bianca, a podobają Ci się te studia? Czy twoja chwilowa demotywacja jest spowodowana trudnością przedmiotów?
Ja z poprzednich studiów zwiałam po pół roku stwierdziłam że się nie nadaje na ekonomistkę :P Teraz często też mam takie momenty że mam ochotę moje studia rzucić w cholerę ale nie za bardzo mi się podobają. Jest ciężko ale myślę że dzięki temu się trochę ogarnęłam 😉
remendada, powinnam siedzieć nad fizjologią wysiłku w sporcie i referatem na egzamin, ale na razie przygotowuje się na zebranie komisji ds mojego kierunku, zostałam zaproszona jako studentka do wzięcia udziału w jej pracach 😎
kotlet, my nazywamy budynek 37 "szpitalem", ze względu na biało-niebieską kolorystykę 😁 I zawsze jak tam jesteśmy jest prawie pusto, szczególnie na górze. A we wtorek mam tam egzamin 😁
A ja .. poszłam na bilarda 😵 zajebiście, miałam posiedzieć godzinę, siedziałam 2 😁 ale, ale ! poczułam się i całkiem nie źle mi to wyszło ! 😁 Jednak mimo hałasu o wiele łatwiej było mi się skupić, nic nie rozpraszało. właśnie kończę tosta i jadę. O której siętu widzimy ? 😁
remendada i jak tam ? Ja cisnę dalej. Zostało mi jeszcze 10 stron, które chciałabym dzisiaj ogarnąć, mam w planach posiedzieć jeszcze ze 3 h . Jak nie ogarnę do 3:30, to wstanę wcześniej - mam nadzieję i ogarnę te brakujące strony ... A jutro na naukę wybywam poza dom, bo w domu idzie mi na prawdę ... kiepsko i wolno ...
Ehh... Czas sie ogarnąć. Wróciłam o 3ciej z ogniska i wstałam o 11tej... Czas zabrać się za zrobienie czegoś sensownego...
bianca to według mnie jeśli nie czujesz się "w zgodzie ze sobą" na tym kierunku to próbowałabym go zmienić... Ale to tylko moja sugestia. Inna sprawa to jeszcze przyjęcie do wiadomości i zrozumienie przez rodziców... U mnie nie są przekonani do tej pory do mojego wyboru (bo dla nich liczy się tylko UM albo Polibuda). A z planów na przyszłość - czyli wyjazdu na mgr do Gdańska(bo w Warszawie nie ma specjalizacji na której bym się chciała znaleźć) i zrobienie równolegle drugiego kierunku już się śmieją. 🤔 Ale ja im jeszcze pokażę... 😎
Chcę do domu, do konia 🙁 A tymczasem ni ch.... żywienie nie wchodzi mi do głowy, a jak je obleje we wtorek to mogę się pożegnać z tymi wymarzonymi 4 dniami wolnego;(
No ja też tak mam. Im więcej siedzę tym wydaję mi się, że mniej umiem 😵 trzeci dzień nic nie robię oprócz siedzenienia przy kompie, na którym mam notatki (nie chciałam drukować, bo chyba bym zabiła drukarke tymi 100 stronami skanów itp), dookoła mnie forteca książek... Fizyka fizyka... :< chyba tego nie zdam 😎