Ja tez proszę o kciuki jutro o 14, mam ustny z geologii 😵 Uczyłam się od soboty, ale ilość materiału miażdży 🙄 Do tego profesor rzadko kogo przepuszcza kto nie jest z jego grupy (ja) mimo to mam nadzieję, że uda się zaliczyć. Fajnie by było, gdyby to był już koniec sesji bo mózg mi fiksuje
ja po raz pierwszy prawie wgl nie spałam tylko czytałam, bo mózg już nie pozwolił się uczyć 😲 jest mi nie dobrze, jestem strasznie zestresowana i zmęczona już tą sesją. Miałam dużo Tego jakoś....8 egzaminów, dużo zaliczeń i jeszcze jakieś prace. Padam już po prostu padam.......
ehh. ogarniam się i lece na egzamin. czuję się w ogóle nie przygotowana 😵 trzymajcie kciuki o 11tej... ściskam kciuki i powodzenia pozostałym walczącym. 🏇
zazdraszczam. My jesteśmy wkurzeni bo A. Babeczka dała pytanie na które nikt nie znał odpowiedzi, nie było w materiałach, nigdzie. B. Powiedziała że nie zrobi 3 terminu bo nikt jej za to nie płaci 😁
Czyli mogę już napisać pismo o warunek. Fantazyjnie. Napisałam mega dużo na resztę pytań, ale powiedziała że jak ktoś nie napiszę na wszystkie 3 to może wyjść 🏇
ten kto Was przepuścił:P no ja fizjologia metabolizmu stres praca zarządzanie i marketing ekonomia fizjologia zwierząt łąki cz 1 łąki cz 2 ustawodawstwo zoo. chemia z zeszłego roku czyli mieliśmy jednak tyle samo:P
Pytam tak na zaś, bo coś mam wizję, że nie zdam tej poprawki, mimo że mam aż cały tydzień nauki. Jak mam zaliczone ćwiczenia z przedmiotu tylko egzamin mi nie pójdzie i go nie zdam, to biorę warunek i od przyszłego roku powtarzam ćwiczenia tez? Czy tylko muszę czekać rok do następnej sesji i zaliczyć ten nieszczęsny egzamin? :kwiatek:
Strasznie się boję jutrzejszej poprawki. Niby ogarnęłam wszystkie notatki, ale jak dostanę jakieś kosmiczne pytania, albo bardzo szczegółowe, to polegnę. W dodatku boję się, że wszystko mi się pomyli. Za dużo tych układów na raz 🙁
No ćwiczenia mam tak jakby zaliczone w pierwszy terminie - uzyskałam minimalne 50 % z kolosów i dzięki temu mogłam w ogóle pisać egzamin (chociaż i tak go nie zdałam jeszcze...). Jeśli wszystko zależy od wykładowcy to sama nie wiem czego się spodziewać, cicha woda brzegi rwie (to mój wniosek z egzaminu 😀). Ale dzięki za odpowiedź :kwiatek: U nas to każdy gada coś innego, ciężko coś ogarnąć.
ja nawet nie wiem ile pkt. na O na którą nie dojechałam (mini wypadek) nie zaliczyła tylko jedna osoba, no ale nie wszyscy zostali na nią dopuszczeni. na 1 nikt nie zaliczył na 2 nikt nie zaliczy, takie rąbnęła pikne pytanko na 3? 3 nie ma 😁
właśnie sobie przeglądałam pytania z poprzednich lat z fizjologii zwierząt i między tymi normalnymi trafiłam na to: "16. Wyjaśnij co to jest i na czym polega melanż" 😁 i jakoś tak lepiej mi się zrobiło i mogę znów zabrać się porządnie za uczenie 😀
uwielbiam niespodzianki od starosty wyższego roku 😀
Haha, fajne 😀 To tak jak ja znalazłam w swoich własnych notatkach"Stanowi mroczną podstawę dla naskórka". Tak się kończy przepisywanie wykładów podczas oglądania filmu 😉
Cariotka, ja też słyszałam, że 'wszyscy' zostali u was uwaleni, ale nie żartuj, ogarniesz i dasz radę 😉 Mnie w trakcie semestru poniosło imprezowanie i przyczołgałam się na koło na czworakach i przez to, że nie zdałam nie zostałam dopuszczona do 0, a na 1 termin byłam 'dość' obkuta, bo uczyłam się w pracy tak trzy przez trzy, a wyciągnęłam na 3,5, a u nas też dużo osób ulała, ale głównie tych co nigdy nie mają pojęcia o pojęciu 😉 To tylko studia, szczególnie u nas da się pociągnąć 😉)