amnestria - miło, że pytasz! :kwiatek: Super, nie ma śladu po kontuzji, no nic a nic (!), obecnie kłusujemy 20 minut pod siodłem, stopniowo wydłużamy, za 3 tygodnie kontrola i może zgoda na galop, kto wie? Nie spieszy mi się, ale fajnie mieć świadomość, że koń wraca do formy :-) Jak tam u Was? Fajnie, że macie zgodę na pracę na wypięciu, ale gdzieś pominęłam, co było Młodemu? :-)
kujka - fakt, zwłaszcza, że ma tutaj karuzelę, lasy (i jest grzeczny w terenie, bo nie dostaje zajoba na otwartej przestrzeni) no i to okno ;-) Okno to jest genialna sprawa, nie wyobrażam sobie już boksu bez tego, serio!
baffinka - a tam zaraz jak dzieciak! Kiedy będziesz we Wro? Zapraszamy, póki co tylko na szałowe 20 minut kłusa, ale zawsze coś :-D Stoimy w Ozorowicach, strona Wrocka ta sama, ale jednak trochę dalej, hmmm, w stronę Obornik bardziej.
efka - ale super, trzymam kciukasy za czyste TUV-y!
Darolga zawsze 20 minut kłusa lepsze, niż takie myknięcie za trenerem jak ostatnio 😁 zbytnio oczu nie nacieszyłam Korabem 🙁 fajnie, że zdrówko dopisuje. Myślę, że jak moje dziewuchy się uporają z sesją to wlece do Wrocka, a wtedy znowu wpadne w odwiedziny do Was 😉
efka też trzymam kciuki 🙂 Darolga super że się tak ładnie goi ! Teraz to już z górki 😉
my też leniuchujemy się , a ona właściwie już ponad 2 tyg 🙂
w czwartek był u nas inny kowal i robimy rewolucję kolejną - zamiast prostować , musimy zmusić ją do stawania na wewnetrznej ścianie bo inaczej nic z tego nie będzie , dlatego kopyto będzie wyglądać w rzeczywistości gorzej i jeszcze krzywiej . Ale jak widać biega jej się bardzo dobrze i nie potyka się ! 😀
baffinka - wiem, wiem, ja sobie tego do dzisiaj wybaczyć nie mogę, pardon, nadal mi głupio! 😡 Ale wynagrodzimy Ci to, obiecuję :-) Wtedy to w ogóle było wszystko na wariackich papierach, i zawody, i to spotkanie, a do tego ja byłam nieobecna i jakaś taka nieswoja. Falstart jak nic, ale puścisz w niepamięć, prawdaaaaa? 🙇
szuwar - dokładnie, teraz to już z górki, koń coś tam pracuje, do tego się karuzeluje, więc energia spuszczona...i ogólnie jest fajnie :-) Haha, filmik super, ale mają głupawkę! 😁
zen - lepiej, o niebo lepiej nawet niż kiedy był normalnie w treningu. Wiadomo, że go troszkę nosi, bo na padok chodzić nie może no i ruch ma bardzo ograniczony, ale i tak jest super. Jestem w stanie nim jeździć w teren i nawet stępować w lesie na luźniutkiej wodzy, co było kiedys nierealne. Na placu trochę szuka "czynnika zapalnego" (np. aaaaaaaaaaaaaa ptaszeeeeeeeeeeek!) i coś tam próbuje a to machnąć zadkiem, a to wrotki odpalić, ale tylko próbuje - jest pod kontrolą i daje się niemalże w jednej sekundzie przywołać do porządku, jest w stanie skupić się na pracy i normalnie dreptać lekkim kłusem przez większość "jazdy", wspinanie puścił w niepamięć w sumie już w styczniu, po zmianie wsparcia naziemnego i do tej pory się nie powtórzyło, nawet nie prowokował. W karuzeli się bardzo już ucywilizował, bo początki były hmmm wesołe. No generalnie jest naprawdę super. Wiadomo, że trzeba być cały czas czujnym, ale jak na zaboksowanego Koraba to jest ekstra ;-) No i nastawienie do pracy mu się zmieniło bardzo, nie wiem czy się stęsknił czy co, ale jakiś taki jest fajniejszy. W sumie to go za to podziwiam, bo ma prawo się frustrować, że chciałoby się pobiegać, a nie pozwalają, a tutaj on zaczyna chyba pozytkować tę energię w dobry sposób ("A może porobimy jeszcze te przejścia? A może zad do wewnątrz zrobię? Mmmmmogę?"😉. Jest przez to wprawdzie elektryczny i próbuje wyprzedzać moje zamiary czy inicjować ćwiczenia, ale uwazam to za dobry objaw tak czy siak. Plus po Bogdanowym dopasowaniu siodła poprawił się ruchowo tak, że muszę się nauczyc od nowa na nim jeździć, bo nie wysiedzę 😁
darolga to cudnie 😀 ale to zleciało! ale że Korabski taki grzeczny, no no... Może dorasta? 🙂
A moje dziecko zaliczyło glebę radośnie galopując - niestety obił sobie plecy. Generalnie koń nie umierał, ale pracować się nie dało, bo jednak był obolały. W każdym razie Pani doktor Kulesza pochwaliła że szybko zareagowałam i tego samego dnia były zastrzyki, w związku z czym wydobrzał dość szybko. 😉
darolga, super ze sie tak ulozylo 🙂 (przepraszam ze nie odpisalam na pw!) a jak wygladaja prognozy - kiedy bedzie mogl chlopaczek znow wychodzic na padok?
amnestria - zleciało, zleciało! I tak fajnie się zagoił, że nam się czas rekonwalescencji mega skrócił :-) a Korab... hm, może dorasta, może tęskni za pracą, może to sprawa okna w boksie, może karuzeli, może zmiany stajni, może zmiany sposobu jazdy, a może po prostu taka przerwa nam dobrze zrobiła, a spacery stały się terapią małżeńską? :-) Może, może, może...mogłabym tak gdybać bez końca, w każdym razie - co by nie było powodem - przyniosło świetne skutki :-) Cieszymy się znowu pracą i spędzaniem ze sobą czasu, a to najważniejsze, bo jak sama wiesz, był taki okres, że oboje nie mieliśmy ochoty na siebie nawet patrzeć. Dobrze, że wracacie do zdrowia i że tak szybko zareagowałaś! Dzieciak ma z Tobą dobrze, niejeden by taką wywrotkę i bolesność olał. Swoją drogą chłopak ma talent, że tak "złapał zająca" 😁
kujka - :kwiatek: widać tak miało być i bardzo się cieszę, że wszystko się właśnie tak potoczyło. Za pw nie ma sprawy, ważne, że odczytałaś ;-) A co do padoku - szczerze to nie wiem, nie rozmawiałam z doktorem jeszcze na ten temat, ale wstępne prognozy wykluczały padok na dłuuugo. Ale w związku z tym, że czas rekonwalescencji nam się skrócił i być może zaczniemy niedługo galopy, zamierzam z dr o tym porozmawiać. Poza tym przed puszczaniem konia w karuzelę pytałam weta czy nic mu nie będzie, bo na pewno będzie na początku pajacował (i tak też było). Powiedział, że nic mu się nie stanie, po kilku dniach miał kontrolne USG i jest ok, więc skoro przeżył karuzelę, to może i niedługo zafunduję mu padok? Mamy w stajni taki mniejszy, idealny dla rekonwalescentów, porozmawiam o tym z wetem przy okazji następnej kontroli. Przypuszczam, że jak już będziemy trochę galopować, to będzie można go bezpiecznie puścić. Póki co zabieram go jak najwięcej na trawkę, jest tak grzeczny, że mogę nawet siedzieć na ziemi a on tylko konsumuje i co jakiś czas podejdzie dać buziaka (tak, jest jeszcze bardziej całuśny nich dotychczas, czasem mam go dość i czasem mi za niego wstyd, bo chce całować wszystkich, nawet obcych!).
zen - ja także jestem przeszczęśliwa, naprawdę, mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej! :kwiatek: a co u Ciebie i Skarego? 😀
Hmm, u nas geenralnie bardzo dobrze- mamy znowu pomoc z dołu, więc idzie ku dobremu. Ostatni miesiąc był bardzo dobry, powiedziałabym nawet, że rewelacyjny, a ostatnie dwie jazdy to jakiś kosmos i masakra 😵
Witam kącik i z góry przepraszam,że tak na szybko i w ogóle nie wiem co się u Was dzieje,ale ostatnio nie bywałam przy komputerze,a nadrobić posty na re-volcie zwłaszcza w tym wątku to sztuka 😁 także chwale się na szybko,że kucu ładnie pracuje na lonży,fajnie skacze,ja mało jeździłam i nic sie tutaj nie zmieniło. Ponadto kucu się poprawił przybrał trochę na masie,ale nie utracił przy tym zgrabnosci.
darolga w sumie strasznie miło to czytać pamiętając wszystkie wcześniejsze odpały, często niebezpieczne, Korabskiego :kwiatek: No i widzisz, jak ten czas leci, pamiętasz, jak w pierwszych prognozach wsiadanie było za rok? 😉
efka pozostaje trzymać kciuki za badania 😅 Gratulacje, domyślam się, że nie myślisz już o niczym innym, tylko o TWOIM koniu 😎
efka super! 💃 darolga ty się wstydzisz, że wszystkich całuje? A nie powinnaś być raczej zazdrosna? 😁 Super, że takie fajne prognozy macie. I gratuluję grzecznego konika. 😎
efka, gratuluję, nieśmiało trzymałam kciuki za twojego własnego 🙂 jak już będzie pewne to fotencje pokaż Averis, super Karson wygląda. Do pyska mu z jeźdźcem i siodłem 😍
Dzionka, miło, że pytasz :kwiatek: Zdrówko lepiej. Możemy już kłusować po 15minut dziennie, a to pozwala już na coś sensownego. Oczywiście z wykluczeniem wszelkich elementów, ale przynajmniej wzmocnimy grzbiet.
Równowaga musi być w przyrodzie, więc druga dziewczynka: (nie patrzeć na krzywą mnie! 🤬 ) Na nowym kiełźnie dopiero odkrywam możliwości i umiejętności tego konia. Jestem z niej strasznie, strasznie dumna. Po kilku miesięcznej męce na różnych wędzidłach odkryłyśmy Hacka- strzał w dziesiątkę 😜 Ja też wreszcie usiadłam jak człowiek odkąd nie muszę walczyć o życie 🙂
Ledzia jest moim ulubionym re-voltowym koniem! 😍 Kibicuę wam z całego serca i życze powrotu do zdrowia, a jak kiedyś wpadnę do Wawy, to nie ma bata- musze was poznać!😉
Tak się pozytywnie porobiło w Kąciku, że wszystko czytam z taką miną --> 😀 A ja dziś też miałam pozytywny dzień, bo po prawie roku praktycznie nie-bycia-w-stajni-i-nie-widzenia-żywego-konia-z-bliska (poza Torwarem i z 2 dniami w ferie) wreszcie pojechałam do koleżanki do stajni pofocić ją jak jeździ. Nawet wyczyściłam konia! (brzmi komicznie ale straaaasznie mi tego brakowało 😁 ). Byłam w Koniku i nawet zdaję się Forta z Agrosem mignęła mi kilka razy. 👀 Matury już zdane więc mam wakacje i (mam nadzieję) wracam do jeździectwa 😍
efka-ale fajnie 🙂 🥂 arivle-fajnie Legenda wyglada i super, ze już możecie klusować 🙂 darolga-trzymam kciuki zebyscie szybko wrocili do zdrowia, normalnej pracy i oby to była ostatnia kontuzja 😉(Twoja i Koraba) 😉 Nasturcja-Renata-ależ on ma jeszcze dzieciakowata buźkę 😀
A ja dziś puchne i latam nad ziemią 😜 Mam zajefajnego konia 💃
Misskiedis trzymam kciuki za powrót do jeździectwa :kwiatek:
milusia muszę napisać, że super się Ciebie czyta (naprawdę) Zawsze (no prawie 😉 ) Twoje wpisy są takie optymistyczne (też bym tak chciała 👀 ) Powiadasz, że paszcze ma dzieciakowatą?! Ona jest taka yyyy arabska (dość mała 😁 ) ale pomysłów w tej głowie ma co nie miara 😉 No i a propos brania wszystkiego do paszczy, to Żar jest w tym mistrzem. Nie mogę nic zostawić na parę sekund w zasiegu jego zębów, bo od razu ląduje to na środku stajni albo w jego boksie 🤔wirek: 🤔
Gosic-jak mi okwiatek cos przesle to wstawię, a ty dawaj swoje dziciaki, szczególnie Fausta 😜 Nasturcja-Renata-ma bardzo miłą paszczę rozrabiaka(takiego pozytywnego, myslacego 😉) a pisze pozytywnie, bo mi tak fajnie ostatnio 😜 Fantazja-jutro opowiem Ci w stajni 😉 Super Ziutce w tym ogłowiu 💘
Disco rewelacja! Uwielbiam was w obu wersjach 😍 no i mój kochany lavender, wiedziałaś jak podbić moje serce 😎 szuwar wiem że to głupie pytanie ale co to jest szu szu 😡 arivle dziewczynka? duża baba 😀 Fantazja ślicznie <na tle bzów 😉 > A ja pochwalę się wam że dzisiaj na mojego koniucha po raz pierwszy wsiadła moja mama <która ogólnie nie jeździ konno> w trakcie stwierdziła że skręcanie jednak nie jest takie proste ale dała sie namówić na kłusik na ląży podczas następnej próby 😎
Wiedźma, chyba pięć trazy czytałam twój post, czy aby na pewno jest o mojej Ledzi. Ale strasznie Ci dziękuję, dawno nie usłyszalam od nikogo czegoś tak miłego na temat Rudej. :kwiatek: Milusia, na prawde nie wygląda tak najgorzej? To dobrze 🙂 Fantazja, obyś częściej puchła 😅 Cordcowa, ale Ruda czy skara? Bo Skara, fakt mała nie jest 😁 ... ale jakaś ogromna też nie, to ja jestem dość niska 😉