[quote author=Diakon'ka link=topic=46.msg152669#msg152669 date=1232552001] Lanka_Cathar a od kiedy tam stoisz? pewnie się minęłyśmy. jak wygląda w praktyce to wychodzenie na łąkę, ile wałachów wychodzi a ile klaczy? bo jak mój koń tam stał to było stado klaczy i 1 wałaszek - pantoflarz😉 jeszcze co do żarcia: in "+" mają zgniatarkę do owsa; in "-" brak automatycznych poideł [/quote]
Od lipca pracuję jako instruktor w Ławrze. 🙂 I melduję, że:
1. są już poidła automatyczne (tylko w te mrozy, jak było -20 Marcin zakręcił wodę i ganiał z wiadrami) 2. na łąkę codziennie (chyba, że leje, albo jest -20) wychodzą klacze (czyli ponad 90% kopytnych w stajni) i wałachy - Agent i Dedal, wkrótce po kastracji dołączy również Cynamon 3. ze stadem nie chodzi Parys (bo wystarczy, że załatwił staw skokowy Agenta) i Demon (w końcu kastrowany był późno i charakterek został) 4. na padoki piaszczyste (4) wychodzą na zmianę trzy ogiery i konie, których właściciele wolą, żeby chodziły same (dwie klacze niedługo zostaną dołączone do stada), jeden wałach kuty na cztery nogi 5. jest duży plac do jazdy (chwilowo zamarznięty) 6. na mniejszą łąkę wychodzą hucuły, Gawot i Pytka (bo zwiewa na pole sąsiada z dużej łąki) 🙂 .
Na 30 koni:
13 chodzi w dużym stadzie (w tym dwa wałachy) 4 chodzą na małej łące (w tym jeden 1,5 roczny ogierek) 9 dzieli się 4 padokami zewnętrznymi (dwa dojdą na dniach do stada, z jednym już robimy próby) 2 stoją w stajni (oba po kontuzji) 2 chodzą razem na padokach zewnętrznych
Konie z padoków zewnętrznych są na nich codziennie. Wiosną będzie można puścić dwa konie na dodatkowe dwa małe wybiegi.
trochę się pozmieniało. mam ogromny sentyment do tego miejsca - wszak to tam mój koń przeciągał mnie, początkującą posiadaczkę kopytnego po całej stajni jak próbowałam mu wyczyścić kopyta😉
a żeby nie było OT to czy ujeżdżalnia to nadal plac od strony ulicy, taki okrągły, niewielki, te 1,5 roku temu nieogrodzony? czy może Marcin zrobił coś bliżej lasu?
Kurczę, o Szafranie, Jodle czy Kolorze się nasłuchałam. A tu patrz, jednak o czymś mi nie powiedzieli. 😉 Jutro przekażę pozdrowienia. 🙂 Kończę 🚫, bo zaraz dostanę po uszach. 😉
ja w Ławrze zaczynałam moja "jezdziecka przygode"(okolo 10lat temu), czesc konia stała wtedy jeszcze w szklarni(?).
Z koni pamiętam: Jodłę, Pytkę Pyśkę i Plotkę a także Doradę i Alegorię.
wiem ze czesc z tych kloni juz wtedy byla w wieku przedemerytalnym. czy ktorys z tych koni jeszcze tam jest?
Szklarni jako stajni już nie ma. Jest stajnia kamienna, którą wstawiałam w wątku o projektach stajni. Jodła sprzedana, o Alegorię mogę się dopytać. Pytka, Pyśka i Dorada mają się bardzo dobrze. Pyśkę wstawiałam w KR chyba dwa dni temu. A za dwa miesiące czeka nas 18stka Dorady. 🙂 Plotka biega już, niestety, po wiecznie zielonych pastwiskach. Miesiąca brakło jej do 30 urodzin.
Mam nadzieję, że dziewczyny wybaczą umieszczenie zdjęć z nimi, ale innych nie mam.
Od 3 stycznia mój kopytny stoi w Ławrze 🙂 Właściciel naprawdę bardzo fajny, rozsądny i ugodowy 😉 Ja tam jestem zadowolona i mój koń pewnie też 🙂 choć jeszcze chyba tęskni za stara stajnią... Miejsc rzeczywiście brak. Jak rozmawiałam z włascicielem gdzieś w listopadzie, to coś wspominał, że chce zrobić kryty lonżownik.
[quote author=Nasturcja-Renata link=topic=46.msg153184#msg153184 date=1232603878] Miejsc rzeczywiście brak. Jak rozmawiałam z włascicielem gdzieś w listopadzie, to coś wspominał, że chce zrobić kryty lonżownik. [/quote]
Z tego co wiem od znajomej nadal robi po swojemu, koń koleżanki stał trzy miesiące miał mieć obcięty owies jak się potem niechcący wydało nie dość że owies dostawał to jeszcze był wypuszczany a miał stać.
[quote author=Nasturcja-Renata link=topic=46.msg153184#msg153184 date=1232603878] Jak rozmawiałam z włascicielem gdzieś w listopadzie, to coś wspominał, że chce zrobić kryty lonżownik. [/quote] Słyszałam to już jakieś 4 lata temu, a lonżownika jak nie było, tak nie ma 👀 Jednakże szczerze życzę p.Marcinowi, pracownikom i pensjonariuszom aby rzeczywiście owy kryty lonżownik wkrótce powstał i dobrze służył 😉