Forum towarzyskie »

O czym teraz myślisz ?

o tym... dlaczego tak starsznie ostatnio mi się nic nie chce...  😵
o tym że mnie cholernie tyłek piecze bo troche przesadzilam z solarium  😂 😵
o tym czy M będzie w stanie dzisiaj wieczorem się odezwać, czy napisze jutro  😉
O tym, że gorączka wróciła, choć od środy rana nie było, a jutro jest sobota...
I lekarz dopiero w poniedziałek w związku z tym.  👿
O tym, ze ludzie mnie negatywnie zadziwiaja.
O tym, ze poklocilam sie dzis z trener (tak tak ... poszlo o to, ze od ponad miesiaca nie jezdze w ogole).
O tym, ze za dwa tygodnie badania ... ech ... ile to czasu jeszcze.
Klami, :kwiatek:

Myślę...
o tym, że pracę nad sobą mogłam zacząć dopiero po uwolnieniu sumienia od dręczących, niezamkniętych spraw. Sprawy rozwiązałam i jest super 😎
o tym, że czuję się lekka, bo w końcu zamiast gadać zaczęłam coś robić
o tym, że kocham moją "wielką przyszywaną rodzinę" z Gdańska 😉
o tym, że Poncioch nazywa mnie Panią Prawie z Gdańska 🤣


  :kwiatek: Poncioch wie, co mówi  😁

a ja myślę o weekendzie, który spędzę w domu, przez głupią grypę  🤔 ominie mnie hubertus, możliwość jazdy na ukochanym koniu, impreza u znajomej...
O tym, ze jestem na trzecim juz roku prawa a ciagnie mnie w strone weterynarii. To jest przerazajace ...
przerażające? Edytka właśnie zaczęła weta, czemu nie miałabyś spróbować? 😉
Tylko, ze w naszym systemie nauczania trzebaby na przyklad najpierw napisac jeszcze raz mature. Co oznacza kolejny rok w plecy. Lacznie minimum 4 lata w tyl.
Klami, dołóż rok i masz mgr przed nazwiskiem. A potem hulaj dusza, piekła nie ma, może być i wet =)
Taaa.... tylko zeby doba byla dluzsza.
Ale z drugiej strony ja też się już zastanawiam na co iść jak mnie wyrzucą... Chyba przyatakuje scenopisarstwo w Wawie.
Hehe.. wiesz. Przynajmniej masz te same przedmioty na maturze. Mi sie wywrocilo w zupelnie odmiennym kierunku.
o tym, że po piciu tak haniebnie mocnej kawy nie powinnam długo pożyć.
..i o tym, że w tak piękną pogodę jestem udupiona (zasługa pracy i nauki), a mój koń, pies i kot obecnie są w innym mieście! 👿
O tym, ze jestem na trzecim juz roku prawa a ciagnie mnie w strone weterynarii. To jest przerazajace ...


Moja rada: NIE rób tak jak ja:  🤔 chciałam iść na psychologię sportu, zostałam przy marketingu, właśnie nie chciałam zostać "do tyłu". Efekt w tej chwili: mam 28 lat i nienawidzę swojej pracy.  😵 Postaraj się nie powtórzyć mojej "kariery" 😉
o tym że mam dość wszystkiego,
i o tym że rozkłada mnie jakieś choróbsko  :emot4:
..i o tym, że w tak piękną pogodę jestem udupiona (zasługa pracy i nauki), a mój koń, pies i kot obecnie są w innym mieście!
Wiem co czujesz- patrz : napis nad awatarem Ale jakoś daję radę, choć jest ciężko.
Myślę o tym, że  rudego zobaczę dopiero w święta i nie wiem jak wytrzymam tyle czasu bez niego 🙁
O tym, że mi odbiło i od paru dni jestem absolutnie pewna, że wywalą mnie ze studiów i zaczynam szukać czegoś innego, co mogłabym w życiu robić, a co pomysł, to głupszy...
O tym, ze to wszytsko jest do d......
O tym, ze mam dosc ...
O tym, ze juz nie wiem co mam ze soba zrobic.

lets-go, cos w tym jest.
o tym ze jestem mega bankrutem -.-
o tym, skąd wezmę pieniądze na odbiór prawa jazdy, kucie i szczepienie dla konia, szczepienie i odrobaczenie fauny domowej i kastrację kota...
ciemnośc widzę.
o tym, że znowu nie wiem o co chodzi ... to jest poprostu przerażające !
o tym, że mi się chyba priorytety pokopały i muszę niektóre rzeczy poustawiać na swoim miejscu.
że jak coś się układa to coś innego się psuje  😫
O tym, że najwyraźniej zabierałam się do wszystkiego ze złego końca. Ciekawe, czy na tym przemysleniu się skonczy, czy coś się zmieni  🤔
o tym, że moje jeździeckie życie nabrało wyraźniejszych kolorów 🙂
o tym skąd brać kasę, żeby te kolory zostały  👀
o tym, że zaczyna się nowy tydzień
mam mnóstwo wyzwań i zadań przed sobą
że miałam wspaniały weekend i ważną rozmowę z moim facetem
o tym , że jestem chora i to jest głupie i znowu będe miała zaległości w szkole ;/
O tym, że niedługo wróci do mnie mój koń.
O tym, że jestem chora i mam gorączkę.
O tym, że mam w tym roku maturę i trochę mnie to przeraża.
O tym, że nie mam pomysłu na napisanie art do redakcji, a ostateczny „deadline” mam w czwartek.
O tym, że mam stertę ubrań do prasowania a popsuło mi się żelazko.
I o tym, że już od piątku nie siedziałam w siodle i mi już tego brakuje.
o tym co mój syn przeskrobał że musze znów jechać do szkoły  😵
o tym że kiedy ja się wyśpie  🤔
o tym że jak zwykle mam dużo do załatwienia a po dzisiejszej noce nie mam już siły .
o tym że jestem z siebie dumna że pomagałam przy porodzie  😅
o tym że warto pomagać zwierzętom bo one się zawsze odwdzięczają
o tym że chyba w końcu zdecyduje się na weterynarie
O tym, że wydaje nam się, że mamy problemy, a tak naprawdę...
Seksta  :przytul: :przytul:  😕
ikarina Skoro jest szansa - to niech będzie - będzie zdrowy!
Trzymajcie się, kochane!
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się