Ech.. lubię Was czytać 😀
Dea ma dar ponadprzeciętnej empatii - chyba to jej pomaga rozumieć nasze laików pytania zanim jesteśmy je w stanie w miarę poprawnie wyartykułować.
Tomek to świeta księga o tym Jak zrobić, żeby się nie narobić, a rozwiązanie działało, jak należy i master zastosowania teorii w praktyce.
Fajnie, że jesteście i dzielicie się swoją wiedzą :kwiatek:
Powyżej nie dopisałem jednej istotnej rzeczy: po zwiększeniu padoku (do II etapu) ściana 2-5 pójdzie do likwidacji - chcę mieć jeden większy ogrodzony teren.
Obwody padoków to jakieś 200 (1) i 250m (2), więc mogę:
1) pociągnąć z jednej rolki, bez przecinania drutu cały padok nr 1 (górę i dół)
2) mając na uwadze przyszłą likwidację ściany 2-5 od razu porobić osobne ściany -- nie trzeba będzie ciąć, podwiązywać drutu w punktach 2 i 5.
Wiem, że będąc kompletnie zielony zadaję pytania banalnie przedszkolne, musicie wybaczyć 😡
Naczytawszy się teorii też wydawało mi się, że worek łączników do drutu np:

będzie koniecznością.
Potem podobnie jak Dea pomyślałem o kostkach (sporo tańsze)...
Ale jeśli w praktyce wystarczą kombinerki i trochę drutu w zapasie do skręcenia to jeszcze lepiej.
(Na chłopski rozum skręcenie drutu zamiast połączenia go przez kostkę nie powinno wpływać na jakość przewodzenia. Wydaje mi się, że słabe kopanie mogło wynikać z czegoś innego..?)
Jest coś lepszego niż najprostsze okrągłe izlatory?
Zaopatrywać się z góry w jakieś napinacze drutu?

albo inne dodatki?
I jak robić zakończenia/łączenia ścian: tak jak radzi Pomelac:

, czy można prościej?