znaczy się w moim mieście. I co nic wcześniej nie mówiłaś? W ogóle co studiujesz?
Wizja- podobno smarowanie miodem zębów pomaga. Tak tylko słyszałam, ale z 2 strony jak nie pomogły Ci leki.
Ja mam jutro egzamin z psychologii. I kurde, uczę się dzisiaj 2 dzień. Serio, siedzę i się uczę, ale nic nie pamiętam :O Nie wiem jak ja to jutro zaliczę, tym bardziej, że mają być pytania otwarte. Help.
a ja ucze się mikro i nie mogę kompletnie się skoncentrować. Dobrze, że niedawno miała kolosa z calego semestru to jeszcze coś pamiętam :/ ehh A najbardziej przeraża mnie wizja piątkowego egzaminu z analizy. W zeszłym roku zdały w czerwcu 130 osoby (na 300 na roku) :/ Do tego materiał z całego roku...
kojot Wirtualnie znasz 😎 Nigdy nie miałam poprawki 🙁 I znam jeszcze kilkanaście osób, które też nie miały (może stypendia naukowe były motywujące?) Co to za nowy zwierz?
a ja mam jutro egzamin z postepowania administracyjnego.. kpa troche umiem ale egzekucja i postepowanie przed sadami - ZERO, nawet nie zaczelam tego jeszcze czytac! ucze sie od wczoraj... to bedzie ciezka noc ;(
O tak. To bedzie ciezka noc...... Siedze nad tym cywilem i probuje sie czegos nauczyc, ale..... Zle sie czuje, chyba jestem chora i generalnie najchetniej pszlabym do lozeczka.
halo o kurde, jestem w szoku😀 to uważaj jeśli jeszcze studiujesz, bo może Cię nie ominie😀 oczywiście nie żebym życzyła poprawki 🤣 a co do zwierza, horsiątko🙂 co prawda jeszcze nie do końca moje, ale to kwestia dni (środa-czwarte najpóźniej piątek).
Słuchajcie, generalnie wkońcu nawet raz porządnie od a do z nie przeczytałam notatek z socjologii:P "" bo głupie, nie chce mi się, masło maślane" mieliśmy test, 12 pyt i pare trzeba było uzupełnić, kilku pytań nawet nie zrozumiałam:P i co? dostałam 4 :P hahaha nie wiem jak te 7 punktów uzbierałam:P
ojj żeby konstytucyjne tak łatwo poszło, to się z radości napiję;P
Bardzo bym chciała mieć taki fart, ale póki co prześladuje mnie okropny pech, więc o zaliczeniu jutro cywila mogę tylko pomarzyć 🙄 Szanse nawet dla tych co umieją są dość marne, bo w pierwszym podejściu zalicza może koło 30% ludzi, a jest nas na roku ponad 200 osób...
wydrukowalam notatki na jutro... niektore sa spoko, ale z niektorych regionow (np Kongo) to jakas porazka... nie wiem o co moga sie pytac, takie z dupy rzeczy na tych wykladach mowili...
Potrzebuje kopa, ta ekonomia mi bardziej podcięła skrzydła niż myślałam. nie widzę sensu w nauce, nie chce mi się, nie mam siły na nic tylko snuję się po domu jak smród po gaciach 🙄
Potrzebuje kopa, ta ekonomia mi bardziej podcięła skrzydła niż myślałam. nie widzę sensu w nauce, nie chce mi się, nie mam siły na nic tylko snuję się po domu jak smród po gaciach 🙄
kop😀 ( pomogło?)
Pauli, to nie wiesz ,ze głupi ma zawsze szczęście:P
Zawsze tak myślałam, gamoń ze mnie straszny a szczęścia jakoś nie mam 😵 Ta zasada chyba na mnie nie działa 🍴
ninevet Uszy do góry 😉 Ja po cholernym konstytucie czułam się taka do niczego, miałam wrażenie że jestem totalnym debilem i nie nadaję się na studia. Na szczęście duchowe wsparcie na RV dużo daje 😀 Poza tym przemyślałam sprawę i stwierdziłam, że nie wszystko musi nam się udawać za pierwszym razem, poza tym dużo zależy od szczęścia i humoru prowadzącego. No i nie jestem w swoim nieszczęściu osamotniona. Pomyśl sobie (choć to słabe pocieszenie, zwłaszcza dla ambitnych osób), że każdemu może się noga powinąć, nie wyleciałaś ze studiów i to jest najważniejsze, a drugie podejście to przecież nie tragedia 😉
A trzecie we wrześniu? Bo właśnie to sobie zafundowałam. 🙄 pewnie dziewczyny macie racje ale jakoś to do mnie nie dociera. :oczopląs: Jutro mam kolokwium zaliczeniowe, nic nie dotknęłam jeszcze 😵