akzab, Twoje oczekiwania spełnia stajnia Ad Astra. Z Ursynowa wskakujesz na s2 a potem na s8 i jesteś w jakieś 45 min. Ja jeżdżę ze Śródmieścia w 35 min, nawet w korkach przy wyjeździe z Waw max 50 min. Stajnia jest wysoka i świetnie wentylowana, w ogóle się nie kurzy. Konie mają też możliwość wystawiania głowy przez otwarte okna jak jest ciepło, każdy boks ma takie okno.
akzab, Zaręby powstały jako stajnia w typie holenderskim, właścicielka ma konie z problemami oddechowymi i cała stajnia jest do tego dostosowana, ścielone torfem/granulatem, zamiatane na mokro, bardzo mocno wentylowana, otwarte okna do oporu. Spełnia wszystkie Twoje warunki 🙂 Mogę też pomóc na PW jeśli masz jakieś pytania.
Hej hej! Kochani polecicie może coś z halą w okolicach Białołęki? Zależy mi na dobrym karmieniu(by konie zawsze dostawały siano) i dobrym podejściu do klienta i konia. Z góry dzięki ! W grę wchodzą łomianki, legionowo i okolice ! 😉
Jaka stajnia w okolicach Piaseczna (do 20km) oferuje 🏇 : - karmienie 3 razy dziennie (podawanie własnej paszy) - siano również na padokach jak nie ma trawy - czysto w boksach - padokowanie ile da radę - cena ok. 1000zl Jest coś wartego polecenia? 🤔 Warunki treningowe są mniej ważne, niż powyższe kryteria. 👀
Wracając do mojego pytania - wydaje się, że w okolicach Piaseczna w stajniach z halami dobrze jest jeśli koń w ogóle wychodzi z boksu, zazwyczaj jakieś kwaterki, a jak pytałem się o siano na padokach to traktowali mnie jakbym z Marsa dzwonił... 🙁
A w okolicach Legionowa znalazłoby się coś (padokowanie + siano na padokach jak nie ma trawy + hala)? Teoretycznie wygląda to lepiej i znalazłem kilka obiecujących stajni (np. Lider, Klucz) ale ciężko się tam dodzwonić.
Jaka stajnia w okolicach Piaseczna (do 20km) oferuje 🏇 : - karmienie 3 razy dziennie (podawanie własnej paszy) - siano również na padokach jak nie ma trawy - czysto w boksach - padokowanie ile da radę - cena ok. 1000zl Jest coś wartego polecenia? 🤔 Warunki treningowe są mniej ważne, niż powyższe kryteria. 👀
Podane kryteria spełnia JF Ranch w Koczargach Starych, oprócz odległości ale nadal nie jest to koniec świata. Stajnia jest bardzo przyjazna koniom 😉
A w okolicach Legionowa znalazłoby się coś (padokowanie + siano na padokach jak nie ma trawy + hala)? Teoretycznie wygląda to lepiej i znalazłem kilka obiecujących stajni (np. Lider, Klucz) ale ciężko się tam dodzwonić.
W Kluczu jest komplet. Ponad 40 koni, które muszą zmieścić się na hali 20x40, a pod siodłem chodzi większość. W zimie standardowo będą dwa stada. Kilka koni oddzielnie (dziadki, emeryci i renciści).
Postawili jakiś budynek czy dobudowali do już istniejącego?
Jest to toaleta typu wychodek ale jest tam bardzo schludnie i czysto, jest wyposażony w światełko, papier, ręczniki papierowe, chusteczki, umywalkę, mydło. Zapewne nie jest to idealne miejsce na czytanie gazety ale na szybkie sprawy zdaje egzamin.
Jest to toaleta typu wychodek ale jest tam bardzo schludnie i czysto, jest wyposażony w światełko, papier, ręczniki papierowe, chusteczki, umywalkę, mydło. Zapewne nie jest to idealne miejsce na czytanie gazety ale na szybkie sprawy zdaje egzamin.
Chyba muszę się tam wybrać. Z wielu rzeczy jestem w stanie zrezygnować dla konia, ale nie z sikania. 🙂
A jak jest z padokowaniem? Konie stoją na tej dużej łące za ujeżdżalnią i lonżownikiem (dokładniej nie potrafię tego określić) czy na małych padoczkach?
trusia W nocy mają boks angielski z własnym padoczkiem i mogą wybrać czy stoją w środku czy na zewnątrz. A w ciągu dnia prowadzane są na większe padoki, podzielone są na grupy po ok 4 konie, na każdym padoku są paśniki z sianem. Nie wychodzą już "na łąkę". A o informacje bardziej szczegółowe to już trzeba właściciela pytać bo ja tam jestem zbyt krótko by "wszystko" wiedzieć.
Wiem, że mają boksy angielskie z padoczkami. Jak ja tam byłam, stały na takich mini padoczkach wzdłuż drogi na ujeżdżalnię, ale łąka miała być ogrodzona i tam miały chodzić. Te padoczki, które widziałam, były małe, więc chyba jakieś inne zostały zrobione, skoro stoją na nich po 4 konie.
Co do tych boksów nie podobało mi się, że nie było przy nich ani skrawka twardego podłoża, gdzie można dobrze wyczyścić kopyta, posmarować itp. W sezonie mokrym w błocie by to trzeba było robić albo w boksie. Zasugerowałam zrobienie takiego miejsca przy każdym boksie, ale właściciel powiedział, że nie ma potrzeby.
trusia No to są w takim razie zupełnie nowe padoki. Obecnie jest około 14-16 koni (nie wiem dokładnie ale tak szacuję, mogę policzyć na dniach jeśli to ma jakieś znaczenie). Nowe boksy są w trakcie budowy. Jest wydzielone szerokie stanowisko z betonową wylewką gdzie można konia wyczyścić, osiodłać umyć kopyta. Może musisz jeszcze raz pojechać? Sporo się zmieniło 😉
Ja tam byłam ze 2-3 tygodnie temu, niby fajnie, ale też słyszałam gadkę o tym, że na trawę to dopiero od przyszłego sezonu pójdą. W budowie paddock paradise. Mi się nie podobały wiadra z wodą (mój to psotnik, więc to kiepskie rozwiązanie), brak siodlarni normalnej (bo kontener wypchany, przy boksach drewniane paki, ale zimą skórzane rzeczy tam...), no i nie podobało mi się, że właściciel obgadał wszystkich pensjonariuszy ze mną, niekoniecznie pozytywnie niestety..
Fokusowa No to niefajnie. Ja tam przyjeżdżam do konia, a nie na pogawędki, więc nie znam atmosfery. Dla mnie bardzo plusuje to miejsce dobrymi warunkami bytowymi dla koni, jak na warszawskie standardy.
Jukiii w Posterze jest siano na padokach, na których konie są cały dzień. Tylko cena minimalnie wyższa. I niestety boksy nie są codziennie sprzątane, ale jest świeża słoma dorzucana.