Forum towarzyskie »

Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)

Evson, doradzę ci tylko, żebyś zapytała w kilku miejscach. Myśmy ostatnio podobnie "załatwili" czyjś samochód  😡 i pytani fachowcy twierdzili, że uszkodzenie da się zrobić za 500 PLN, a warsztat do którego zgłosili się poszkodowani zaśpiewał... 3000, co raczej przekraczało połowę wartości samochodu  🙇
Za ile zrobili to ostatecznie - nie wiem, bo scedowaliśmy rzecz na ubezpieczalnię, trudno  🙁
Wiem, że sporo zależy od konstrukcji nadkola/samochodu (to był trzydrzwiowy, nadkole tworzyło niemal ćwiartkę samochodu, duże okno) i od tego czy przypadkiem... nie przerdzewiałe  🙁
Evson lakierowanie troche kosztuje... Sama mam porysowane auto, tyle że aż do podkładu, mniejsze ryski były zasamrowane 'magiczną pastą' a te większe niestety trzeba szpachlować, też mi serce krwawi bo auto się rozpada a ja za nic w świecie nie umiem go sprzedać i nie chcę. I najgorsze jest to że to wszystko cholernie dużo kosztuje 🙁
Wgniecenia mam na masce (głupi żart pijanych kolegów), nawet nie myślę ile to kosztuje, bo się nie wypłacę, jeszcze mi progi odleciały 3-go maja jak śnieg spadł i tak wiszą kilka cm nad ziemią, jak się później okazało, auto było na szybkiego malowane, a progi przyklejone na zardzewiałą blachę 😵
zalezy gdzie😉 mialam zdezak wnieciony, z czujnikami itd dostalam z AC 2000zl a zrobilam za 400zl i sobie polerke jeszcze za 200zl zrobilam  😁 a zrobione bylo tak fachowo, ze przy sprzedazy auta ludzie z serwisu musieli sie troche zastanowic czy to bylo robione czy nie😉
Dzieki halo za rade. Po swojemu zrobiłabym pewnie tak ze jak ktos by mi zaspiewał 2 tys to bym myslala ze tak musi byc, a skoro taaaaka rozbieznosc potrafi byc to faktycznie sie porozglądam.. No i wlasnie moj tez niestety 3-dzwiowy, mysle ze moze byc problem... Szkoda tylko ze kompletnie nie mam czasu sie tym zajac :/
Mysza no własnie ja glownie po to brałam AC bo slyszalam jakie drogie te rzeczy potrafia byc. Ale takiego gowienka przeciez nie bede sobie przeciez brac z ubezpieczenia.. Normalnie rece mi opadły, bo o ile wymiane naprawe czesci jestem w stanie przebolec, to jednak kosmiczne pieniadze za blache.. troche przykro.
Evson Ty chociaż możesz mieć AC, u mnie w aucie to nie przejdzie. Za stare na AC 😵
Dziś została wpłacona zaliczka za mój pierwszy samochód  😂
po długiej wojnie z rodzicami stanęło na nieśmiertelnym golfie  🤣

w środku jest całkiem okej, blachaarsko troche kuleje ale jak go odbiore tata przykręci nowe blachy i będzie śliczny dresowóz  💃
A jeździ ktoś może Mazdą 323, wersja V ?
323 owszem, ale eFka i IV 🙁
Jak mam rozumieć ten brak entuzjazmu?  😉
Entuzjazm jest, ba, jest ogromny! Przecież JEŹDZI  😀iabeł:

Tylko w kwestii twojego zapytania: krokodyl jest z [s]poprzedniej[/s] generacji względem tej, której szukasz - nie wiem, czy będę mogła być pomocna 🙂 I to nie golas, a eFka.

EDIT:
No tak, już mnei kolega uświadomił, że bzdury piszę:
Krokodyl jest BG z generacji VI, a nie IV.
Po drugie, kazał autko umyć i w końcu ofotografować. Phi, od razu widać, że nie mieszka w Gdańsku i nie dzieli parkingu ze stadem mew  🙄
Alvika, grzeszysz! krokodyl to tylko i wyłącznie saabik :P
Mechanik też się przy tym upierał - ale powtórzę: moja mazda jest zielona, długa, ma wyłupiaste oczy i blacharkę w fale dunaju (po gradobiciu). Wypisz, wymaluj: krokodyl  😎

a my jesteśmy w trakcie sprzedaży aut
toyota carina poszła wczoraj
teraz reno

a kupujemy Ocatvię 🙂
Dobry wybór.
Alvika, zakochałam się  😜
mój spedalony pogromca szos, Punczella 😜

Bliska mi osoba cudem dziś przeżyła czołowe zderzenie połączone z dachowaniem (w biały dzień na prostej drodze nagle wjechał w nią pijany idiota...)
Cudem.
Toyota corolla po wypadku wyglądała tak:

Jej konstrukcja pięknie przyczyniła się do uratowania życia. Wybuchły też obie poduszki.
Osoba kierująca autem jest lekko podrapana i ma ślad od szarpnięcia pasów. To wszystko.. Nie do wiary, ale naprawdę kierowcy nic się nie stało.
Dzięki Bogu, dzięki Bogu.
Jest milion "gdyby", ale jednym z nich jest: gdyby jechała gorzej skonstruowanym autem mogłoby być inaczej.
dempsey O MÓJ BOŻE 🤔
o kurcze! to wlasnie jest najgorsze, ze chociaz nie wiem jak bardzo przestrzegajaca zasad i przepisow osoba by nie jechalam, zawsze moze sie zdazyc nieszczescie, bo jakis pijany czy szalony kierowca spowoduje wypadek... szok!
pocieszylas mnie ta toyota bo tez mam auto tej marki.
to i ja się przyłącze do pochwały toyoty

w grudniu kobitka wjechała mi w tył mojej corollki, wpadłam w poślizg i waliłam we wszystko co sie dało kręcąc sie jak szalona. Auto całe pogniecione a ja wyszłam bez szwanku, środek toyoty jak nie tknięty praktycznie. Trzeba przyznać że konstrukcja super.
Evson, znalazłaś już jakiegoś lakiernika w czwie? Myje sobie spokojnie mojego bolida, 3 raz bo przecież czarnego nie można umyć raz żeby było czyste. Patrze hmm... trzeba trochę podjechać. Wsiadam jadę i... buh. Idealnie prosto zderzakiem w zabytkowego żeliwnego niskiego grilla mojego ojca, na którego punkcie ma świra. Noga urwana zderzak zarysowany:-/ wrr
Siss niee, staram sie nie patrzec na niego z prawej strony po prostu  😀 Bardzo przydzwoniłas? Jesli sam zderzak i to tylko zarysowany to mysle ze niewielka i niedroga robota. W przyszłym tyg musze odstawic auto do mechanika bo jęczy, on ma jakiegos znajomego niedrogiego lakiernika to sie wypytam.
O włąsnie, znowu pozawracam gitare, moze ktos wie.
Jesli mi samochod piszczy (nie tak przeraźliwie,ale słyszalnie) po przejechaniu kilku/kilkunastu km co to to moze oznaczac i czy jest 'groźne'?
Jezdze glownie trasa a silniczek mały,nie wiem czy nie za bardzo go katuje, bo dopiero od jakiegos czasu sie zaczelo tak dziac.
Sa dni ze popiszczy minimalnie, a sa ze caaaaaaaly czas. Glownie jak spadna obroty (3,5  do 2,5 np)na wyzszych biegach  i wyzszej predkosci, czesto tez na zakretach,lub przy dojezdzaniu do chaty na 1,2ce. JAk dam hamulec to przestaje. Dzieje sie to tylko podczas jazdy, byl sprawdzany przy samym wlaczaonym silniku inic, pasek tez dociagniety.
Przyczyn może być wiele. Ja bym obstawiał klocki/tarcze hamulcowe. Jeśli masz założone nowe to jest to normalny objaw docierania się klocków, jeśli stare to warto sprawdzić.

Druga opcja - jednak pasek. Fakt, że jest on naciągnięty nie ma znaczenia, bo równie dobrze może Ci piszczeć któraś z rolek, po której idzie pasek. Rada - zdejmij pasek i odpal silnik bez paska. A masz klimę?

Trzecia - zatrzasnęłaś teściową w bagażniku. Z tym, że objawem byłoby wycie, nie piszczenie. Oczywiście nie wiem jaka jest Twoja teściowa - generalizuję tylko 🤣

Jeśli auto robi takie "rrrrr rrrrr" przy dodawaniu gazu (jakby się coś poluzowało) to są to zawory? Bo tak stwierdzili nasi spece 😀 Rozumiem że to dużo kosztuje? Zwalę tego forda z jakiejś górki :/
wawrek
No to przynajmniej jedna opcja z głowy bo nie mam teściowej  🤣
Chyba jednak odstawie dziada do tego mechanika, niech pojeździ, posłucha.
A z tymi rolkami- powinno byc słychac po prostu przy pracujacym silniku?Bo to piszczenie slychac tylko podczas jazdy i to po paru km. Na wlaczonym silniku bylo sprawdzane u mecha i niczego nie mogl wytropic.
Klocki pewnie stare, nie wiem,sprawdze.
Klimę teoretycznie mam ale nie działa, kolejny temat który musze ogarnac. Nie wiem czy nie działa-nie działa czy nienapełniona..

gwasz - Może i zawory. Równie dobrze szklanki popychaczy, rozrząd lub nie daj Boże panewki, albo i wszystko razem. Tłoki raczej rzadko same z siebie się sypią. Koszt może być duży ze względu na konieczność zdjęcia głowicy co wiąże się z wymianą uszczelki. Sprawdź u siebie poziom oleju na początku 😉

Evson - Skoro piszczenie pojawia się po jakimś czasie to raczej obstawiał bym klocki lub zryte tarcze hamulcowe. Ewentualnie któreś łożysko lub przegub, z tym, że przegub to by raczej trzeszczał...

olaliście moje rzęsy!!! 😁
Moje auto wręcz wyło w pewnym momencie ale to się łożysko rozleciało w którymś kole. Wymienione łożysko-cichutko aż miło 🙂
MsCarmen - czy to auto zrobiło Ci coś złego?
MsCarmen zalotna ta Twoja Punczella 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się