Miało być dobrze, a tu co?? Na konstytuta się dziś nie dopchałam, poza tym facet uwalił 3/4 ludzi 🤔wirek: i nie miałabym już odwagi zaryzykować. Następny termin jutro, chyba skorzystam i pójdę spróbować. Miałam się w weekend uczyć cywila, ale i tak nie dam rady ogarnąć tego wszystkiego na egzamin 😵 , więc przysiądę chociaż do konstytuta.
Babka od prawa pracy zrobiła sobie żarty i w ogóle nie przyszła, a miała siedzieć na uczelni do 18.30. Szukałyśmy jej z koleżanką od 16.45 i nic 👿
Tym sposobem nie ubyło mi zaliczeń, zaległości się piętrzą, czy może być jeszcze gorzej?? 😵
Dzisiejszy egzamin masakryczny, niby pytania łatwe, ale był test, a te odpowiedzi tak dziwnie były skonstruowane, albo pasowało mi więcej niż jedna;/ gdzie tylko jedną mogłam wybrać.
Wy podobno chociaż nie macie takich głupich obozów,wycieczek ekologicznych itd...
D&A oczywiście, że mamy 😀 I obozy, i wyjazdy na targi (Berlin, Poznań), i wycieczki po Polsce (Kurpie, Opolszczyzna, Wlkp, Mazowsze, Kuj-pom), i wycieczki po okolicach (np. wycieczka na łęgi warszawskie w ulewnym deszczu 🤣 czy inwentaryzowanie Warszawy) Ale dla mnie o akurat nie jest głupie 😉 Mam świetną grupę ("specjalizacyjną"😉 więc z nimi tylko w Polskę! 🏇 Ale my jesteśmy nadgorliwi i połowa wyjazdów była naszą inicjatywą
Różnica jest taka, że u nas nie ma żadnych dofinansowań, więc taki 11-dniowy obóz w Wałczu to był wydatek rzędu 1000zł (ponad 🤔)
A to dziwne..jak mówiłam koledze,który studiuje TiR na SGGW o obozach to robił wielkie oczy😉U nas też trochę płacimy,ale nie są to jakieś kolosalne kwoty-poza Saharą,która kosztuje prawie 3 tys. za tydzień.Mnie w tych rzeczach wkurza to,że zawsze krzyżują mi plany związane np. z zawodami i zamiast startować chodzę np.po Kampinosie-taki obowiązkowy spacerek:/
Akurat takie pseudo-badania (to jakas hydrografia była) mnie denerwowały, dlatego że odbywały się w dzień wolny od zajęć, który to większość ludzi miała już zaplanowany (np. praca).
raczej nie ma takiej mozliwosci. nie pamietam nazwisk, chociaz czlonkowie szanownej komisji sie przedstawiali. trudno, plakac nie bede. chociaz jest mi troche zal (wscieklosc juz mija), bo tak naprawde zaplatalam sie w dwoch pytaniach na jakies 10 zadanych. widac taka moja karma lub tak po prostu mialo byc. nie ma co gdybac.
Zen a nie chcesz sprobowac od poczatku? oceny z egzaminow ktore juz zdalas napewno Ci przepisza, wiec I rok bedziesz miala bardzo luzny. niedlugo bedzie rekrutacja, moze warto sprobowac?
nie martw sie, nie pierwsza i nie ostatnia oblalas egzamin :przytul:
A ja mam w poniedzialek cywila (ogolne, rzeczowka, rodzinne)..... masakra. Ogolna chyba umiem, ale nie wiem na ile pamietam, rzeczowka mniej wiecej ogarnieta, rodzinne biala kartka. Ech...
Wróciłam z konstytuta (ćwiczeń), tym razem z tarczą 🏇 😅 Facet pytał o drobiazgi i czepiał się ogólnie, ale udało mi się wymęczyć 3, mogło być lepiej, jak na tyle czasu jaki poświęciłam na to dziadostwo, ale najważniejsze, że połowę konstytucyjnego mam już z głowy 😅 😅 😅
W poniedziałek mam egzamin z cywila, ale idę totalnie na przypał, nie umiem jeszcze nic (przez konstytucyjne właśnie :/ ) i na pewno do jutrzejszego wieczora tego nie ogarnę 😵 , ale jakoś się tym nie przejmuję :emota2006092:
Szukam pilnie kontaktu ze studentami Zarządzania i Marketingu na UMK w Toruniu Szczególnie tych, którzy piszą zalkę lub egzamin z Nauki o organizacji u prof. M. Haffera. Może ktoś ma kolegę, który zna kolegę, którego kolega ma koleżankę, która akurat to zaliczała lub zaliczać będzie - np. jutro o 9.45 na auli
Help 🙇 Toruń to zupełnie nie mój region, ale pan profesor gościnnie i nas przeegzaminuje 🤔 Notatki z wykładów, jakieś koła, stare egzaminy - cokolwiek, będzie na wagę złota!
Alvika myślałam, że uda mi się pomóc, ale niestety jeśli o UMK chodzi to akurat na tym kierunku nikt ze znajomych nie studiuje;/
Eh, w poniedziałek znowu egzamin, niby zerówka, ale tak chciałabym zaliczyć, a weny do nauki kompletny brak. Za to jutro oglądać konisko jadę (testowanie mojego może przyszłego zwierza), więc tym bardziej z podniecenia się skupić nie mogę😀
a ja dwa dni ostatnie koło odsypiałam, ale będzie do przodu 🏇 i siedzę nad programem, który mam nadzieję pozwoli mi nie pisać kolejnego koła we wtorek (czy tak, czy nie dowiem się w poniedziałek 😀) ale to już i tak 3/5 za mną 💃
Uf a ja esej już mam oceniony ( 4+) , kolos napisany, reklama społeczna tez juz nakręcona i zmontowana (ileż to nowych funkcji i progamów graficznych odkryłam 😜 😜 ) jeszcze tylko kolos z angielskiego w poniedziałek...i dopiero w lod 2 lipca sesja 🙄
zen - spokojnie, też jeszcze odreagowuje oblanie. Udaje, że nie jest mi przykro, że się nie zawiodłam, bo nie lubię współczucia ale w środku strasznie mi źle. Tyle pracy, tyle czasu i wszystko na nic.
p.s. najbardziej cierpi na tym mój portfel aktualnie wydałam 100 zł więcej niż mam w portfelu a już w koszyku na gnl czeka kolejne zamówienie.
Nooo...a ja mam taaaaakie szczescie. W pon najgorszy egzamin, to z tej okazji moja wyrastajaca osemka postanowila dac mi do wiwatu i tak boli, ze normalnie mozg mnie az boli... Koszmar... Bylam u densytsty p;rzed chwila, poprosilam o antybiotyk, cos przeciwbolowego, ale to nic nie pomaga... I jak ja mam sie uczyc? Czy zeby zawsze musza robic takie akcje nie w pore> ;(
Notatki na poniedziałkowy egzamin nadal patrzą na mnie spode łba. Próbuję unikać kontaktu wzrokowego, bo sumienie zaczyna mnie gryźć, że nic nie robię.
kojot, to mozemy sobie raczki podac. ja sobie jeszcze tlumacze ze nie mam papieru zeby wszystkie wydrukowac, a przeciez nie bede czytac wszystkiego na komputerze... i tak siedze - na volcie o.0
kujka ja niestety mam drukarkę w pełnej gotowości, a nawet gdyby, to i tak wszystko już na papierze leży koło kanapy, więc nie mam takich dobrych usprawiedliwień dla swojego sumienia. Muszę coś szybko wymyślić, żeby zlikwidować dysonans 😡
A ja mam sie uczyc na poniedzialek cywila. Niby cos czytam, ale w ogole do mnie nie dociera. Mysle tylko o poniedzialku, o tym czy doktorowi nic nie wypadnie.... no i co orzeknie. Marnie widze ten egzamin niestety.