kare_szczescie popieram w całej rozciągłości! A nawet jeśli nie da się tylu tych ubojni wybudować, to warunki transportu powinny być o wiele bardziej humanitarne niż obecnie!!!
W pewnym momencie było podkreślanie okrutnego transportu. Ale nie tylko transport jest tragiczny ! Dodaje film, na którym wyraźnie są przedstawione realia z rzeźni...
UWAGA ! FILM NAPRAWDĘ DLA LUDZI O BARDZO MOCNYCH NERWACH... są przedstawione drób, świnie, krowy i konie...
nie sztuka wprowadzic w życie nieprzemyślane przepisy. konie z USA płacą za to wysoką cenę, bo wszystkiego skontrolowac się nie da. dobrze, że to nagłośniono. zdjęcia rzeczywiście nieprzyjemne, ale ostrzeżenie jest i nie widzę powodu, by zamykac wątek. wszyscy mają prawo do świadomości.
w Polsce jest teraz podobno przepis zakazujący transportowania za granicę żywych koni o przeznaczeniu rzeźnym. ubój "na miejscu" i dalej jadą półtusze.
Cóż... ale w prawie wiele da się obejść... nie chce się czepiać, ale przepis pewnie dotyczy 'wywozu koni na ubój'. Ludzie zaczna wywozić konie "tak po prostu, bo chca" a za granica postanowia konie wywiezc do rzezni... czy na granicach (jeśli jeszcze takowe istnieja) straznicy beda sie zastanawiac po co czlowiekowi taka ilość zwierząt ? Nie wiem...
Co do filmu. Widziałam go raz, to było już dawno... bardzo mną wstrząsnął. Nie jestem w stanie obejrzeć go ponownie.
takie są skutki kiedy szczytne i ładnie brzmiące w teorii cele wespół z graniem na uczuciach i agresywnym wcielaniem ich wżycie wygrywają z rozsądkiem.
no właśnie
Dodaje film, na którym wyraźnie są przedstawione realia z rzeźni...
i wstaw jeszcze te z "realiami" z parkurów, czworoboków i treningów, nie mówiąc o połamanych koniach wracających z zawodów i wyjdzie, że wszyscy jeżdżący to sadyści
w każdej branży zdarzają się hańbiące przyklady błędów w sztuce, nieprzestrzegania porzepisów, powiedzmy nawet niezrównoważenia psychicznego etc.... uogólniac nie wolno, bo uwłaczamy tym, którzy swoją pracę wykonują uczciwie, solidnie i zgodnie z normami i zaleceniami.
co nie zmienia faktu, że nagłaśnianie tej złej strony jest bardzo dobre, bo uświadamia, że coś takiego w ogóle ma miejsce.
Zobaczyłam tylko pierwsze zdjęcie powiedziałam sobie: NIE, nie oglądam więcej. Ile jest na świecie zła to się w głowie nie mieści... miejmy tylko nadzieje, że świat będzie się polepszał a nie pogarszał choć nic na to nie wskazuje.
byłam jakiś czas temu u handlarza oglądać konie, jechałam nastawiona bardzo negatywnie... a... jakież było nasze zdziwienie, kiedy ujrzeliśmy konia biegającego po podwórku, a w stajni-oborze dobrze utrzymane czyste konie? Gość handluje tylko wierzchowymi (jestem na 100% pewna, bo nie chciał się zamieniać na kobylę do hodowli, jeśli handlowałby mięsem to wziął by w ciemno), ale opowiadał jakoś tak w czasie rozmowy, że skupuje konie po targach itp, i że też trochę widzial... i że co lepsze to kupuje i sprzedaje dalej...
także bywają i dobre przykłady... a ja nigdy nie zapomnę jak stałam na polsko-czeskiej granicy, zima, mróz, dluga kolejka i stojący obok naszego samochodu tir z końmi... wyszlam z auta i zaczęłam się przyglądać, zobaczyłam przez te szczeliny "do oddychania" w naczepie konia z otwartym zlamaniem... miałam może z 11 lat... koszmar..
Uważam, że rozwiązaniem takiej sytuacji jak w Stanach (tzn, że konie chore sa porzucane) byłaby darmowa eutanazja... niby zgroza, ale to chyba lepsze wyjscie niż transport i ubój...
Chyba żeby organizacje zajmujące się ochrona zwierząt skupiły sie na dofinansowywaniu takich eutanazji! Na ograniczoną skalę to byłoby jakieś wyjście 👿
To jakiś koszmar. Koszmar.Nie mam słów. W US trwa jakaś kampania na rzecz uboju koni. Zdaje mi się,że w samym US ubój odbywa się tylko na potrzeby karmy dla psów. A jest jakiś nacisk,żeby wprowadzić konia jako zwierzę rzeźne i dla ludzi. Jednym z przewrotnych argumentów jest ten koszmar transportowy. Czytałam też,że do dziś funkcjonuje zawód "łapacza" koni żyjących praktycznie dziko. Ekipy łapiące tropią stada koni, budują pułapki , łapią konie i pędzą do pociągów jadących do rzeźni. Najbardziej niepokorne konie zabijają w świetle prawa strzelając do nich. Czytając opisy takich akcji byłam przekonana,że dotyczą zeszłego wieku -tymczasem są współczesne jak najbardziej. Byłam kiedyś w US na takim długim szkoleniu i byłam zaszokowana tym, jak okropnie praktycznie/jak to nazwano/ amerykanie traktują zwierzęta. U nas - jednak wciąż to wyjatki u nich norma. I tylko z powodu jakiejś akcji o nowe rynki zaczęli takie fotki ujawniać.