Jane Eyre (2011) - uwielbiam Wasikowską, uwielbiam te klimaty, nieziemski Fassbender, polecam wszystkim miłośnikom ekranizacji Jane Austin której osobiście jestem miłośniczką, ale bardziej mrocznie. Jedyne co to końcówka mi się nie podobała, ale to podobnie jak w powieściach Austin, nazbyt romantyczne:P 21 jump street - Mi się nie podobało. No po prostu nie. Władcy umysłów - pomysł spoko. Ale wykonanie? Pomimo iż uwielbiam Emily Blunt, film mi się nie podobał, można było trochę bardziej przepracować scenariusz, grę. Disconnect - absolutnie cudowny, pouczający, poruszający, moim zdaniem obowiązkowy seans dla każdego, powinni puszczać to w szkołach. Obok przesłania, świetny scenariusz i gra aktorska na b.wysokim poziomie, soundtrack, zdjęcia, no super. Moim zdaniem bardzo ciężko zrobić naprawdę dobre zakończenie i to jeden z nielicznych filmów, które je posiada. August: Osage County - kolejny film zakrawający o arcydzieło. Mistrzowska gra aktorska - śmietanka aktorska, więc trudno się dziwić. Skłaniający do myślenia, niektórzy uważają, że scenariusz pozostawia trochę do życzenia - ja zdecydowanie nie uważam, zdecydowanie trafia do grona ulubionych. 50 pierwszych randek - kilka scen - a właściwie jedną, bym sobie absolutnie podarowała, ale poza tym spoko, jako lekki, łatwy film do paczki chipsów albo na rozweselenie. Jak nie cierpiałam Sandlera, tak zaczynam się do niego przekonywać - jest to po prostu zupełnie inny typ filmów niż preferuję, ale w swojej kategorii są całkiem dobre. Mr Peabody & Sherman - fajny, sympatyczny, do despicable me mu daleko , ale przyjemnie się oglądało. Kobieta na skraju dojrzałości - Dopiero co oglądałam 3 razy Adwokata Diabła, a że to Charlize Theron dowiedziałam sie zupełnie przypadkiem. Jakim cudem przepraszam? Niesamowite, nawet porównując zdjęcia wtedy i teraz prędzej powiedziałabym, że to krewna niż jedna osoba. A co do filmu, strasznie denerwowała mnie główna bohaterka (zaczęłam się bać, że skończę podobnie :zemdlal🙂, ale film według mnie dobry. Warty obejrzenia.
Dziewczęta, polećcie proszę DOBRĄ komedię na wieczór 😉 niby tyle tego jest, a ja albo juz wszystko widziałam, albo jest to amerykańska głupia komeia, albo polska, albo sweet love + romantico, którego mój facet nie przetrawi. :kwiatek:
Thymos, jeśli lubicie czarny humor brytyjski ja kocham "wild target" widziałam ze 4 razy i mogę kolejny :P Polecam też "interstate 60: Episodes of the Road", "it's kind of funny story" i "the perfect host"
e: mi się bardzo podobały oba "red" z Brucem Willisem, Freemanem, Malkovichem, Mirren, ale nie wiem czy tego typu też wchodzą w grę
Thymos, miło mi to słyszeć, wszyscy się dziwią, czemu mi się tak strasznie podoba :kwiatek:
e: żeby nie było posta pod postem:
Perswazje (1995) - śreeeednie. Lubię te klimaty, bardzo chciałam zobaczyć coś w tym stylu - nie ma tragedii, ale ekranizacja mogłaby być lepsza. 21&over - na filmwebie nawet nie oceniłam z prostego względu: z jednej strony film całkiem niezły - akcja szybko się toczy, całkiem zabawny - taka ot lekka komedyjka. Z drugiej strony było kilka scen które musiałam przewinąć bo dosłownie wywoływały u mnie odruchy wymiotne. Uczucia mam mieszane. Film jako tako spoko, ale kilka scen to dla mojego smaku totalna przeginka. Lucky number Slevin - byłby majstersztyk, pomysł super, pogmatwany, zaskakujący i inteligentny ALE mimo iż jestem widzem raczej cierpliwym, momentami nudnawy. Tu i ówdzie bym poprzycinała. Oświadczyny po irlandzku - długo nie mogłam się przekonać do tego filmu, ale w końcu się za niego zabrałam. Generalnie pozytywne zaskoczenie, jeśli chodzi o sam film - nie był nudny czego oczekiwałam, jednak pan non-romantico mnie tak niemiłosiernie irytował... Goodiego jako aktora zawsze uwielbiałam, w Stoker się po prostu rozpłynęłam i z bólem serca to powiem, ale nie podobała mi się tutaj nie tylko sama postać (choć taaaak wywołała u mnie dużą niechęć), a właśnie aktorstwo tego pięknego pana. Mimo, że każdy wie jaki jest schemat, kibicowałam temu "złemu". Grand Budapest Hotel - film ani trochę mnie nie zawiódł. Majstersztyk i geniusz. Estetyczny orgazm. Wes Anderson jest Bogiem, mówię Wam. Scenografia jest tutaj największym atutem także należą się brawa również dla Adama Stockhausena, który tworzy z Andersonem świetny duet już od całkiem dawna.
pieczęć, the passion of anna-Bergman w zasadzie polecam wszystko co stworzył 😉 babel podwójne życie weroniki zakochany bez pamięci kłopotliwy człowiek pożegnanie falkenberg
[quote author=szalonakobyła link=topic=51.msg2126871#msg2126871 date=1403722996] Poleci ktoś dobry dramat na wieczór? Ileż razy można oglądać "Marzycieli" 😀 [/quote]
Wczoraj obejrzałam 7:39. Po opisie spodziewałam się jakiejś nastolatkowej tragedii miłosnej, film bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - prosty a zarazem ma coś w sobie.
Z cięższych klimatów lubię oglądać filmy o Afryce - ostatnio Łzy słońca, no i oczywiście dla mnie bezapelacyjnie najlepszy: Ostatni król Szkocji.
bejbi blues - denerwujący, najgorsze jest to, że przez oglądanie tego filmu myślałam o tych dziecich co wychowują się w takich "rodzinach", gdzie często niestety te dzieci umierają. pamiętnik nimfomanki 2 - nie podobał mi się, nie lubię tego typu filmów diabelskie nasienie - nawet nawet, mało straszny zimowa opowieść - bardzo mi się podobał! burzowe tornado - bajeczka, denerwujący statyści Poprawczak - bardzo mi się podobał, mocny Paranormal Activity Naznaczeni - aaa taki hmm wydaje się mało straszny, ale mnie trzymał w napięciu i sie bałam hehe Święta w Canaan - przyjemny, czasami wzruszający Babcia Gandzia - świetny 😉 Auschwitz - podróz do piekła - ciekawy i straszny dokument z 2013 r Babycall - ryjący beret Dom Glassów - dobra matka - widziałam podobny, jednak ten jest lepszy 🙂 film mi się podoba
Wielki tydzień - a taki średni, choć lubię filmy opowiadające o wojnie to ten jakoś szczególnie mnie nie zachwycił szara strefa - o Oświęcmiu, myślałam że będzie lepszy Głębia Oceanu - wzruszający siostry magdalenki - poruszający, polecam
Przepraszam, że się tak wryję i odkopię ten post, ale aż nie mogłam 😁 Jane Eyre (2011) - uwielbiam Wasikowską, uwielbiam te klimaty, nieziemski Fassbender, polecam wszystkim miłośnikom ekranizacji Jane Austin której osobiście jestem miłośniczką, ale bardziej mrocznie. Jedyne co to końcówka mi się nie podobała, ale to podobnie jak w powieściach Austin, nazbyt romantyczne:P
Bój się Boga, Jane Eyre została napisana przez Charlotte Bronte!!! 😁
Od siebie polecę: Detachment - dogłębnie poruszający dramat, już od dawna żaden film na mnie tak nie wpłynął. Rewelacyjna gra Adrien'a Brody'ego. Sound of my voice - inny, fajnie zrobiony, z fajną muzyką, baaaardzo intrygujący. Zakończenie świetne. The East - opinie są różne, ale jeśli przymknie się oko na to, co główni bohaterzy reprezentują, to staje się bardzo fascynującym filmem.
zrobiłam sobie dzisiaj Johnny Depp day 😉 Jeździec znikąd bardzo fajny i bardzo przyjemny. mnie się podobał i uśmiałam się. rola konia zagrana po mistrzowsku 😁 Transcendencja ciekawy na pewno. 😉
podgrzej wątek trochę tym 😁 czyli wypuszczonym parę dni temu trailerem 50 Shades of Grey 😉
W sumie jest to bardzo ciekawe, bo jak zrobić 1,5 godz film na podstawie książki w której nie ma fabuły 🤔
Na fali szaleństwa książką, też się skusiłam, a jakże 🏇 ale nie dotrwałam nawet do połowy 😵
Ja z przekonania do kina nie pójdę, ale na nielegalu obejrzę. Co jak co, za mainstreamem nie trzeba podążać, ale ja tam go lubię dokładnie zawsze zbadać 😉
Najśmieszniej by było jakby miał kategorię PG13, co wcale nie jest takie niemożliwe 😁