Kupiłam piękne wydanie "Muminków". Dwie księgi zbierające całość. I po wielu latach czytam. 😍 To są cudowne książki. Mistrzowskie. Ani jednego zbędnego słowa. Postacie znakomicie powołane do życia. Cieniuteńką linią. Zawsze kochałam tę opowieść, ale czytana oczami dorosłego ukazuje nowe strony. Polecam każdemu, kto dawno czytał. Magiczne wrażenia.
A my z mamą powoli kończymy wszystko, co zakupiłam jej na święta. Amelie Nothomb, Guillaume Musso, E. E. Schmitt. Znowu wszystko trafione, strzał w dziesiątkę, tych autorów można bezwzględnie polecać 😅 (No, może "Papierowa dziewczyna" Musso tylko trochę mu nie wyszła 😁 reszta zdecydowanie świetna!)
Taniu, ja też zachwycona Muminkami! teraz zamówiłam inne książki, ale chyba sobie kupię w lutym w nagrodę po zdanej sesji 🙂
Kup. To trzeba mieć. Najtaniej wychodzą te dwie księgi. I się nie rozlecą bo porządnie wydane. Trochę na początku jest nieswojo bo przywykliśmy do małych książeczek, ale szybko się przyzwyczaisz.
dreamer na chomikuj jest tylko fragment albo właśnie audiobooki, których nie lubię 😉 ale znalazłam w bibliotece, na razie wypożyczona ale jak się pojawi to po nią polecę 😀. Bardzo fajna jest też książka Beaty Pawlikowskiej "Planeta dobrych myśli". 😉 Ciekawe myśli są też na "żółtych karteczkach" na jej stronie na FB. 🙂
Ja pochłaniam wszystko, nawet ulotki i instrukcje jak mi się nudzi. Znalazłam takie pozycje : -Wszystko co lśni -Biała reduta tom 1 -W śnieżną noc -Jedwabnik ( ale to tom 2) - Marsjanin -Ślepnąc od świateł które są polecane, wysoko oceniane i wydane w pasującym mi okresie. Może ktoś coś czytał?
Kołodziejczak jest niezły, nie czytałam tej książki, ale inne teksty miał "czytliwe", Jedwabnik bardzo mi się podobał, nie ma żadnego znaczenia, że nie czytałaś Kukułki, to są kryminały z zupełnie innymi śledztwami a pana Żulczyka nie polecam jako pisarza.
Masz jeszcze Przebudzenie Kinga z listopada, ale to trzeba lubić horrory i kojarzyć trochę Lovecrafta.
W ramach nauki 😁 zabrałam się za czytanie "Not withouth my sisters". Na razie przedstawia się strasznie... w sumie jak wszystkie książki typu "prawdziwe historie". Ale ja nie o tym. Czy Wy też tak macie, że jak czytacie po angielsku to w sumie wszystko rozumiecie, ale gdyby Was ktoś poprosił to za chiny ludowe nie potrafiłybyście tego przetłumaczyć? 🤔
Generalnie nie muszę tego nikomu tłumaczyć, bo czytam tylko dla siebie, ale zdziwił mnie sam fakt 😉 W ogóle zauważam, że bardzo często z automatu jakoś mówię czy odpowiadam po angielsku a dopiero po chwili przychodzi refleksja, czy ja to w ogóle dobrze powiedziałam 😁
Dla mnie super były na początek książki Agathy Christie, A.C. Doyle, młodzieżowe typu Catcher in the Rye, bo zakładam, że nie interesuje Cię tylko "cokolwiek po angielsku", ale też żeby o czymś było (bo takich książek o niczym to w sumie dużo). Pierwszą moją w całości po angielsku przeczytaną książką był Harry Potter, ale tego nie polecam jednak, bardzo dużo Rowling używa stworzonych przez siebie słów i trzeba tłumaczeń szukać w necie. Polecam też magazyn English matters, można kupić w Empiku, sama czytam francuski odpowiednik, a moja mama właśnie angielską wersję i jesteśmy obie zadowolone.
Rtk ja czytam książki z serii "pisane przez życie", są zazwyczaj w łatwym, potocznym języku i osobiście- a orłem angielskim nie jestem- nie mam większego problemu ze zrozumieniem 🙂 Czasem zdarzy się słowo, które muszę sobie przetłumaczyć, ale na ogół czytam bez problemów. Tylko to są raczej "ciężkie" lektury ze względu na tematykę...