Ja mam wlasnie ta podszyta polarem. Moja tez jeszcze nie miala crash-testu deszczowego. Ale niestety mamy juz 2 male dziurki, jedna duza :/ i oderwany gumowy trojkat tam, gdzie jest zszyty klin (i dzieki temu kolejna dziurke :/).
Miałam Avalanche tyle że zimową. Kupiłam już używaną, po dwóch sezonach sprzedałam z wielkim żalem, bo koń mi się rozrósł i zrobiła się za mała... I jestem w szoku, że wasze się tak drą - moja po tych kilku latach nie miała dziur i ani razu nie była szyta, może jakaś starsza wersja/jakość. A i na wodoodporność nie narzekałam - nigdy mi nie przemokła.
Tylko była przymierzona, pani w sklepie mówiła że ona jest celowo taka długa... U was też jest taka sukienkowata? (znaczy moja kobyła jest niestandardowa , bo z olbrzymim kłąbem , a ogłonie jest drobna m więc jak db leży na grzbiecie to mi się wydaje ze wisi. )Puścić ją w świat?
Do mnie przyszedł dresik, test wypadł świetnie - koń niezbyt spocony, ale wysuszony w 15 minut. Jakby ktoś chciał zbiorowe zamówienie na kolor inny niż granat - ja się piszę 🙂
ewabe, 15 minut? ja chce..... nie moge się z nimi skontaktować. jakby komuś się udało i mógłby zapytać o takie z kapturem - to ja się pisze. kolor obojetnie 🙂
czy to normalne, że mokra z wierzchu derka padokowa zdjęta z konia robi się wilgotna także od spodu? :/ dopóki była na koniu to pod spodem było sucho na 100% bo sprawdzałam specjalnie czy nie przepuściła deszczu. Rozwiesiłam w stajni i cała podszewka polarowa mokra.
czy to normalne, że mokra z wierzchu derka padokowa zdjęta z konia robi się wilgotna także od spodu? :/ dopóki była na koniu to pod spodem było sucho na 100% bo sprawdzałam specjalnie czy nie przepuściła deszczu. Rozwiesiłam w stajni i cała podszewka polarowa mokra.
u mnie robi się identycznie nauczyłam się zatem nawet mokre przeciwdeszczówki rozwieszać polarem do góry. Ponadto rozwieszam nie "wpół - wzdłuż grzbietu", a zakładam na sznurek wieszakowy przód derki - i to tylko tyle, aby się nie zsunęła - czyli wisi w dużej części "jednowartwowo" - wówczas jest sporo lepiej , najczęściej polar jest suchy :-)
Przyłapałam ostatnio konia jednej z pensjonariuszek jak zębami rozrywa derkę mojego Karego. Wszystko było by ok, gdyby nie fakt, że to już 4 derka pod rząd. Najpierw upierałam się, że Kary rwie derki o krzaki. Krzaki wycięte, a derki nadal w strzępach. Najczęściej wydarty jest kawał materiału na zadzie. Jedną derkę odbieram z naprawy i oddaję drugą.....i tak w kółko 😤 Jaki preparat polecacie do psikania derek, żeby delikwent się odczepił od Karuskowych derek?
ash, a nie da się tego konia odseparować? Wątpię, żeby specyfik na gryzienie derek coś dał w takim przypadku, koń zazwyczaj szarpie zębami i od razu puszcza, nie mieli na spokojnie tak jak w przypadku koni które same sobie ściągają derki... Kurcze, strasznie ci te derki idą, jedna za drugą, ja już bym się wściekła 🙂
Dzionka, mój stan wkurzenia osiągnął apogeum. 👿 🍴 Za naprawę ostatnich derek mam do zapłacenia już 150zł, a w bagażniku mam jeszcze jedną do zszycia z pięknie wydartą dziurą wielkości grejpfruta! Jestem wkurzona. 👿 Koń jest nowy i upodobał sobie właśnie Karego. Nie gryzą się, dobrze się dogadują! Tylko te derki..... Obawiam się, że musiałabym zabrać Karego i puszczać go samego. Bo tylko ja mam taki problem. Innym siwy nie przeszkadza!
ash, to widocznie te siwe takie trefne 🙂 Moją ukochaną różową i do pewnego momentu niezniszczalną derkę też siwek zmasakrował. Aż jestem ciekawa czy deborah da radę jej coś poradzić, czy powie, że nie ma czego ratować 🙂
Swoją derkę psikałam jakieś 2 tygodnie temu środkiem leovet anti bite. Do dzisiaj jak ją ściągam to mam gorzko w gębie, więc chyba całkiem dobrze działa. Derka w stanie nienaruszonym.
Moje konie chodzą w stadzie i na derkę lepszą zarzucam starą plandekę do gryzienia. Inaczej też nie wyrobiłaby z naprawą, a koni od stada oddzielać nie chcę.
Jest jakaś metoda na derkę z kapturem, żeby oszczędzić końską grzywę? Po każdym kapturze się tak okropnie wyciera?
[quote author=_Gaga link=topic=43.msg1593217#msg1593217 date=1353654244] czy to normalne, że mokra z wierzchu derka padokowa zdjęta z konia robi się wilgotna także od spodu? :/ dopóki była na koniu to pod spodem było sucho na 100% bo sprawdzałam specjalnie czy nie przepuściła deszczu. Rozwiesiłam w stajni i cała podszewka polarowa mokra.
u mnie robi się identycznie nauczyłam się zatem nawet mokre przeciwdeszczówki rozwieszać polarem do góry. Ponadto rozwieszam nie "wpół - wzdłuż grzbietu", a zakładam na sznurek wieszakowy przód derki - i to tylko tyle, aby się nie zsunęła - czyli wisi w dużej części "jednowartwowo" - wówczas jest sporo lepiej , najczęściej polar jest suchy :-) [/quote] Najlepiej suszyć na koniu, po zejściu zostawić na godzinkę a potem zmienić. Te na polarku to szybciutko wysychają. Zdjęte mokre - schną, schną i schną ... i jeszcze schną. Co poniektóre po solidnym deszczu rano były jeszcze mokre.
Vanilka jakiej grubości ta derka? Świetne zestawienie kolorystyczne. 😍 Sama takie rozważałam, ale w końcu uznałam, że chłopakowi róż nie przystoi 😉 Wzięłam brąz + błękit i brąz + beż. Ale jeśli będę zamawiać jeszcze jakąś to wybiorę sobie jednak różową lamówkę. Na Twoim siwku wygląda to obłędnie. 😜 A z derki na pewno będziesz zadowolona.
Moja plandeka jest dziurawa i taką ją zostawiam- nawet nie zamieszam jej zszywać. Pod spodem mają normalne padokowe derki a plandeka ma po prostu być niszczona.