Tak, do Kobry. Chociaz troche zdziwil mnie zapis w propozycjach, ze w konkursie kon moze startowac tylko raz. Troche slabo, bo normalnie do 100cm mozna miec 3 przejazdy... Jeszcze pomysle jesli tego nie zmienia.
To fotografa macie murowanego 😎 A teraz cały kącik proszę o trzymanie kciuków, nie mówię na razie za co, żeby nie zapeszać, ale to po prostu krok do spełnienia jednego z moich marzeń 😅
Efka, ja tam nie chcę żebyś cokolwiek dzierżawiła 😁 Pamiętam jak wspomniałaś, że coś się fajnego na horyzoncie pojawiło i wszyscy zaczęli na rv trzymać kciuki za udaną dzierżawę, a ja sobie pomyślałam: "tylko nie to!". 😉 Mam nadzieję, że długo swojej masziny szukać nie będziesz 😀
Dzionka, dla mnie okres szukania konia był najgorszy ever 😵 Na początku było fajnie, ale jak kolejne konie nie wypalały to już miałam dość
Forta - 100000 lat babo! Pociechy z Wróbelka, sukcesów sportowych i spełnienia marzeń 😀
Polonez jaaaa ale u Was pięknie!
Ninevet kiedy następna jazda? 🙂
A ja tęsknię do swojego misiaczka. Chyba go kocham 😡 Taki był wspaniały przez ostatnie dni, że robiłam to co Shantowa na zdjęciu 😉 (swoją drogą - przepiękne fotki! :kocham🙂 I stwierdziłam, że rośnie mi piękny koń! Jest absolutnie najpiękniejszy! Nie wiem czym sobie na niego zasłużyłam 💘
Niestety przez 2 włochate kulki, które mam w domu i które rozłożyły mi się kompletnie (że tak powiem mają króliczą wersję końskiej kolki) siedzę od kilku dni w domu z kroplówkami i zastrzykami. Ale mam nadzieję, że jutro chociaż na chwilę do Ducha wpadnę 😉
Eh a ja z moją Alison chyba nigdy nie rozpocznę sezonu, co chwilę kulawa... tym razem prawdopodobnie zapalenie stawu, po lekach ustąpiło, ale na wszelki wypadek zrobimy jeszcze usg tego felernego międzykostnego... 🙁
Za to na AMPach zobaczycie mnie na zupeeełnie innym koniu 🙂 Będzie się działo 🙂
croopie rozumiem co to znaczy "co chwile kulawy koń" Diadem w ciągu roku dzierżawy podbił sie tylko 4 razy 2 razy kulał z czego innego i teraz coś z pośladkiem zrobił ... Masakra ....
Zmęczona ale zadowolona... dziś w Krakowie chyba jak wszędzie była piękna pogoda... zatem pochwalę się czystym koniem, żeby nie było, że zawsze na zdjęciach Dakota jest brudna 😂 Pewnie ten stan zbyt długo się nie utrzyma, ale na fotce uwieczniona ta chwila hehe
juliadna, okolica faktycznie piękna szczególnie o tej porze roku... widoki nieziemskie 😍 żeby ona była jeszcze siwa... a nie śnieżnobiała... w dodatku plamek coraz mniej 😂
Amnsetria dzięki ;-* Efka powodzenia w poszukiwaniach 😀 słuchając jak znajomi szukają koni, cieszę się, że mnie to ominęło Archeo no to w końcu się spotkamy, jak znowu nawiedzę trenjro. Czekam tylko na plac Croopie czyżby koń trenerki na AMPy?
A ja znów zostawiłam Arka samego na kilka dni i już się stęskniłam! Od jutra wracamy ostro do roboty 😎 Widzę w kąciku się dzieje, aż chce mi się wsiadać!
aniaagre bardzo fajnie się prezentowałyście z kobyłą, co ty gadasz, że wariatka... kobieta po prostu 😉 juliadna wyglądacie super, fajnie, że będziesz teraz regularnie wsiadać i pracować. Liczę na fotorelacje 🤣 ninevet ooo a Ty znowu na koniu! Widać, że przeszczęśliwa 😁 No i coraz lepiej to wygląda! efka powodzenia, przywieź (no, może nie od razu) jakieś czadowe zwierze 😎 kujka ma talent do szukania koni 😉
Atamanka, hihi no cos w tym jest, Atamana tez ja mamie podeslalam chyba przeciez 😁
szafirowa i jak sie Twoje walaszysko miewa?
efka, nie moge sie doczekac az sie sama wkrecilam w ten wyjazd :P
amnestria, nawet nie wiesz jak milo mi to czytac 🙂 i pamietam jakby to bylo wczoraj, jak Cie chcialam zabic kiedy mowilas ze zamiast kupic konia pojedziesz gdzies na teneryfe czy inna zagramanice 😂 (a jak z puchatej druzyny D zrobisz kiedys w koncu pasztet to mnie zapros... to pewnie bedzie najdrozszy pasztet swiata)
Croopie oby wszystko się wyjaśniło i Alli jak najszybciej wróciła do startów 🙂 Mocno trzymam kciuki!
I Was też proszę o potrzymanie tych kciuków, bo jutro brykamy z Muskatem do Bolęcina, a w sobotę i niedzielę coś tam startujemy... Życzcie nam udanych startów i dobrej pogody (bo słyszałam coś na temat burz...)
Robi, robi... się naprawiamy sukcesywnie, po tym jak ją jeździli poprzedni właściciele gdzieś po drodze, nim trafiła do mnie (2 lata temu)... koń specyficzny w obsłudze i cholernie trudny do odrobienia 🤣 ...za to każdy mały postęp i sukces baaardzo cieszy 🙂
margaritka, chuda to ona zdecydowanie już nie jest, choć miała taki okres jak stałam kilka mc w poprzednim pensjonacie, że uciekałam w popłochu bo tak mi konia odchudzili... Może na zdjęciu tak wyszła, ale wież mi, żebra to w zasadzie są niewyczuwalne 😅... dziś miałam okazję sprawdzić to podczas kąpieli 🤣 Jedyne co, to teraz próbujemy nadbudować szyję 😉