Jakiś fajny, nie za duży ogier skokowy dla klaczy sp ? Z możliwością wysyłki nasienia świeżego. Zależy mi przede wszystkim na dobrej głowie i dobrej technice skoku, fajnie gdyby było już jakieś potomstwo.
Robaczek M. będę w tym roku na Polagrze. Tam ma być kilka ogierów szetlandzkich. Popytam czy są jakieś opcje wysyłki nasienia. Lub napisz do Stowarzyszenia Hodowców Kuców Szetlandzkich w Nowogardzie i tam powinni ci udzielić fachowej odpowiedzi.
Jakiś fajny, nie za duży ogier skokowy dla klaczy sp ? Z możliwością wysyłki nasienia świeżego. Zależy mi przede wszystkim na dobrej głowie i dobrej technice skoku, fajnie gdyby było już jakieś potomstwo. ja osobiście polecam Qulestera, fajne konie, mądre, z dobrym ruchem, skoczki, fajne pokrojowo, dość zbieżne pod kątem pokrojowym więc można mieć pogląd na to co się otrzyma.
Dodaję tutaj filmik ogiera MEFISTO sp po ogierze UCCELLO i klaczy MIMOZA młp który był prezentowany na IV Mazowieckim Czempionacie Młodzieży Hodowlanej wszystkich ras w AROMERZE. Filmowane były w sumie wszystkie konie te które dotarły:
Czy ktoś ma potomstwo po ogierze Otill i może się wypowiedzieć o charakterze tych koni 🙂 zamierzam kryć swoją klacz nim ale zależy mi szczególnie na "dobrej głowie" klacz wlkp
Macie jakąś wiedzę o potomstwie ogiera Castle Rock? Są po nim już zdaje się 3 latki. I jak wyrównane w typie? Mam w Pl blisko dwulatkę po nim, od folblutki z fajnym, skaczącym rodowodem (https://www.pedigreequery.com/dusjana). Mała nie zapowiada się na rosłego konia, ale za to całkiem kalibrowego. Ruchu też raczej nie będzie miała top. Natomiast ma super charakter do ludzi (w stadzie typ rządzący) i wygląda na przyszłościowo silnego konia, geny skaczące to i pewnie robotą trochę się dojedzie braki 😉.
[quote author=karolina_ link=topic=5087.msg2870233#msg2870233 date=1559346809] Akurat nie po Otillu ale troche wnuków Lurona widzialam, na paru jezdzilam i w wiekszosci pod sufitem mialy dobrze, tylko wzrost max 165-6 [/quote]
Szuler jest po Luronie i mały nie jest . Za to bardzo skoczny 😉
Trochę potomstwa po Ucello znam, raczej nie wyrobiłby się w czasie, gdyby strzelał ślepakami 😉. Z tego co wiem nasienie jest poddawane ocenie po pobraniu.
Mhm wszystkie klacze znajomych jakie pojechały pod Ucello źrebne, w zeszłym roku to samo. Jak klacz ma problem to nie ma co szukać winy u ogiera 🙄 Cp dp Szulera-to warto się przyjrzeć rodzeństwo i mamusi- właściwie wszystko (Szambelam, Szimano i dwie klacze, które widziałam) są słusznego wzrostu 🙂 Jedyny rzeczywiscie mały Luronik jakiego widziałam to dzielny Malbron Agatki Stryjkowskiej 🙂
słyszałam że Ucello ślepakami strzela także może być ciężko z zażrebieniem...
Jeżeli ktoś ma problem ze slepakami to na pewno nie jest to ucello. Moja zowulowala dwa dni po podaniu i zrebna. Zresztą nie ma nic prostszego niż weryfikacja jakości nasienia, wystarczy mikroskop...
słyszałam że Ucello ślepakami strzela także może być ciężko z zażrebieniem...
Jeżeli ktoś ma problem ze slepakami to na pewno nie jest to ucello. Moja zowulowala dwa dni po podaniu i zrebna. Zresztą nie ma nic prostszego niż weryfikacja jakości nasienia, wystarczy mikroskop... [/quote]
napisałam tylko to co usłyszałam od znajomej która kryła Ucello dwa sezony , po zmianie ogiera dopiero się udało zaźrebić, może miała pecha po prostu
Niektóre klacze nie załąpią od niektórych ogierów, matka natura działa. U mnie znajoma z UK ma kobyłę, wieloródkę, dała wiele źrebaków i zawsze od pierwszej inseminacji zaskoczyła, nigdy nie wymagała żadnego leczenia farmakologicznego w tym zakresie. W zeszłym roku 7 razy inseminowali Totilasem, nasienie badane - dobrej jakości. Po 7 inseminacji spróbowali synem Totilasa i nie zaskoczyła. Na ostatnią inseminację wybrali zupełnie innego ogiera i zapłodniona od razu.
Czy ktoś ma potomstwo po ogierze Otill i może się wypowiedzieć o charakterze tych koni 🙂 zamierzam kryć swoją klacz nim ale zależy mi szczególnie na "dobrej głowie" klacz wlkp Mój Blondas jest po Otillu, wzrostem faktycznie nie grzeszy 😉 162, ale matka malutka też była. Co do głowy, to jest wypłoch trochę. W znanym sobie środowisku jest zupełnie ok, ale w nowych miejscach czujność 10 i często się wzdryga. Nie jest nadpobudliwy, ale jednak wypłoch.
Niektóre klacze nie załąpią od niektórych ogierów, matka natura działa. U mnie znajoma z UK ma kobyłę, wieloródkę, dała wiele źrebaków i zawsze od pierwszej inseminacji zaskoczyła, nigdy nie wymagała żadnego leczenia farmakologicznego w tym zakresie. W zeszłym roku 7 razy inseminowali Totilasem, nasienie badane - dobrej jakości. Po 7 inseminacji spróbowali synem Totilasa i nie zaskoczyła. Na ostatnią inseminację wybrali zupełnie innego ogiera i zapłodniona od razu.
Dlatego też pisze że widocznie koleżanka miała pecha, nie dopytywalam konkretnie o sprawe bo temat ucello był wtrącony między słowa, mówiła tylko że się poddała z tym ogierem. Moja kobyla nie chce zaskoczyć żadnym A próbowano już 3 więc tutaj już ewidentnie jej problem choć nikt nie wie jaki.
napisałam tylko to co usłyszałam od znajomej która kryła Ucello dwa sezony , po zmianie ogiera dopiero się udało zaźrebić, może miała pecha po prostu
W takim razie niefortunnie dobrane słowa. od " koleżanką miała problem z zazrebieniem ucello" do " ucello ponoć strzela slepakami" Teza nie do obronienia, za dużo zrebnych klaczy, zwłaszcza w tak kiepskich sezonach jak obecny i zeszły. Dzisiaj należy uważać na to co się mówi i pisze, forum to nie piwko z koleżanką, jest tu cala masa odbiorców, kto wie, może przez ta wypowiedź ogier stracił juz klacz na która był brany pod uwagę.
Może ktoś podpowiedzieć jak wygląda sprawa z potwierdzeniem źrebności i papierami od Schockemohle? :kwiatek: Kobyła zaźrebiona miesiąc temu, potwierdzone USG, jednak papiery które przyszły z nasieniem dalej u weta (nie mogę się doprosić ich dosłania do mnie). I tu moje pytanie - kiedy i w jaki sposób należy powiadomić (najpóźniej) stacje ogierów o pomyślnym zaźrebieniu, aby wysłali ostateczne dokumenty pokrycia klaczy? Nie mogę tego znaleźć ani na ich stronie ani zajrzeć co wysłali z nasieniem... Może znajdzie się ktoś kto zamawiał już u nich nasienie i wyjaśnił by mi procedurę "po"?
Nie wzięłyscie pod uwage jednej rzeczy - czasu transportu. Uccello to juz starszy ogier, nasienie moze nie znosic dlugiego transportu (zwlaszcza w obecnych temperaturach bo wklady wieczne nie sa) tak dobrze i warto poszukac czegos szybkiego albo odebrac osobiscie. Do mnie tez od ogiera 20+ dojechalo nasienie gdzie po ok. 24h sporo plemników bylo juz prawie nieruchomych a zamawialam z Celle ktore raczej byle czego nie wypusci
Florcia, ja w zeszłym roku inseminowałam nasienie. Od Schockemöhle. Papiery, które przychodzą z nasieniem nie są Ci do niczego potrzebne po inseminacji, one są poświadczeniem o pochodzeniu nasienia i to, że zostało przebadane i nie jest ono nosicielem żadnych chorób zakaźnych. Po potwierdzeniu ciąży należy powiadomić stacje Schockemöhle o pozytywnym wyniku USG a oni zazwyczaj do końca września wysyłają mailowo (w moim przypadku) świadectwo pokrycia klaczy.