Ja lubię szmateksy, do których uczęszcza mało osób, wtedy można znaleźć jakieś perełki, a tak to wszystko przegrzebane.. Na wrońskiej byłam nie raz i nic końskiego nie znalazłam, poza tym starsze tłumy tam są 😉
[b]Dramka[/b 74zł za kilogram? 😵 U nas w Lublinie jak jest 25zł/kg to nikt nie chce kupować bo drogo 😉 i w sumie coś w tym jest, po co kupować używane ciuchy w cenie nowych.. Ostatnio przeszłam się do ciucha tuż obok mojego warszawskiego mieszkania, cena 69zł/kg a rzeczy takie, że człowiek by ich za darmo nie wziął 🙄
Sisisa końskich tam nie spotkałam jeszcze. Zdarzyło mi się kupić fajne bryczesy np na maja, na zamkniętej w tych małych 🙂 Koło Rossmanna na maja, na wolskiej 🙂
zauważyłam u siebie przy metrze ciuchland. przez szybę w biegu widziałam że rzeczy są na wieszakach ładnie wyeksponowane. nie wiem tylko jak z markami czy ogólną jakością ubrań. jak znajdę chwilę czasu to w nowym semestrze zajrzę 🙂
Kuszą mnie warszawskie ciucholandy. Niby będę 12stego w Wawce, mogłabym zostać specjalnie do poniedziałku. Ale poniedziałki to dni dostawy więc dałoby solidnie po kieszeni x.x
Ostatnio na pietrynie zauważyłam ciuchland. Za szmaty nie warte złamanego grosza żądali sobie od 15 zł w górę 🤔wirek: Na Placu Wolności też jest jeden duży, ale się nie opłaca tam chodzić. Na parterze do 65 zł za kg, a na piętrze same szmaciska.
Poczytałam wątek i poszłam do szmateksu. W Klembowie. Wyszłam z bluzą - kangurką z kapturem, ponczo, nowymi dżinsami (całe 10zł), torebką, dwoma szalikami, dwoma koszulkami i golfem oraz goreteksowymi spodniami moro dla chłopa. Za wszystko zapłaciłam 62 zł. Polowanie mi się spodobało strasznie 😀 Bryczesów nie było, ale bywają i pani mi odłoży rozmiar 38 ( oczywiście rozmiarówka bryczesów jest różna, więc wymiary pani zapisała).
Wczoraj byłam z koleżanką na Wschodniej i kupiłam białą przezroczystą koszulę i fioletową sukienkę. W domu dopiero zauważyłam że obie rzeczy są nowe z metkami 😀
Notarialna, masz jakieś sprawdzone szmateksy w Łodzi? 😉
U mnie problem jest taki, że jestem skąpa. Jak coś znajdę, to potrafię pięc razy brac i odkładać. Ostatnio znalazłam piękną sukienkę na lato. I odłożyłam. Bo szkoda teraz kupić, a może znajdę coś innego za jakiś czas, a może kupię i jak połowa szafy, będzie leżeć, bo gdzie ja w tym pójdę? A szkoda, czasem są perełki 🙂
Jeden jest na Klonowej koło Limanowskiego. Dość duży, podzielony na dwie części (kg i szt). Drugi jest na Przybyszewskiego, niedaleko senatorskiej/ po stronie brzozowej. Trzeci był na Żubardzkiej, na piętrze. Ale nie wiem czy się zlikwidowali, bo ostatnio jak byłam było pusto i trwał remont.
konikikoniczynka Też jestem wybredna. Nie kupuję wszystkiego co popadnie, potrafię nad jedną rzeczą medytować z parę minut. 😉 Ale jak widzę, ze coś jest nowe/ w bdb stanie i nie pasuje na mnie a jest chodliwe to biorę zawsze by z tym zrobić wiadomo co 😁
Ada, A nie wiem szczerze powiedziawszy. Jeszcze dwa są po drodze. 'Jolka' jest na powstańców, widać dobrze szyld od strony bloków (pierwszy sklep po prawej), a kolejny szmateks (tylko, ze to już ten z tych gorszych, trzeba naprawdę coś fajnego trafić u nich)jest na Limanowskiego, niedaleko Kołodziejskiej.
Na Przybyszewskiego jest kilka szmateksów, ale generalnie chodzę do jednego. Bo albo są fajne ciuchy i jest diabelnie drogo albo są ciuchy, które na szmaty się tylko nadają i jest drogo (w dodatku wycenione na sztuki więc się nie opłaca). Na Przybyszewskiego będę w piątek więc dam znać co i jak z cenami, bo dostawa co dwa tygodnie jest, a ciuchów od groma 😉
Otworzyli jeszcze jeden na Powstańców Wielkopolskich, koło mnie. Ale jak komuś nie zal za używaną bluzkę w stanie bdb dać 18 zł - to ok. Ciuchy całkiem całkiem, tyle ze drogo.
Dzięki :kwiatek: Kupiłam ją przez przypadek, normalnie nigdy nie patrze na takie kolorowe rzeczy, ale tak wychodząc przechodziłam obok wieszaka i rzuciły mi sie w oko polówki, to pomyślałam, zobaczę może będzie jakaś mniej zniszczona na konie i trafiłam 😁
ale nie mam fotek na których ją całą widać lub jest na koniu, do tego dojdę ;P ale żeby nie było, że zdjęć brak to link http://www.maxmodels.pl/kruszynka_91.html pierwsze zdjęcia, fioletowa kiecka, a raczej spódnica i zakiet 😉
Czy gdzieś w okolicach Bródna (Podgrodzia) można znaleźć ciucholandy? ja tu nowa i znalazłam tylko naprzeciwko szpitala bródnowskiego i jeden nieczynny w Pelcowiznie na Chodeckiej bodajże.
a ja dzis na żelaznej w szmizjerce kupiłam sukienke i koszulke w koniki ,ogólnie dziś było sporo takich rzeczy konikowych ,a to sukienka w koniki ,a to koszulka z konikiem ,a to bluza joulesa śliczna . Super rzeczy polecam