s.heykowski fakt jest taki, że żaden nie zostawił ciekawego potomstwa. To jest właśnie opinia, w dodatku krzywdząca i trudna do uzasadnienia. Jeśli cos tam z tego bardzo nielicznego potomstwa wygrywa z potomstwem dużo wyżej notowanych reproduktorów w dodatku dosiadanym przez niezłych jeźdźców, to już jest ciekawe. Prześledź wyniki.
Coś jest w tym, że ludzie wolą zachodnie, ale z drugiej strony ciężko się dziwić skoro gro rodzimych ogierów kończy karierę na 140. W sumie i tak tylko jednostkom uda się przetrwać do tego poziomu.
Gros polskich jeźdźców kończy karierę na 120. Mamy wszystkich jeźdźców chyba ponad 1000. Ilu jeździ wyżej niż 140? Trzydziestu ?
Popatrz na to z innej strony. Trochę starszy od Otilla ogier Casall Ask dostał jeźdźca ze światowej czołówki, dał kilkaset koni na matkach z rodowodami z najwyższej półki ale z tego tylko jakieś 25-30 chodzi konkursy wyższe niż 140 a ogiery z licencją po nim chodzące takie parkury są bodaj tylko 4. Gros koni po Casallu też skończyło karierę na 120. Ogier Otill dostał jeźdźców powiedzmy, że sympatycznych, dał około 40 sztuk potomstwa, z tego może 10 na niezłych matkach, a może nawet nie, ale na pewno nie na takich, jakie poszły pod Casalla. Jeśli się do auta nie naleje benzyny, to nie można narzekać, że nie jedzie. O takich polskich koniach jak Otill można powiedzieć tylko to, co w przypadku danej, konkretnej klaczy może ewentualnie poprawić a co zepsuć i nic więcej. Reszta to rzeczywiście snucie hipotez.
Mam podobne obserwacje-duże, część w mocnym (bardziej nawet pasuje w ciężkim) typie- nawet na delikatnych matkach, które z innymi ogierami dały ciekawe potomstwo.
A jesli chodzi o cechy charakteru? Ja sama posiadam konia po Grand Masterze, ale jest młody. Jestem ciekawa jak to sie będzie miec w przyszlosci. Mój ma 3 lata i jest faktycznie ladnie zbudowany, ale nie jest dużym koniem. Z tego moje pytanie o potomstwo. Nie wiem czego mogę się w przyszlosci spodziewać 🙂
W stajni, w której pracowałam były dwie klaczki po Grand Masterze. Jedna z matki młp. z dużym dolewem xx, druga z matki hodowli SK Nowielice (po Polonezie xx). Obie wyszły dość kurduplowate, ciężkawe. Lepsza była ta od klaczy młp.- była bardziej błyskotliwa, ta druga raczej z tych co mogą siedzieć przy otwartym oknie 😉 Te same matki z innymi ogierami dały o wiele lepsze potomstwo.
Fanaberi200: podaj bardziej istotne szczegóły, a mianowicie: jaki kierunek użytkowy, jaka kasa, młode ma być sportowo-handlowe czy sportowo-hodowlane?
Potomek w kierunku skokowym ale chciałabym ogiera z dobrym ruchem, co do kasy myślałam tak max do 1000 euro. Jeśli chodzi o przeznaczenie źrebaka to ciężko planować z takim wyprzedzeniem, klaczke pewnie bym chciała zostawić ale jeśli ogierek to na sprzedaż toteż dobrze jeśli ogier będzie miał 'sławny' rodowód (znane konie w rodowodzie przyciągają oko 🙂 choć teraz to chyba większość ogierów ma znanych przodków po obu stronach a nie tylko od strony ojca).
Jeśli budżet Cię nie ogranicza możesz spojrzeć na zagraniczne ogiery. W Z są dwa fajne, młode kasztany - Take A Chance Z i George Z 🙂
Budżet tak do 1000 euro. Obydwa ciekawe, choć Goerge Z troche mało urodziwy, nie w moim typie - wolałabym bardziej szlachetnego, w dłuższych liniach. Zastanawia mnie jak z wpisaniem źrebaka po zagranicznym ogierze uznanym np w Z czy AES do naszych ksiąg? Nie ma z tym problemu?
A co z krajowych albo chociaż uznanych w naszym związku ogierów możecie polecić?
Jakie są konie po Turbud Alino? Znalazłam ogłoszenia sprzedaży źrebiąt od matek w rejestrze koni małych. I te źrebaki są takie łapiące za oko. W bazie PZHK od klaczy prudnickich miał potomstwo. Ktoś coś???
Tak czytam i utwierdzam się w zdaniu ,że niestety większość polskich rokujących koni nie miało szczęścia , nie trafiło na odpowiednich promotorów. czy jeźdźców . Za wcześnie i za szybko próbowano na nich zarobić . No cóż uroki kraju podnoszącego się z z wojen , zaborów , okupacji . Ale jednak szczęście do życia , nie jest cechą przenoszoną genetycznie , więc może warto czasami zwrócić uwagę na konie hodowlane , które mają potencjał tylko zabrakło im szczęścia . 💡
Proponuję Cascadello II, można dorzucić 200€ i wziąć jedynkę, od Schokemoehlego Messenger lub Diamant de Quidam, od Beerbauma: Hermes de Lux, z Nijhofu młody Chapeau. Chyba nie stracą Ci pojadą do Gniezna po If du Reverdy - wersja ekonomiczna.
[quote author=michałtrsl link=topic=5087.msg2583841#msg2583841 date=1471247549] Akurat Cascadello II to slaby wybór 😉 [/quote] Wypadałoby dać jedno zdanie komentarza. Nie upieram się, że to najlepszy wybór, ale jak się nie ma na jedynkę ( u sąsiada klaczka po jedynce miód malina) to można się zadowolić dwójką, Casalla zdaje się, że jeszcze ciągle zastrzeżony. Fababeria200: wiele z wymienionych już w Polsce uznanych, a uznania pozostałych dwóch to formalność.
Słyszałem od naocznego świadka, że jedynka był podobnie przygotowany, ale komisja się wkurzyła w kolejnym roku jak pokazali dwójkę, uznali go, ale nie pozwolili kontynuować skoków luzem. Chyba żaden sigerem nie został....
Szukam ogiera dla klaczy wielkopolskiej w starym typie. Kobyła jest dość mocnej budowy więc chciałabym aby ogier nie był klocem. Zależy mi na super dobrej głowie i dobrym ruchu- to sa moje podstawowe kryteria. Chciałabym aby źrebak był identyczny jak klacz tylko mniejszego kalibru 😉 Polecicie coś? Na razie robię wstępne rozeznanie 🙂
Bardzo jestem ciekaw waszego zdania na temat ogierów pełnej krwi. Jak się mówi o nich ogólnie to owszem, że poprawiają kaliber, dają jakość galopu, suchość tkanki itp. A niech ktoś pokaże takiego. Przyznaję się, że nie znam takiego żyjącego.
Masz w poznańskiem duży wybór. Każdy ogier od Wechty będzie dobry, If de Reverdy z Gniezna, siwy z Sierakowa z dolewem znakomitego Heraldika na pewno się nada. Farezzo może być nieco ciężki. Od Dahlkego wszystkie ogiery dobre, chociaż Vandamme nie zawsze poprawia kaliber, ale dzielność ok, a dolewu xx nie brakuje im.