Forum towarzyskie »

Jakie AUTO, czyli czym i dlaczego jeździmy? ;)

gwash, witaj w klubie!
Mój opel już w cudzych rękach, a mężowskiego passata z automatem właśnie szlag trafił  😀iabeł:  Skrzynię będą rozbebeszać. Ja zamierzam się wypiąć i zignorować rachunek od mechanika. Jego zabawka - jego fakturka, chciał automat no to ma!  😂
Dobrze że mój chłop nie zajął takiego stanowiska ja Ty 😉  😀

My oboje proautomatowi pomimo w.w. szkód. 😉
Cholerka jestem pewna że to auto musiało już być takie kupione :/
Cholerka jestem pewna że to auto musiało już być takie kupione :/
Mam to samo podejrzenie. Prosiłam, żeby do zaufanych znajomych na warsztat wstawić tego passata przed zakupem i naprawdę przejrzeć bebechy. Ale nie, bo on ufa tamtym mechanikom.
"Uf uf"
jak już wszyscy mówią na czym się uczyli to ja na takim graciku...

aż serce ściska z tęsknoty...
też był chumorzasty. potrafił zgasnąć w najmniej oczekiwanym momencie podczas jazdy. nadmuch na szybę piszczał jak zabijane zwierzę 😉 szyby nie działały, jedne drzwi też, wszystko stukało, pukało, a ile się trzeba było nakręcić kierownicą zanim skręcił... mięśnie wyrobiłam 🙂
Moją miłością były Polonezy, zawsze marzyłam o kombi, ale jak już zaczęłam zarabiać to nie było nowych 🙁  W rodzinie 1 autko to był Tico, potem 2 Polonezy, potem był mój własny Chrysler Neon. Razem z mężem dołączył Matiz, którego ja dobijam po zezłomowaniu ostatniego Poloneza. Po ślubie mąż przesiadł się w Kię Sportage, bo bał się, że w zimie na 6.00 do pracy nie dojedzie, bo śniegiem zasypie drogi. Już mu schiza przeszła  🤔wirek:  więc kupiliśmy wreszcie nowe autko Citroena Nemo. Brakuje mi jednak Poloneza, jakie to było pakowne auto!!! Do pracy Matizem, gdzieś dalej Kia Sportage, nie trzeba się martwić o krawężniki  😅
Small Bridge
W mojej rodzinie były chyba ze trzy Polonezy. Dla mnie ten samochód to jakaś masakra, jechałam nim raz i powiedziałam, że nigdy więcej 😵
moim zdaniem to taka toporna krowa, którą ciężko się prowadzi, ale trzeba im przyznać, że wszystkie służyły dzielnie.
ja - juz po kursie - "uczylam sie" na.... Fordzie Mondeo Kombi  😂 niesamowite przyspieszenie, ogromna pojemnosc skokowa, diesel, tylko dlugi jak diabli  😤 nie wiem, jak ja to parkowalam  🤔wirek:
co nie zmienia faktu ze po tym jak z tego samochodu "wysiadlam" to juz chyba wszystko potrafie zaparkowac  😁
a może ktoś Sintrę użytkuje? 🙂
Ja się uczyłam (przed kursem  :hihi🙂 na Golfie III 🙂 Z resztą po dostaniu prawka jeszcze prawie rok jeździłam Golfikiem 🙂
rewir
odradzam włoskie starocie, lepsze w poróenywalnym wieku samochody japońskie 😉
mam porównanie w segmencie wyzej - jezdze hondą Civic, 10-lat, 335tys, a sasiad ma Palio weekend, podobny wiekowo, km mniej o jakies 100-150 tys
zemści na niego jak nie wiem
zresztą mojej chrzestnej w seicento (10 tys km zaledwie !) poszedł niedawno alternator i cała elektronika  😵

ale i tak marzy mi się alfa romeo  😁



ogurek
klasyka, słyszałam z opowieści że bardzo "przyjemne" są wyprawy zimową pora tym autem - dziurawe jak ser szwajcarski

Ja się doszkalalam na moim civicu, bardzo go lubię ale wkurza mnie jego zaparowywanie - jak z takim czymś walczyć ?
dodam, że po właczeniu klimatyzacji odparowuje  w momencie. Jednak wolałabym zima nie zamarzać
armara, ja sama byłam długo w Civikach zakochana. Wyleczyły mnie skutecznie koszty serwisu i delikatność podwozia (jak na moje potrzeby dróg nieutwardzonych).
Mojemu znajomemu właśnie Polówka padła  🤔 mam nadzieję, że uda się naprawić, bo bardzo lubię ten samochodzik 😉
Gillian - znajomi mieli Sintrę, a mniej więcej równocześnie my mieliśmy Zafirę. Oba te auta cały czas się sypały - a to dziura tu, a to wyciek, a to coś z elektroniką, a to czujnik spalin odłącza dopływ paliwa. Masakra. Co prawda były to samochody dość używane - obydwa miały przebieg powyżej 100 tyś.
gwash, dzięki, podobną opinię usłyszałam w warsztacie. No to szukam dalej jakiegoś zgrabnego vana 🙂
zgrabny van? może renault scenic? posiadam i kocham 🙂 chociaż wady swoje ma...
A ja być może będę jeździła Skodą Roomster.
Czy ktoś ma doświadczenia?
Jedyne doświadczenie jakie miałam to Oktavia i powiem tyle: "szkoda, że to skoda". Do dłuższej jazdy niewygodne siedzenia, mimo klimatyzacji mokre plecy w lato (podobno to wina tapicerki) i kiepski promień skrętu.
Ale znam też zadowolonych z tej marki.
Mój ojciec jeździ Skodą Octavią, rocznik 2007, od nowości.
Auto bezawaryjne, komfortowe. Na nic nie narzeka, a mi na miejscu pasażera też jeździ się dobrze. Jedynym minusikiem jest słaba jakość muzyki, ale to można zmienić 🙂😉


Moje kochane dziecko skończyło ostatnio 12 lat i 44 444 przejechanych kilometrów 🙂
zero awarii, zero wypadków, zero problemów  😍

p.s. dajcie znać czy widać zdjęcie, bo skopiowałam z nk
nie widać  😉

a ja zarzynam (skutecznie  :hihi🙂 mojego błękitnego fiacika, ciekawe jak długo jeszcze pociągnie  😎
zdjęcie poprawiłam 🙂
specjalnie pojechałam do lasu zrobić jej portrecik  😉

Kocham ją całym sercem, jest brzydka, jest słaba (1.0? 1.2?), jest głośna, nie ma wspomagania, tapicerka jest straszna ale kocham ją  😍 Ani laguna matki ani galant chłopa nie daje tyle radości i śmiechu przy prowadzeniu co ona, bo jak się nie śmiać z faktu, że wdepnięcie pedała do końca przyspiesza tylko tętno, bo auto jak stało tak stoi  😍
to i tak masz mocniejszy silnik niż mój fiacik; mnie się śmiać chce jak kolejny raz zapominam, że w tym ustrojstwie 5 biegu nie ma...  😂
Jak rocznicowo, to rocznicowo!

Mi i mojej Francuzce stuknęło już 10 tyś km wspólnie przejechanych.

Bilans:
-wymieniony czujnik cofania
-wymieniona żarówka w przedniej soczewce
więc póki co - tfu tfu - narzekać nie mogę!  😜

Moja Dzidzia:
Jak rocznicowo, to rocznicowo!

Mi i mojej Francuzce stuknęło już 10 tyś km wspólnie przejechanych.


No i gratulacje !  😅
Życzę Ci by Twoja dzidzia była tak zdrowa i tak grzeczna jak moja  :kwiatek:
I ja zmieniłam swojego grand voyagera na genialny samochód, w którym jestem zakochana, i w którym mogłabym spać 👍
Jednak nie highlander, ale chyba lepszy wybór niż toyota 😉



No, no. Cudo 😉
Dziękuję!
Moja miłość trochę upada jak idę płacić za paliwo do tej lalki, ale ożywa na nowo jak odpalam silnik 😉
zen-gratuluję!Trafny wybór!!!  🏇

Ja się po woli szykuję na zmiane auta  😉
I juz wiem,że będzie to Subaru!  😜
Z tym,że ciągle zastanawiam się miedzy Imprezą a Legacy (oba w kombi)  💃
A Tribeci nie rozważasz? 😎
Ja chyba już wpadłam po uszy w miłość do Subaru! Teraz tylko komplet opon zimowych, bo od wczoraj stoję w garażu, nie ruszę się w taką pogodę w uniwersalkach, mimo stałego 4x4- i będę śmigać 💃
Cieszę się, że uważasz że dobrze zrobiłam- po cichu liczyłam na twoją opinię 😀
Dla mnie Subaru to pełna klasa!  😍
Raz wsiadłam i przepadłam... 😁  I tak zapewne wiekszośc ma! 😉
Pewnie nie pogardziłabym żadnym modelem ze stajni Subaru,ale do Imprezy mam szczególny sentyment!
I gdybym nie miała kundla to zastanawiałabym się nad tym czy potrzebuję kombi  😉
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się