Ja na to patrzę zupełnie inaczej. Mam samochód jaki mam, stac mnie na niego, na jego utrzymanie, na serwis, na paliwo- tylko dlaczego miałabym przepłacać? Kogo to boli tak naprawdę? I co to za różnica na co samochód jeździ? Prąd, lpg, benzyna, ropa? Stać mnie na utrzymanie, tylko pytanie dlaczego mam przepłacać? Tak naprawdę mój przykład to takie gadanie dla gadania, bo gazu nie mam jak wstawić. Nadal jest tak, że samochód na gaz to wielka ujma?
Rozumiem, że jak już stać mnie na dom pod miastem, na konia, na drogi samochód to już nie mam prawa np. założyć dresu z bazaru? Muszę zawsze, ale to zawsze bez wyjątku pokazywać się w samych markowych ubraniach i zajadać kawior z łososiem, bo pospolitej kajzerki już mi nie wypada? 😉
Naprawdę nie każdy kupuje konkretny model samochodu dla szpanu, dla znaczka. Ja mam samochód duży, komfortowy, bezpieczny i praktycznie nieawaryjny. Silnik duży mam, bo co poradzę, że w tym modelu akurat nie ma innego do wyboru? Chętnie bym zmieniła silnik, gdybym miała wybór. A nie mam. Postawiłam na subaru tribeca, bo to był jedyny samochód, który mi się spodobał i spełnił wszystkie moje wymagania. Miał być nieawaryjny, więc celowałam w japońca. Wstępnie wybrałam markę- toyota. I zdziwko- nie ma odpowiadającego mi modelu- rav4 odpada, land cruiser również. Nic z tego, szukam dalej. Subaru. Forester? Wizualnie mi nie leży. Oko zawiesiłam na tribece- i niestety wpadłam po uszy. Ten i tylko ten. Wybrałam, kupiłam, jeżdżę, jestem zachwycona. Fajnie, gdyby była wersja ze słabszym silnikiem. Ale nie ma. Coś za coś.
ewuś, dokładnie tak. Mało tego, mnie naprawdę stać na paliwo do tego samochodu, ale wolałabym te pieniądze wydac na coś innego. Stąd teraz szukam samochodu ze słabszym silnikiem, może jednak przekonam się do kanciatego forestera..?
Odnośnie drogich aut z gazem. Rozumiem, że Lexus hybrydowy lub elektryczny to dopiero musi być "wiocha". Kupić auto za taaakie pieniądze i skąpić na benzynę 😁
Julita śmieszy to takie podejście jak Twoje. Skoro auto jeździ tak samo za dwa (prawie) dwa razy taniej to ...? Nie wiem obciach czy jak? Czt to bogaci czy biedni niektórzy szanują swoje pieniądze i niekoniecznie chcą puszczać je z dymem, a niektórzy mają to głęboko i daleko - najczęściej ci, którzy jeżdżą nie za swoje.
Naboo - spotkałam się z takim podejściem 😉 Ma mieć wielki silnik benzynowy i ryczeć 🙂 bo inaczej wiocha.
Ale żeby tak nie wychwalać to powiem że moje zagazowane auto nie jeździ niestety tak samo na gazie. Najpierw zamontowali mi za słaby reduktor i cośtam jeszcze (wtryski??), potem inni spece już wymienili na dobrze dobrane, ale nadal są problemy. Auto czasami gaśnie przy przełączaniu na gaz zimnego silnika, zaświeca się też kontrolka od silnika - a mechanik twierdzi że posprawdzał wszystko i to jest od zbyt ubogiej mieszanki.. I to nie jest wypasione auto - popularny amerykański suv - ford escape.
A mnie śmieszą zagazowane wypasione auta za kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy... I sama nigdy żadnego swojego auta nie zagazuję...
haha to co powiesz na smoka 5,7 w benzynie i 350 km i jest zagazowany? I zmieniło się tylko to, że nie płacę za benzynę 2 tys miesięcznie tylko niecały 1000. Czyli znaczy to, że jestem śmieszna bo mam samochód z dużym silnikiem, ale jeżdżę na gaz? O rany człowiek całe życie się uczy 😂
Ludziska, kto jeździł/ł fordem KA, pospolitą "kaczusią"? Jak wrażenia? Dostałam przykaz wstępnego rozejrzenia się za pierwszym mobilem ( :emoty327🙂 i chciałabym raczej coś niewielkiego do jazdy po mieście. Żadne combi ani wybajerzone cuda na kiju, ma to być raczej taki samochód "na dobicie", dla świeżaka :P Marzy mi się yariska, ale niestety mendy twardo trzymają cenę, nawet za używkę. ;-) Poza tym myślałam nad seatem ibizą, oplem (corsa, vectra?) i vw polo/golf. Jakieś inne sugestie?
Naboo nie wiem co mają hybrydy do gazowania wg. Ciebie i Twój komentarz jest zupełnie zbędny i bez sensu bo nigdzie nie pisałam ani o hybrydach ani o elektrycznych. Zresztą nie muszę się tłumaczyć ze swoich upodobań silnikowo/gazowo/benzynowych😉 Nie widzę sensu w kupowaniu drogiego, fajnego auta i zakładaniem mu gazu i tyle. I nie ma co ciągnąć tego tematu bo z tym to jak z polityką... Każdy ma swoją rację i nikt nie zmieni zdania:P Ja dalej będę przeciwniczką, a Wy dalej będziecie zachwyceni instalacjami gazowymi😉
Dziewczyny oczywiście, że macie rację. Ja swoim niespełna 2litrowym silnikiem na gazie "przejeżdżam" 600zł miesięcznie to jakbym miała wydać na benzynę 2 razy tyle to szok. Nie powiem, że mnie nie stać, bo stać mnie. Zadaje sobie tylko pytanie po co? W jakim celu? wole te pieniądze odłożyć i pojechać sobie na wycieczkę zagraniczną czy odłożyć na jakieś inne potrzeby. Julita zapewne gdybyś miała na swoim utrzymaniu kilka aut w większej rodzinie to byś inaczej zaśpiewała gdy wydarzyłaby się sytuacja losowa i trzeba by było zacisnąć pasa. Po co marnować swoje/nieswoje ciężko/lekko zarobione pieniądze? Ja sensu nie widzę. Mam o takie szczęście, że mój samochód wystarczy raz w roku zatankować benzyną do pełna i mu starcza. 😉 Natomiast drugi do już diesel który też sobie lubi "spalić" i zaczynam się zastanawiać po co mi on był...
Moon masz na myśli starego Forda Ka czy tę nową wersję? Jeździłam tym nowym modelem Ka przez tydzień- bardzo komfortowo sie go prowadziło, ale miał tyle wad, że w życiu nie rozważyłabym kupna tego modelu.
Edytka, starą kaczusię, starą. Na nową mnie nie stać :P A jakby było, to chyba wolałabym te $$$ wydać na jakieś używane audi A3, albo właśnie Toyotkę... ;-)
Moon ja jeździłam zaraz po zdaniu prawka Golfem III. Samochód w rodzinie od nowości, mieliśmy go w sumie 14 lat. Nigdy się nie zepsuł, wymienialiśmy tylko części eksploatacyjne. Fajny samochód, bo nie jest bardzo malutki, ale sporo rzeczy można do niego spakować 🙂
Ja za to oglądałam i Yariski i Polo i Corsy. Kupiłam Corse c choc rownie dobrze moglam wybrac cos z pozostalych (chociaz Yariski do 13 tys, rozchodziły sie jak swieze bułeczki). Jak na razie jestem bardzo ale to bardzo zadowolona, choc cos wiecej pewnie bede mogla powiedziec dopiero za jakis czas 😉
Dzięki laski :kwiatek: Generalnie kaczusie podobają mi się że tak powiem "z twarzy" są takie opływowe no i nieduże. I to chyba koniec ich zalet, na to wygląda :P I właśnie coraz bardziej patrzę na ibizki, ponoć fajne małe autka, w dodatku w fajnych cenach można upolować. Wiadomo, że mam jeszcze kwestie budżetu jaki będę miała do dyspozycji, ale póki właśnie chcę wiedzieć na co w ogóle patrzeć.
A co do A3, to chyba byłoby mi szkoda audi na pierwszy samochód... 🤣 Już wystarczy, że mam stan przedzawałowy, jak prowadzę kombi A4 (obniżone, na felach 😵 ) mojego TŻ.
na poprawę humoru z powodu szalejących cen paliw news od mechanika że po zimie do wymiany tuleja wahacza, poduszka mostu i amortyzatory z przodu. chyba się upiję z radości
I dlatego kocham swoje subaru- jest tak skonstruowany, że nie wiem co by trzeba z nim zrobić, żeby wymieniać cokolwiek poza klockami hamulcowymi i filtrami i olejami. W ciągu roku wydałam na serwis niecałe 3 000 zł 🥂 A serwisuję się bardzo regularnie. To szalona odmiana po voyagerze, który rocznie mnie pochłaniał dobre 12 000 na same przeglądy, bo zawsze coś się zje*ało- a to amortyzatory, a to turbina, a to zawieszenie. Never ever dziada.
zen, jechalam dzisiaj za tribeca, bylas moze w piasecznie? 😀
smiac mi sie chcialo - jedzie baba i zamiast sie skupic na drodze, czy myslec o tym po co jedzie tam gdzie jedzie, czy o czymkolwiek np. co na obiad, to mysli o tym czy przed nia nie jedzie ktos z forum 😂
w cenach paliw na stacjach,dobija mnie ostatnio to,że kurs brentu od tygodnia sukcesywnie jednak spada,a ceny paliw na stacjach wariują...zaraz będzie jak z cukrem 👿
dziś na stacji LOTOSU ON kosztowała uwag - 5.15 PLN 🤔
myślę,że zaraz to wariactwo się skończy - raz,kończy się zima i zanim nie zaczną się wakacje a razem z nim sezon urlopowy,to powinniśmy poczuć ulgę choć na jakis czas...dwa,na przełomie czerwca/lipca 2008 brent kosztował horrendalne 144-145$ za baryłkę,a jakoś nie pamiętam,by ON czy PB kosztowały wtedy 6zł za ltr.😉 trzy - tłumaczenie tego co się dzieje w Libii jako powód wzrostu cen ropy już przestaje być interesujący...inne kraje arabskie z przyjemnością zapełnią tę lukę....
Ja mam Ibizę w dieslu, ma ponadczasowy silnik 1,9 tdi - to te silniki, które robię po 500tys km i cały czas jeżdżą. Moja ma najechane 180 tys,niedawno była na wielkim przeglądzie łącznie z oglądaniem silnika i mechanik mówił że jeszcze długo pojeździ 😉. Moja wersja silnika ma 100koni mechanicznych, ale jest bardzo dynamiczna. Pali w mieście 6,4l, na trasie 4,2-4,7l. W cyklu mieszanym około 5l/100 km. Jestem bardzo zadowolona, stosunek dynamiki do spalania jest idealny ;-) Mam ten model:
(...)Również w maju szykuje się duży wzrost cen paliw, związany z wycofaniem się rządu z ulgi w akcyzie za dolewane do nich biokomponenty. W związku z tym wydarzeniem paliwa mają zdrożeć o 10-15 gr na litrze. A zatem wyjeżdżając na długi majowy weekend zatankujemy już po nowemu – o cenach poniżej 5 zł raczej będzie można zapomnieć.
Zdrożeć ma także gaz z importu – według Wyborcza.biz, dojdzie do tego już w kwietniu. Chodzi o gaz z kontraktów długoterminowych, jakie łączą Polskę czy Ukrainę z Gazpromem. Podwyżki, związane ze wzrostami cen ropy, u naszych sąsiadów zostały już zapowiedziane. Ropa Brent z Morza Północnego mocno podrożała od początku zamieszek w Afryce Północnej. Jest najdroższa od ponad 2,5 roku.(...)
Ja wam polecam Nissana Micre model K-11 ten starszy, jako pierwszy samochód idealny, mały zwinny sprytny, ekonomiczny. Im więcej cisnęłam tym mniej paliła, zero problemów z parkowaniem w mieście bo zmieści się w każda dziure. Ceny części wcale nie takie drogie jak straszą. Zreszta prawie bezawaryjny. Śmigałam nia przez 3 lata i oprócz klocków filtrów oleju i przegubów (ostatnio) nic nie wymieniałam. Opony nowe to koszt około 80-130zł szt więc nie którzy nawet używki nie dostana w tej cenie. Micron to taki miejski drapieznik. Wczesniej jeździłam SC, fiestą, clio, Golfem i z micry byłam najbardziej zadowolona. Niestety potrzebowałam większego auta i musiałam się z nią rozstać. Przesiadłam sie do francuza ale kiedys napewno wróce do japońców.
Mój mąż ma Murrano i tego nie polecam, pali jak smok nawet na gazie, ciągle coś sie psuje niby tylko pierdoły ale nikt sie nie chce podjąc naprawy poza servisem, ostatnio wymieniał zarówki w światłach zapłacił 800zł ale nawet nie spytałam czy za jedna czy za komplet, zakup opon to ok 3 tys zł. Servis nie ma części od reki wszystko zamawiają ze Stanów i trzeba czekać. Auto przyjechało z USA i juz na poczatku trzeba było wymieć pół samochodu zeby spełniał polskie normy. Fakt, ze komfort jazdy jest fajny i prowadzi sie bardzo dobrze, jedyne co to mógły miec większy skręt.
ash, wszystko rozumiem, tylko jest coś specyficznego akurat w rozwiązaniu technicznym subaru tribeca, że dość ryzykowne jest wstawienie do niego gazu.
Mam pytanie jaką instalację i czy w ogóle to jest do zrobienia w Subaru Tribeca z silnikiem boxer 3,6l benzyna, rocznik 2009.
Krzysztof Rodels:W przypadku tego samochodu nie wskazany jest montaż instalacji gazowej. Wynika to ze specyficznej konstrukcji silnika.
(Krzysztof Rodels: były konsultant ds. samochodów z zasilaniem ekologicznym przy Société Générale de Surveillance, posiadacz prototypu VW Golfa wyposażonego w fabrycznie zamontowaną instalację zasilania LPG najnowszej generacji). 🙂
Nestor, nie wiem w jakim celu to piszesz bo ja wcale nie namawiałam Zen do zagazowania auta. Napisałam co widzę na własne oczy i z czym się spotykam pracując w takiej branży a nie innej. Dałam nawet linki do zdjęc i filmiku z montażu Subaru Tribeci z silnikiem boxer. Klient jeździ i jest zadowolony. Jak widać da się i nie psuje to samochodu. Tyle.
Nestor, nie wiem w jakim celu to piszesz bo ja wcale nie namawiałam Zen do zagazowania auta.
Cel jest bardzo prosty - są modele samochodów, które nie nadają się do instalacji gazu - albo ze względów technicznych, albo z tego powodu, że producent sobie tego nie życzy i np. tak oprogramowuje komputer, że trzeba go "obejść", co w skrajnym przypadku może nie być wskazane. Ten sam model samochodu może nadawać się do instalacji lub nie - wystarczy, że różni się datą produkcji.
Instalacja gazu nie jest wskazana do żadnego auta. Przecież to "ciało obce" i modyfikacja. A założyć da się w każdym - wystarczy odpowiedni warsztat i gra. Ja osobiście gazowi mówię zdecydowane NIE!!! A niech chleje te 12l.