Dziewczyny, ja o tym wiem!
Dlatego przestałam chodzić do stajni, gdzie wsiadam i - róbta co chceta.
Prawda jest taka, że 7 lat jeździłam w stajni rekreacyjnej (botoja krakowska), z lonży zeszłam po pół roku i tak się woziłam...
Potem gdzie nie poszłam, to myślałam, że taaaak super umiem jeździć i co to ja nie jestem, aż trafiłam na voltę.
Poczytałam, popatrzyłam i wiem, że nie umiem NIC, a że na naukę nigdy nie jest za późno, czas najwyższy w końcu zacząć! 😀
edit:
tak wyglądam 'zazwyczaj'

czyli wcale nie lepiej.
kurczę, całej volcie powinnam podziękować za uświadomienie.