O tym, że po raz kolejny zaufałam swojej fryzjerce i chyba na dobre mi to wyszło 🙂 O tym skąd skombinować kase na zakup autka :/ O tym skąd, że czeka mnie dzisiaj prasowanie O tym, że nadal jak przychodzę do domu to łąpię się na tym, że czekam na powitalne szczekanie psa 🙁
Kaprioleczka dziekuje :kwiatek: O tym ze swiat jest zly a ludzie jeszcze gorsi... a wystarczyloby powiedziec prawde. a tak weterynarz potwierdzil to nad czym myslalam( wiecej w niezidentyfikowane kulawizny) o tym ze nie jest tak zle potrzeba czasu o tym czy zaryzykowac i popracowac z arabami
O tym, że jest wspaniale mimo zapieprzu przez który ostatnio ciągle płaczę. O tym, że nie palę już 5 dni z 7 dniowego zakładu i nie jest łatwo, ale może by tak już na zawsze... O tym, że jeżeli w poniedziałek i wtorek wszystko zdam, to aż nie wiem jak zacznę siebie uwielbiać i cenić 😉
Myślę o tym, że wróciłam z najlepszego koncertu w moim życiu (przebija WSZYSTKO, rhcp, u2, arctic monkeys.. WSZYSTKO!).. Magia. I o tym, że stałam tuż przy samej scenie, miałam TEN głos na wygiąnięcie ręki..
O tym, że gdyby było słońce, to byłabym teraz na spacerze i szła pod ramię z człowiekiem, któremu muszę wyjaśnij po wczorajszej nocy parę rzeczy. O tym, że upijanie się z powodów problemów osobistych może skutecznie rozweselić, ale nie starajcie się przesadnie, bo ktoś może pomyśleć, że jak z powrotem dopada was życie, to wściekacie się na tą osobę. Mimo, że staracie się być non stop mimo smutku sympatyczni... O tym, że nie była bym teraz taka nieszczęśliwa, gdybym potrafiła rozmawiać - patrz wyżej, wystarczyło powiedzieć o co chodzi. O tym, że łatwiej jest ćwiczyć rozmawianie bez alkoholu, bo rozumie się więcej aspektów tego, że taka rozmowa jest ważna. O tym, że rano można spróbować od razu sobie wszystko wytłumaczyć olewając współlokatora, którego gówno obchodzą nasze problemy i można przy nim rozmawiać o wszystkim. Można próbować od razu, zanim się zaśnie, bo inaczej sam zainteresowany zdąży się wkurzyć o to, że wygląda na to, że jest się na niego obrażonym.
Fuck, o tym, że mam jeszcze szansę wieczorem, bo inaczej nie prześpię nocy 😵