Lov a wyjaśniła się sytuacja z Ontario? Bo nie jestem na bieżąco a bardzo przykra ta historia.... 🙁
Dostałam dzisiaj pozytywnego jeździeckiego kopa. Kupiłam ochraniacze, ogoliłam konia, potem wpadla ekipa HBC w związku z czym Duk został pomierzony a na koniec skoczyłam pierwszy raz w życiu 130 z Dukatem i było super. No, może to ostatnie nie było zbyt odpowiedzialne ale pod okiem doświadczonej osoby która uznała że do 120 powinniśmy pociągnąć a miło sie słyszy takie opinie 🙂
Ramires, na razie nie, a w sumie jeszcze bardziej się skomplikowała... Umawiałam się z dziewczyną, od której go kupiłam te kilka lat temu, że podzielimy wszystkie koszty na pół, z racji tego że Ontario był także jej koniem. Na początku się zgodziła, ale niestety zostałam wystawiona... Przy okazji rodzice oznajmili mi, że jak chcę się w to bawić, to mam sobie radzić sama. Czyli podsumowując- jestem w czarnej dupie chwilowo.. A co u Dukowego? Wynosicie się z tej Woli? 😎
Lov o cholera... no współczuję, kiepska sytuacja. A u nas nic ciekawego, średnio sobie radzę bo dziewczyna która jeździła go 2 razy w tyg zrezygnowała z powodu braku czasu i zostałam sama... Ale jak na razie jakoś to ciągnę, skaczemy raz w tyg z trenejro, jest ok. Nie mogę się teraz wynieśc bo nie mam pojęcia kiedy uda mi się to prawko zrobić a bez tego jestem uziemiona i nie maa jak się ruszyć z Woli. Ale chyba jeszcze troche a zostane tam sama - wszyscy uciekają 🙄
Ramires, ja tam zawsze mogę do was podskoczyć 😁 a nadal robią na Woli tą umowę na rok? Przy tych podwyżkach to się nie dziwie że zaraz pusta stajnia będzie..
Precelek - mnie też się Twój kojarzy z moim 😀 No, ale z głowy, to raczej nie... Twój ma szlachetną i szczupaczą, a mój taką, jak całość :p Garbonos i łeb jak sklep (i najpiękniejszy na świecie)
Zu, Sierka i Czardaszko mają się dobrze, powoli wracają do jeździectwa, na mocnym lajcie 🙂
Precelek, co rozumiesz przez tą wersję 😉 generalnie ostro tyramy od zmiany trenera, i to naprawdę mocno i ciężko jak dla mnie i dla niego 🙂 całe wieki tych zdjęć nie widziałam! Piorun niewiele lepiej wyglądał jak do mnie dotarł 😀
Fantazja, ten sam tylko bardziej 🙂 mam wrażenie, że z każdym miesiącem mocniej ze mną współpracuje 🙂 ona ma focha bo wyjeżdżasz! 😀 bardzo ładne zestawienie kolorów dla niej!
Burza, miło na Was popatrzeć 😀 z kim teraz jeździcie? 😀
Mój młodziak miał dziś swój wielki dzień, ponieważ był po raz pierwszy w karuzeli, jestem pod wrażeniem profi podejścia właściciela stajni do tematu i zaangażowania obsługi tym wydarzeniem, naprawdę - tacy prawdziwi koniarze do opieki nad młodym koniem to prawdziwy skarb.. 🙂 poza tym wchodziłam z nim innymi drzwiami do stajni, gdzie jest mocno nachylone wejście w dół, a na dole kratka odprowadzająca wodę.. Mocno się zdenerwował tą kratką jako że zjada konie przecie.. ale na koniec postanowił "raz kozie śmierć" i .. obok siebie na wysokości oczu zobaczyłam jego białe skarpetki.. wskoczył do stajni, niestety źle wymierzył i prawie nie zmieścił się w drzwi zostawiając trochę grzywy na framudze... no cóż uroki posiadania dużego źrebięcia 🤣 poza tym nuda - trochę lonży, trochę chodzenia w ręku, trochę zabawy.. aaa i ciocia amnestria była z nami :kwiatek:
Burza, no dokładnie.. choć on z dnia na dzień taaak się zmienia... jeszcze miesiąc temu nie byłam w stanie dotknąć do uszu czy trzymać za kantar bezpośrednio... on jest młody ale wielki i bardzo silny i jak stwierdzi że gdzieś idzie nie zważając na człowieka to nie ma szans go zatrzymać.. więc przechodzi przyśpieszoną szkołę życia i obycia, ale na nieszczęśliwego bynajmniej nie wygląda 😉 a dziś mój koń był bardzo dzielny w karuzeli i bardziej niż sama karuzela interesował go.. wałach chodzący dwa miejsca przed nim (mamy karuzelę uwiązową).
A wy wyglądacie świetnie i na fotach naprawdę widać że chyba macie znowu progres co?
efka, bo fajnie jest obserwować jak się cywilizuje co? 🙂 ja nigdy nie miałam do czynienia z tak młodym koniem ale to wszystko podobne relacje jak później.. 🙂 Progres- myślę że mocno powiedziane, kolejny raz zaczynamy wszystko jak od zero i jest trudno i dużo roboty, ale bardzo satysfakcjonujące postępy 🙂
Burza, ostatnie zdjęcie miodziowe 🙂🙂 już dawno Twoich zdjęć nie było i byłam niepocieszona z tego powodu no! Masz szczęście, że coś wrzuciłaś Ty jedna Ty 🙂
Burza no to dobrze 🙂 Rany, dobrze zrobiła Piorkowi zmiana stajni, wygląda świetnie 🙂
ententa Gratuluję 🙂 Jednak co rudy to rudy 😎
Lov O rany ale kiepsko... Współczuję i trzymam kciuki, żebyście jakoś z tego razem wybrnęli :kwiatek:
Cejloniara aale super! Takie hubertusy są najlepsze! 😀 A ja dzisiaj sobie musiałam odpuścić hubertusa 🙁 Ze względu na robactwo (raczej bym nie wróciła z terenu cała, a po co innym psuć zabawę jeszcze), nasze słabe nóżki i to, że mój koń zdecydowanie nie czerpie przyjemności z takich zabaw i przeważnie błaga o powrót do domu, zostałam dzisiaj przy nauce a koń miał wolne. Poczucie winy dręczy jak nie wiem co.
My też mieliśmy dziś hubertusa i naszego 1 🙂 i jestem bardzo dumna z kucynia 😀 Nie brykał trochę rwał do przodu i był nie do zatrzymania ale jakoś obyło się bez wypadków :} Hubertus był przebraniowy 🙂
Trzymajcie mnie. Obiecywałam sobie nie pakować się we własnego konia.. A od wczoraj chodzi mi po głowie jakiś przedszkolak, już nawet mam namierzone stajnię gdzie mógłby dorastać sobie na łąkach.. 😵
Od połowy września mieszkam sobie w trójmieście i studiuję, martwiłam się, że będę miała przymusowy odwyk od koni z racji tego, że prawie nikogo tu nie znałam, ale jakimś cudem wszystko ruszyło z kopyta do tego stopnia, że momentami mam dość widoku koni 😁 Z wczoraj:
Quendi gdzie to jest? nie poznaję. I pamiętaj- od nadmiaru głowa nie boli 😉 😉 😉 Burza zdradź jak to się robi, żeby ogon sprawiał wrażenie gęstszego. Przyda nam sie 😉 Hypnotize wydaje mi się, czy on się trochę zaokrąglił?
ja dziś pojeździłam trzy konie i rękoma i nogoma 😉 wybroniłam się od czwartego. Kucyk zszedł zeszmacony- jest gruuuuby i zarośnięty. Nawet nic takiego nie robiliśmy, ćwiczymy elementy P. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie ewenementem na ujezdzeniówkach nie tylko dlatego, że jest jedynym kucem startującym, ale mam nadzieję, że uda mi się go jeździć w P. Ale czeka nas jeszcze długa droga, bardzo długa. O ile opanowaliśmy galop i zagalopowania, o ile wydłużenia wychodzą, to jak przychodzi do skrócenia, to elll draaaamaaatto. Gęsia nie kuleje! 🏇 chodzi już od tygodnia i ma mrówki pod ogonem, potrafi mnie nieźle rozszmacić i ponosi w swoim gesiowym tempie 😉 oczywiście z boku wygląda ślicznie, poustawiana, energiczna, kto się domyśli, że ja już trzecie kółko galopuję nie ze swojej decyzji 😉 I moje Złotko też jest złociśkie. Odkąd mnie rozszmacił w czwartek, zaczął chodzić miło i przyjemnie. On chodzi tak, jak dostaliśmy w pracy domowej od trenerki. Tylko ja nie jezdzę tak jak ona chce, bo to dla mnie jest awykonalne. 🙄