Właśnie wróciłam do domu. Mam na karnecie sektor E, siedziałam w F,potem w G. Komiczne było według mnie jak Panie z ochrony chodziły po konkursie Małej rundy i wyrzucały tych, którzy nie mieli biletów na trzecią sesję, usłyszałam nawet jak mówią do dziecka z grupy przedszkolaków 'sio mi stąd, twojej grupy tu już nie ma'. No i potem na wyjściu też trzeba pokazac bilet, a ochrona nic po angielsku i biedni goście zza granicy nie wiedzieli o co chodzi.
No to ode mnie: Siedziałam od 8 do końca dużej rundy. Organizacja na początku się położyła zupełnie! 20 osób w wejściu dla vipów czekało aż będzie mogło wymienić zaproszenia na opaski. Ponieważ konkurs się już zaczął trochę na chama się wszyscy bez pokazywania zaproszeń wepchnęliśmy do loży, a recepcja ruszyła dopiero o 9:20... Co do przejazdów, to rzeczywiście fajnie pojechała pani Kasia chociaż uważam że stać ją było dużo lepiej, było bardzo dużo utrat rytmu w jej przejeździe, przynajmniej według mnie. Miałam też wrażenie że 2 konie (nie pamiętam które) skracały jedną nogą w zakrętach, tak jakby kulały, ale też wetem nie jestem i jest to tylko moje subiektywne wrażenie. Skoków nie będę komentować, bo podczas całych zawodów widziałam może z 7 par, które przejechały parcour w ładnym stylu, nie chodzi mi o czystość przejazdu tylko o tym jak ich jazda miała się od ujeżdżeniowej strony... Bo najczęściej były to ostre wędzidła w pyskach, jelenie szyje, chody, które galopu nie przypominały i odwrotne kręgosłupy. Ale nie będę narzekać bo były też osoby które naprawdę ładnie na koniu wyglądały (miło patrzyło się np. na pana Ludwiczaka). Bardzo podobały mi się też zaprzęgi, niezwykle widowiskowe.
Potrzebuje sie dostac jedynie na Lorenzo,wiec moze ktoras wie w jakiej godzienie bedzie pokaz i czy napewno w niedziele,bo z tego co w czwartek sie dowiadywalam to w sobote miala byc kolejna czesc,niestety nie moge byc na calosci CSIW i nie mam czasu byc na kazdym z show:P poza tym dziecka nie mam z kim zostawic,wiec jak sie wyrwe to max na 2h.Dzieki!
MsCarmen chyba Cie widziałam czy masz krótko ścięte rude włosy i jakiś kolczyk na twarzy tak patrzyłam nieraz i myślę ze to ty nawet kilka razy musnęliśmy się ... ja w wolontariacie przy kwiatkach robie spytała bym ale widziałam ze ciągle rozmawiałaś więc nie chciałam przeszkadzać . zen a jeśli chodzi o ułożenie kwiatków rano czy na pierwszych konkursach to my robimy co nam każe babka a ona pierwszy raz na zawodach nic nie wie ale sie stara a rośliny wcale nie są lekkie wiec to nie jest łatwa praca ,ale coraz lepiej nam idzie pomału sie zgrywamy będziemy juz najlepsi w niedziele .
gajara, a co to znaczy 'letkie'? Jakaś odmiana roślin czy co to jest?
cieciorka, to jakiś koszmar zatem wychodzi, bo wygląda to tak, że cztery osoby cokolwiek robią a reszta się gapi jak sroka w gnat 😉
Kulał taki nieduży gniady, na lewy przód, ale podobno od ręki. W ogóle jak sobie przypomnę ten dzisiejszy poziom, to aż mi się nie chce jutro tego oglądać. Serio. Na niektórych koniach widać ślady po bacikach, ostrogach..smutne. Przy wielu przejazdach miałam wątpliwości czy konie robią ciąg czy ustępowanie w kłusie, bo wyglądało to co najmniej dziwnie. Konie poodginane w szyjach, przewalone przodem, tylko DWA jadące od ZADU. O dosiadzie większości nie wspomnę. Naprawdę spodziewałam się, że w GP poziom zawodników będzie sporo sporo lepszy. A już najdziwniejszy był wspomniany Sergey Puzko, który siedział po przejeździe rząd przede mną i nieustannie usiłował przeszkadzać reszcie zawodników pojawiających się w zasięgu 'słuchu' cmokaniem, strzelaniem dłonią w udo 🙄 No 'klasa' po prostu 🙄 Buractwo.
z cateringiem to jest w ogóle jakaś masakra... 2 czy 3 stanowiska - w każdym po 3 rzeczy do wyboru, dolne barki zamknięte, gofrów niet, grilli zewnętrznych niet... szok trochę... nawet nie ma głupich tabliczek z menu tylko na kartce a4 wypisane...
z cateringiem to jest w ogóle jakaś masakra... 2 czy 3 stanowiska - w każdym po 3 rzeczy do wyboru, dolne barki zamknięte, gofrów niet, grilli zewnętrznych niet... szok trochę... nawet nie ma głupich tabliczek z menu tylko na kartce a4 wypisane...
Niestety potwierdzam 😵 Siedziałam od 8 rano, po wyjedzeniu zapasów własnych została mi a) przemielona zapiekanka, b) obrzydliwie słodka buła c) itp Ja rozumiem, że w plenerze czy na zawodach podwórkowych mogą być problemy z "gastronomią", ale tutaj to najzwyczajniej obiach 🙁
Chyba nawet po dwie- zapiekanka i słodka buła. I stoisko z żelkami jest. Nawet sensownej kawy nie można się napić. Nie wiem na co organizator liczy, że ludzie siedzący cały dzień nie będą głodni..? Może jutro coś się zmieni z okazji weekendu i pewnie większego obłożenia?