Słuchajcie, nie znacie kogoś, kto chciałby wydzierżawić klacz małopolską zaawansowaną w folbluta? Kupiłam ją sobie do hodowli i jazdy na poziomie ambitnej rekreacji, niestety, plany życiowe zmieniają się czasem bardzo gwałtownie w momencie... Sprzedawać nie chcę, bo klacz bardzo fajna, ale obecnie nie mam możliwości ani bawić się w hodowlę, ani wziąć się porządnie za trening. A klaczy szkoda, żeby się obijała. Pasowałaby mi młoda, ambitna amazonka, ale taka, która nie leci do przodu po łebkach, byle szybciej. Klacz jest naprawdę fajna, ale niczego się z nią na siłę nie zrobi- za to współpracuje chętnie, szybko się uczy i jest misiasta 😀 Do rozważenia ewentualnie byłaby współdzierżawa, koszty weterynaryjne pokrywam ja 😁 Klacz dopiero zajeżdżona, po maturach będzie regularnie jeżdżona, póki co wsiadam okazyjnie, za to regularnie bawię się z nią "naturalnie". Zależy mi na Białymstoku i okolicach, bo mogłabym ją odwiedzać i kontrolować w razie czego.
czy jest ktos chetny na wizyte ( podzial kosztow dojazdu) p. Blanki Wysockiej, specjalistki od chorob ukladu oddechowego i nie tylko, w najblizszym czasie?
Yasmine wolne miejsca na pewno są w Skrybiczach. Ale w tym momencie radziłabym trzymac się jak najdalej od tej stajni... niedawno zmienił sie kierownik i różne rzeczy się tam dzieją.
POPIERAM WIDZĘ, żE WSZYSCY SA ZORIENTOWANI,,ja też radzę uciekać ze Skrybicz...nawet z jazd zrezygnowałam, wszędzie lepiej-dosłownie, tylko nie tam, nie w tym miejscu, nie z tym szefem i nie z tymi "niektórymi ludzmi"
jakich wetów godnych zaufania mamy tu na miejscu Ania K. - to na pewno - ale nie zawsze jest "dostępna" a reszta - przybył ktoś nowy ? pytam bo do czynienia miałam przez ostatnie lata z Anią i raz z Bartkiem i chciała bym zweryfikować informacje które posiadam wolę wiedzieć na kogo można liczyć nie bojąc się o konsekwencje leczenia przez danego weta a może w najbliższym czasie spodziewacie się wizyty jakiegoś zamiejscowego weta ?
Jakby ktoś miał zdjęcia Agnieszki i Bunta z KJ Kamianka (jechali na styl) to byłabym bardzo wdzięczna za przesłanie na emaila (k.krysiuk małpka wp.pl) 😉
fixxxer12 osobiscie nie mialam jak ogladac ale z relacji slyszalam ze strasznie bylo, bardzo malo koni ukonczylo a pozatym jezdzcy zupelnie nieprzygotowani nawet do klasy LL
Dokładnie, zgadzam się 😉 fakt, zawodników bardzo mało. np. licencje jechały 3 konie. Na kasie P było dokładnie 7 widzów(nie licząc organizatorów) a zachowania w stosunku do koni niektórych zawodników nie skomentuję... Poza tym fixxxer zdałam Ci już relację 😀
tak, 14.06 w pieńkach skoki i ujeżdżenie. A co do zawodów na politechnice to żeczywiście masakra. To był przypadek kiedy rzeczywiście jeźdzcy nie mogli zrobić zbyt wiele, ze względu na pogodę i organizacje zawodów. Dużo stresu, mało ukończonych przejazdów, mega ślisko. I nie zgadzam się że jeźdzcy nie przygotowani do LL, bo te same osoby tydzień wcześniej w pieńkach jechały o niebo lepiej.