No to i my się pokarzemy. Na jakieś zmiany jest jeszcze za wcześnie, ale chcę się zapytać czy zmierzamy w dobrym kierunku? W psychice konia na pewno, a mam szczerze mówiąc nadzieję, że i w ruchu i stylu jazdy (choć odrobinę) także. Pierwsze zdjęcie to początek października 2009 rok , a drugie koniec stycznia 2010.
CuLuLa czemu? fakt spektakularnej zmiany nie widać, ale szyja i grzbiet są dużo ładniejsze, pełniejsze i to nie jest tylko żywienie. Chociaż fakt, jeśli chodzi o trening w sensie takim, o jakim było mówione, to to nie jest wpływ treningu, tylko jazdy. Ale ten temat już pomińmy 😉
Anka broń Boże nie podważam Twojej opinii, bo nie jestem na tyle kompetentna :kwiatek: tylko mam takie pytanie: dlaczego kłąb mniej "wystaje"? koń po prostu dorósł? dostał jeść? naprawdę tam nie ma mięśni?
dlaczego kłąb mniej "wystaje"? koń po prostu dorósł? dostał jeść? naprawdę tam nie ma mięśni? Jest poprawa, ale naprawdę słabiutka jak na taki okres czasu. Przez prawie dwa lata można z konia zrobić konkretną ''maszynę''. Oczywiście przez dwa lata treningu, a nie jazdy. Jak ktoś to wcześniej podkreślił.
Ja też widzę zmianę,ale malutką.Przede wszystkim zad prawie się nie zmienił. Dzisiaj patrzyłam jak wygląda mój młody.Jeżdżony jest dużo w dole,robimy sporo przejść,chodzimy na górki,ale spektakularnej zmiany nie widać.Po starym efekty pracy zdecydowanie bardziej widać:/
Dziwne, pracowac z koniem prawie dwa lata i efekt taki jak po kilku miesiacach...
Zależy co mamy na myśli mówiąc PRACOWAĆ, bo jak już ktoś zauważył trenować a jeździć to różnica...Koń może stać w stajni i po ponad roku na pewno będzie róznica, bo przytyje, urośnie...Nie zawsze jest to wpływ jazdy, no i niestety jest to też kwestia zrobienia odpowiedniego zdjęcia, bo jak się nie uchwyci 2 razy podobnie to czasem cieżko oceniać...
Wiecie co? Gdybym była "szczypiorkiem" to nic bym z tego forum nie rozumiała a tak to... niewiele rozumiem 😀 Tyska bez przerwy dowiadywała się, że ma się obchodzić z koniem jak z filiżanką z porcelany i trzymać z daleka od jakiejkolwiek solidniejszej roboty. Najwyraźniej - grzecznie posłuchała, koniowi na pewno nie uszkodziła grzbietu (czym ją straszono) nawet poprawiła. A Wy teraz - że zmiana malutka 🤔wirek:
mnie brakuje podstawowych informacji - od kiedy koń był jezdzony? od kiedy trenowany? cały ten czas (od zdjęcia do zdjęcia) czy były jakieś przerwy (czym spowodowane?)? jaki jest wiek konia? itp 😉
bo wnioski z samych zdjęć nasuwają mi się różne - dobrze, ze dziewczyna za wiele jednak nie napsuła, ale rzeczywiście jak na dwa lata to różnica mała (ja widzę zmianę w szyi - i też złą i dobrą: złą bo wg. mnie się niepotrzebnie wzmocniła dołem, dobrą, bo linia górna się poprawiła, ale jakby jeszcze zbyt mało); dobrze, że koń powoli jest "budowany", podoba mi się, ze zachowuje ładną smukłą sylwetkę. ale trudno mi zając stanowisko czy jestem na tak czy na nie 😉 brakuje danych 🙂
waham się czy taka zmiana (bo jakaś zmiana niewątpliwie jest w tym koniu) w takim czasie to źle czy dobrze. źle - bo tyle czasu a zmiana nieproporcjonalnie mała, czy dobrze - bo koń młody, czyli skoro na nowszym zdjęciu nie jest jeszcze "pudzianem" to znaczy, ze nie jest przeciązany ani trenowany ponad siły. a moze zmiana niewielka bo kon mocno trenowany ale nieodpowiednio karmiony??