Wczoraj miałam koło, dzisiaj się budzę i obudziłam się z myślą, że zapomniałam czegoś napisać w grafie... 😤 Mam nadzieje, że nie wpłynie to na ocenę. Jest mi z tym strasznie źle, bo to głupota (jedna strzałka i wyraz... )
Mialam wczoraj egzamin, z turystyki,szczerze nie przygotowalam sie jakos super,bo mialam egzaminy,dzien po dniu. Egzamin byl u profesora, ktory prowadzil nam wyklady,bo zaliczenie z cwiczen bylo jakis tydzien temu u innego prowadzacego.
Cwiczenia to byl dla nie istny koszmar. Mielismy miec je z taka fajna babka,tylko ona przychodzac byla juz w 9 miesiacu ciazy, tak,ze po 2 zajeciach mial ja zastapic "kilka razy" jej-jakt to okreslila-fantastyczny maz. I tu zaczela sie katastrofa. Facet sie mnie tak uczepil..
Na pierwszych cwiczeniach z nim robilam sobie cos innego,a on nagle zaczal mnie o cos pytac. Ja oczywiscie nie mialam pojecia i tak kilka razy. Po zajeciach zapytal mnie o nazwisko i cos sobie zanotowal 😤 Na nastepnych cwiczeniach,nie zajmowalam sie juz niczym innym,ale gosciu sie na mnie tak uwzial, ze jak nikt nie mowil to zawsze typowl mnie! Ja oczywiscie,z reguly malo co wiedzialam,olewalam ten przedmiot maksymalnie,tymbardziej,ze tego goscia,ktory caly czas :"o to moze pani... to tym razem moze pani..kto jest chetny?moze pani..."szczerze nie cierpialam.
Przychodze wczoraj na egzamin.Przyszedl juz profesor(chcialam wejsc gdzies pod koniec,mialam nadzieje sie cokolwiek poduczyc jeszcze ) A tu slysze,z facet wypowiada moje nazwisko pytajac sie czy jest taka osoba,bo jeszcze jest przed czasem. Ja sobie mysle"O zesz k***"I ucieklam do kibla udajac,ze jeszcze nie przyszlam 🤣 Jednak,kolezanka za mna pobiegla i mowi,zebym szopki nie odstawiala,wiec zrezygnowana wyszlam z tej lazienki 😁 Wchodze,caly czas myslac sobie o rozszarpaniu tego faceta od cwiczen, ze oczywiscie,nie dosc,ze mialam przerabane to jeszcze cos o mnie nagadal 😫
Siadam przed profesorem, a on do mnie- Dostalem na pania donos.Ja oczywiscie 😵-to pieknie juz na wstepie wrzesien mi sie klania. A on kontynuuje-Dostalem donos,ze zawsze byla pani rewelacyjnie przygotowana do cwiczen,miala pani 100-procentowa frekwencje(co nie bylo prawda) i wykazywala sie pani niezwykla aktywnoscia podczas cwiczen, wiec za to dostanie pani 5. Moj mina prawdopodobnie wygladala tak 🤔 Do tej pory nie wiem jak to mozliwe jest 😂 Glupi ma jednak szczecie 😉
No i jestem... Musze się poskarżyć chociaż większość jest niestety moją winą... taki mam puchaty tydzień :
Poniedziałek : Egzamin z 2 lat przedmiotu. Oddać ankiety wpisane w program statystyczny -> jestem w lesie, dopiero wczoraj dostałam ankiety a program mi się nie chce sciągnąć. 😵
Wtorek : Tutaj pestka - oddać projekt grupowy. Całą grupą jestesmy w lesie i bardzo mnie to cieszy, że tym razem nie jestem sama. Środa : 16 stronicowa praca [mam 10 stron i brak pomysłu na wiecej], zaliczyć zaległe kolokwium, zaliczyć nieobecność, nauczyć się na zaliczenie z wykładów. Oddać projekt [tu mnie babka srogo podkur****, bo projekt jest roczny, pół oddałam w styczniu, sprawdziła i było dobrze teraz dałam jej cały to ona mi zaczyna mówi, że ta pierwsza połowa, już sprawdzona i opatrzona pieczątka jest... ŹLE... 🤔 ]
Czwartek : Tu pesteczka, oddać wywiad [pół już mam] i zdać zaliczeniowe kolokwium z ćwiczeń.
Ja też chce ponarzekać. Jutro egzamin z matmy... We wtorek zaliczam muzykę. Będę grać i śpiewać. Będzie fajnie. We wtorek egzamin z pedagogiki. Do tego muszę się dowiedzieć jakie mam zaliczenia z 9 prac pisanych na metodykę. Mam nadzieję, że nic nie będzie trzeba poprawiać. I jutro wyniki jednego koła.
A ja mam jutro obronę. Wszystko byłoby okej gdyby nie to, że od dwóch dni ciężko mi się oderwać od toalety, ledwo stoję i jestem głodna. Mam nadzieję, że uda mi się pokonać chorobę i się obronić na coś🙂
Ja od dwóch godzin dumam nad pracą 🙁 Zostały mi 4 strony i jakoś nie mogę przez to przebrnąć. Mimo, że początek pisało mi się bardzo fajnie, to teraz dostałam jakiejś blokady. Opis wybuchów, całej katastrofy mam na pikado, ale stronnictwo polityczne, no masakra... Kurczę, praca do oddania na wtorek, a ja w czarnej d*pie jestem 🙁
A ja jestem zajebista. Gdybym była chociaż troszeczkę mniej zajebista nie byłabym sobą. 😎 😅
No i jestem... Musze się poskarżyć chociaż większość jest niestety moją winą... taki mam puchaty tydzień :
Poniedziałek : Egzamin z 2 lat przedmiotu.
Oddać ankiety wpisane w program statystyczny -> jestem w lesie, dopiero wczoraj dostałam ankiety a program mi się nie chce sciągnąć. 😵 ZROBIONE.
Wtorek : Tutaj pestka - oddać projekt grupowy. Całą grupą jestesmy w lesie i bardzo mnie to cieszy, że tym razem nie jestem sama.
Środa : 16 stronicowa praca [mam 10 stron i brak pomysłu na wiecej], <- WŁAŚNIE KOŃCZĘ ! 😀 zaliczyć zaległe kolokwium, zaliczyć nieobecność, nauczyć się na zaliczenie z wykładów. Oddać projekt [tu mnie babka srogo podkur****, bo projekt jest roczny, pół oddałam w styczniu, sprawdziła i było dobrze teraz dałam jej cały to ona mi zaczyna mówi, że ta pierwsza połowa, już sprawdzona i opatrzona pieczątka jest... ŹLE... 🤔 ] POPRAWIONE
Czwartek : Tu pesteczka, oddać wywiad [pół już mam] i zdać zaliczeniowe kolokwium z ćwiczeń.
Aleee mam wenę.. az sie nawet poucze na jutrzejszy egzamin. Nauczyć się nie mam szans ale jakby tak pytania siadły... 😜
ninevet, a nie wolalas, pouczyc sie na jutro zamiast robic rzeczy na srode? 😉
Ja mam tak,ze jak mam niebawem jakas rzecz,chociaz bym ja swietnie umiala (chyba sie tak nigdy nie zdarzylo :cool🙂, nie jestem w stanie zabrac sie, za cos innego 🤔
A zeby nie bylo, ja juz 3 egzaminy za soba, nawet ladnie zdane,bo 2 piatki i czworka 🙂 Najgorzej bedzie w przyszla sode, egzamin z hiszpanskiego, ktory najprawdopodobniej obleje, pozniej jeszcze 2,dzien po dniu i wlasnie tzreba byloby postarac sie o jakis przetermin.
ninevet, a nie wolalas, pouczyc sie na jutro zamiast robic rzeczy na srode? 😉
różnica jest taka, że jutro mam zerówkę, a wszystkie projekty mam już, albo po terminach, albo baaaardzo po terminach i żeby mi je przyjęli muszą być super, muszą błyszczeć, muszą lśniiiiić . [trochu mi już od tego siedzenia przy kompie wali 😜 ]
Edit: Własnie policzyłam, że siedze przy kompie od 9 godzin z jedną przerwą na spacer z psami 20 min.... 😵 idę stąd !
Ja cały czas siedzę nad zagadnieniami na obronę i coraz bardziej się boję 🤔 To co powinnam umieć mam już chyba opanowane, ale po głowie chodzi mi myśl co będzie jeśli dostanę jakieś dodatkowe pytanie z tego, czego akurat nie powtarzałam...
Bardzo proszę o voltowe kciuki, jutro po 10 powinno już być po wszystkim 😉
remendada Szalejesz! Gratulacje 😀
Klami Co poradzisz, trzeba się spiąć i jakoś dać radę 😉 Poprzedni semestr był dla mnie najbardziej koszmarnym w ciągu trzech lat studiów, ale jakoś mi się udało 😉 Tobie też się uda 🙂
Ja swoją pracę prawie napisałam. Zostało mi jeszcze stronnictwo polityczne i stosunki między ZSSR a całym światem. Pierwsze zaliczenie 14.06 ze statystyki. 😵 , następne 23 z cywilizacji.
Aktualnie mam 2 prace do zmęczenia. Tą o Czarnobylu już kończę, a mam jeszcze do napisania jedną na prawo europejskie. Dodatkowo 3 wypowiedzi ustne. Ja prezentacji wręcz nienawidzę. Największa męczarnia dla mnie to właśnie robienie prezentacji. Koszmar.
Pauli- będę kciukać przed swoim zaliczeniem, bo ja wchodzę o 10. Więc wszyscy dobrzy ludzie, jak będziecie trzymać kciuki za Pauli przed 10 to nie puszczajcie i potrzymajcie jeszcze trochę za mnie.
Ja wole robić wszelkie prezentacje i inne takie bzdety, bo mogę to spokojnie w domu ogarnąć i nie stresuje się kolokwium.
A ja wolę jednak się uczyć, czytać, powtarzać, nagrywać, chodzić po domu z kartkami niż być przyklejona do kompa od kilku/kilkunastu godzin i rzeźbić ... 🙄
Pauli- pojechałam na izbę w nocy i dostalam jakieś leki i dałam rade pojsc na obronę i nawt się obronic. Z pracy 5, z obrony 5, niestety na dyplomie 4,5. Srednia z trzech lat mocno zaniżyła(wszędzie tak jest, że liczy się taką średnia z tych trzech skladnikow? czy brana pod uwage jest sama praca i obrona jako ogół?). Ale jestem zadowolona! mam wakacje! I teraz trzymam kciuki za Was wszystkie! :kwiatek:
To trochę dziwne. Bo jak ktoś ma średnią 4,0 to ciężko jest mu na 5,0 wskoczyć. No ale przynajmniej ma pewność, że raczej niżej nie spadnie. U mnie jest bardzo mało osób, które mają średnią znacznie wyższą niż 4,5.
W środe mam jeden egzamin na 9 a zaliczenie na 9:30. Wykładowca poproszony o zmiane terminu, bo jednak nam się to nakłada odpisał "Przepraszam państwa ale od kiedy to mój problem ?"
No to ja oficjalnie dołączam do maratończyków : Dziś : koło z fizjo Jutro: Koło z epidemiologii ( plus jak zwykle odpytka z mikro ) środa ( dziwnie wolna ) Czwartek : pierwszy exam z tej sesji , na rozgrzewkę angielski Piątek : na 80% poprawka z immunologii 😵
a w poniedziałek zaczyna sie sesja, i czy u Was na uczelni też tak jest , że do samego końca Was cisną , my jeszcze nie mamy kart zaliczeniowych , ba nawet nie ma jeszcze rozpiski do indeksu , a jak my niby mamy dostać zaliczenia z ćwiczeń żeby móc podejść do egzaminu 😵 kocham tą uczelnie .
I żeby było śmiesznej , to dziś nagle prof od fizjo zmienił zdanie a propo egzaminu ( nie wiem czy mu się nowa wizja przyśniła czy co ??) stwierdził że , w sumie jednak obecności na wykładach się nie liczą ( a wcześniej opcja była taka że trzeba było być na każdym żeby mieć przedtermin 🤔wirek🙂 tylko jak ktoś ma dwie 4 z obu semestrów to ma przedtermin i uwaga !! jak ktoś ma dwie 5 na koniec obu semestrów to jest zwolniony z egzaminu . Wszystko było by ok , gdyby nie to 5 maja Ci co maja zajęcia z najlajtowniejszymi prowadzącymi czyt. same uczelniane cioty , natomiast cała reszta ma co najwyżej 4 :/ . No i współczuje tym co tak wytrwale chodzili na te nudne wykłady ...Ci dopiero muszą być wściekli ...
To i ja ponarzekam: - dzisiaj prezentacja na seminarium o stanie prawnym w geodezji i kartografii (w nocy do 4 siedziałam i sklecałam, nie ma to jak zawsze wszystko na ostatnią chwile) a później koło z geodynamiki - jutro (a w zasadzie to już dzisiaj) koło z gospodarki nieruchomościami, wypadłoby dobrze napisać bo niewiele mi brakuje żeby załapać się na zwolnienie z egzaminu.. jedyne zwolnienie heh odpukac! - w srode termin zerowy egzaminu z zaawansowanych metod opracowywania wyników obeserwacji - w czwartek zerowy termin z pomiarów przemieszczeń Do tego do oddania jeszcze wciaz: 2 sprawka z zaawansowanych metod opracowywania wyników obeserwacji 1 sprawko z geodezji fizycznej i grawimetrii geodezyjnej 3 sprawka z pomiarów przemieszczeń 2 sprawka z geodynamiki
Fajnie byloby oddac wszystko w tym tygodniu ale raczej w to nie wierze...
Ale żeby nie było tylko narzekania toooooooo... w indexie juz całe 3 wpisy mam 💃 🤣
ninevet, niefajnie z jego strony:/ to my mamy poniedziałek egzamin, we wtorek następny, a babka nam chciała zrobić normalny angielski w poniedzialek o 19! oj długo trzeba było pertraktować żebyśmy mogli go odrobić w tą środę...:/
ehh a ja od 3 godzin próbuję napisac dwie prace... jedna na stronę, druga na 8. i kurna nawet nie wiem jak zacząć🙁🙁🙁 chyba pomarkuje dzisiaj🙁
Juppi !! Jedne cwiczenia juz do przodu. Wynik drugich dopiero jutro, ale jestem dobrej mysli. Zobaczymy. 😉 Bedzie dobrze, nie moze byc inaczej. Jeszcze tylko 2 tygodnie a w ich trakcie 4 egzaminy.