ja się rozglądam za nowym samochodem, który trochę ukoi ból mojego portfela 🙂
ale przeglądam te samochody i nic 🙁 macie jakiś pomysł na auto nie za małe, które pali "rozsądnie"?
obecnie jeżdżę czymś takim, tylko, że niebieskim:

benzyna+LPG, tyle, że benzyny spala 11, a gazu 17
i nie wyobrażam sobie chyba siebie w jakimś maluśkim peuguocie, a z drugiej strony - nie wyrobię chyba ddalej finansowo. poza tym, dziadek powoli się już sypie.
Macie jakieś pomysły?? Jakieś propozycje samochodów między pożeraczem, a super oszczędnym maluszkiem? luksusów wielkich nie potrzebuję.