He he - nie przyjrzałam się dobrze siwemu grzbietowi na tle siwego nieba 😡 🙂 Trzcinka, czyli jednak grzbiet/zad jest problemem: bo i słabe związanie i krótki, poziomy zad, i wklęsły grzbiet, i zapewne przebudowana (nie widać pod siodłem)... Czarno widzę nawet to L, no ale nie takie "wynalazki" skaczą. Pęciny z pewnością nie są problemem.
Dzięki za ocenę :kwiatek: Klacz nie ma wady postawy, zdjęcie trochę zakłamało. Czyli jesli chciałabym ja pokryć, na jakie cechy najbardziej zwracać uwagę u ogiera?grzbiet to jest nr.1?
Mam wielka prośbę - czy mógłby ktoś rzucić okiem na tego konia? Wiem, wiem, jest on w kiepskiej kondycji, do tego bardzo chudy, ale pod moje skrzydla wpadł dopiero wczoraj 😉 Jest to 10 walach, folblut. Od najmłodszych lat biegał na wyścigach zarówno plaskich, jak i plotowych. W maju poszedł na laki, zszedł z nich dopiero wczoraj. Widze,, co u niego jest nie tak, ale chciałabym usłyszeć opinie osoby z większym doświadczeniem i bardziej wprawnym okiem. Z góry dziękuje :kwiatek:
Przepraszam za jakość zdjęcia - czasu miałam mało i model nie był chętny do pozowania 😡
Dzięki, tajnaa, na zdjęciu kopyto wyszło bardziej wyjechane, niż wyglada to w rzeczywistości, ale i tak zaczynamy z tym walczyć (niestety, wlasciciel nie strugał go od maja, kowal zaczął "robić" go wczoraj :mad🙂 Ktoś miałby chęć jeszcze cos dodać? Co myślicie o grzbiecie, zadzie, łopatkach, szyi itd?
Na moje laickie oko, tylna prawa pęcina, chyba ciut miękka, grzbiet chyba karpiowaty (może to być jedynie wina kondycji), słabe związanie zadu z kłodą. Łopatka chyba dość stroma jak na xx.
ikarina, ale że po co ci to potrzebne? O folblutach było - może wyglądać jak chce, byle by wygrywał. Co niepokoi? (oceniając kościec - bo co innego tu można) Długi jest - na sportowca-wierzchowca. Grzbiet już wygląda na trwale osłabiony/łęgowaty. Krótka partia zadu. Prawa zadnia - kopyto jak po ochwacie? - czarno widzę wyprowadzenie tego. Ogólnie - jakoś nie mogę sobie przedstawić eleganckiej wierzchowej pracy zadu tego konia, uginania stawów, angażowania grzbietu... Skakać to potrafią i konie niemal "na szczudłach" - na prostych zupełnie nogach, ujeżdżenie to inna bajka. Natomiast wyścigowo - to mógł być całkiem niezły: np. ten słaby "wierzchowo" zad może być diablo szybki, i proporcje sylwetki "kryjące teren". Niepokoi mnie jeszcze, że na tle ogólnego... no słabej kondycji, powiedzmy - ma zadziwiająco silne przedramiona - czyżby cały ciężar na nich nosił dłuższy czas? (kontuzja/zwyrodnienie w zadzie?).
Powiem tak - walach byl bardzo kiepski w wyscigach. Rok temu, zanim zabrali go na laki sprobowali jego sil w skokach i ponoc jak na folbluta po wyscigach szlo mu rewelacyjnie. O dresazu powiedziano wprost :"kon jedynie dla osoby baaaaardzo ambitnej 😉" Nigdy nie mial zadnej kontuzji ani ochwatu.
Widzialam jego zdjecie sprzed 1,5 roku - wygladal duuuuzo lepiej, nie wiem, co sie przez te pol roku z nim dzialo na tej lace, ze doprowadzilo go to do takiego stanu :/
Jesli chodzi o grzbiet, to mi sie wydaje, ze "na zdjeciu tak wyszlo", bo jest on bardzo chudy, moznaby mu kosci policzyc 🤔 Zobaczymy, popracuje nad jego plecami w tym miesiacu i sprawdze, czy to faktycznie budowa, czy brak miesni.
sylwiaj, wiesz co to jest postawa zootechniczna? jeżeli wiesz to spójrz na swoje zdjęcie i zastanów się jak jak można ocenić cokolwiek na podstawie twojego zdjęcia
Bischa, nie wiedziałam jak to nazwać - łęgowaty może faktycznie nie - "cybaty"? W tylnej partii przyrost mięśni/tłuszczu powinien przykryć kręgosłup i mimo słabego związania może być ok. - ale kształtu za kłębem jakoś nie widzę w prawidłowym kształcie, jeszcze przy tej długości kłody. I tak cuś mi się zdaje, że gdyby tak "dobrze zganaszować" - to obrazek klasycznego łęgowatego otrzymamy 🙁 ikarina, podeszłabym z "umiarkowanym optymizmem", bo pewno, ze pracą i żywieniem masę można zmienić, ale może się okazać, że koń skacze "tylko przodem" - rozpędem/przytupem - a to przestawić to ho-ho (sama wiesz) a on ma 10 lat 🤔. Rozbieżność osi/kąta pęciny i osi kopyta w p.z. - nieładna i dodatkowo nie wróży dobrze przy obciążeniach. sylwiaj, żeby oceniać źrebola - trzeba być fachowcem. Żeby oceniać "łatka" na podstawie zdjęcia (złudzenia optyczne)- bardzo pewnym siebie. Żeby ocenić źrebola-łatka-w cieniu-w ruchu-na jednym zdjęciu - to chyba trzeba być ufo 🙂.
A mi ciągle nie daje spokoju wyjechanie tego kopyta. Środek ciężkości wypada tu gdzie czerwona linia, a powinien być tam, gdzie jest zielona. Chętnie zobaczę inne zdjęcie 🤔
halo, moj optymizm jest umiarkowany 😉 Mam po prostu "luzackie" podejscie, gdyz to nie jest to ciezar w 100% na moich barkach. Po prostu mam sie z nim pobawic przez chwile i zobaczyc, ile mozna z nim zrobic.
tajnaa, prosze cie bardzo:
I dziekuje wszystkim za zainteresowanie sie moim problemem oraz rady - na pewno je wezme pod uwage :kwiatek:
Możliwe z tym cofniętym nadgarstkiem, ale na 100% ma wyjechane kopyto do przodu. Nie to, że się czepiam 🙂 Szczerze mówiąc to nie widziałam jeszcze folbluta z niekapciowatymi kopytami. Porównanie z moim.
Spróbuj zrobić zdjęcie z boku kopyta, a nie z góry. Możliwe, że to kwestia ujęcia 🙂
tajnaa, jeszcze raz dziekuje 🙂 Jak ci sie wydaje, czy przypadek podanego konia jest dosc ryzykowny, jesli chodzi o uzytkowanie pod siodlem? I do jakiego stopnia daloby sie go skorygowac?
hmm a ja jednak stwierdzam, że samo kopyto jest w odpowiednim miejscu, przesunięty jest nadgarstek i pęcina, ale ja się nie odzywam 😉 bo jeszcze jestem za zielona 😉
siwaa - Mamy wtedy do czynienia z "niedźwiedzimi łapami". Przerabiałam to ze swoim poprzednim koniem. Paskudna sprawa, szczególnie spotykane u oo, i koni tego pochodzenia. Załamuje się wtedy kąt wygięcia pęciny, konie podobno podatne na kontuzje. Kułam ortopedycznie, bla bla. Niełatwa sprawa 😉