Forum towarzyskie »

Powietrze pachnie jak malinowa mamba, czyli JEST FAJNIE

wendetta jestem urodzoną pesymistką, jedynie zdrowy rozsądek i porady przeczytane w internecie każą myśleć pozytywnie.

Jak się okazuje, działa. Podejmuję się niemożliwego i to się udaje, normalnie magia  😁
Cały ten rok zapowiada mi się tak,  że ciężko być smutasem czy mieć myśli depresyjne  😜 oby tak dalej w następnych latach.
Malinowo mi, oj malinowo! Właśnie potwierdziłam rezerwację noclegu w Paryżu, co było ostatnią 'formalnością' jakiej miałam dokonać. Jadę, jadę, jadę!  😍
Nie wiem co sie dzieje, ale niech tak zostanie!
Ostatnio szczęścia mam aż podejrzanie dużo. Mimo, że nie mam czasu kompletnie na sen i szkołę to w niej piszę wszystko na 80 % i wyżej, wkręcam się w świat o którym marzyłam, nawet pracownicy po godzinach specjalnie na mnie czekają i akurat po mnie zamykają. Proszę niech tak zostanie  💃
Mam piekne zycie!
Cudownego faceta, prace ktora kocham i konia, ktory jest najzdolniejszy na swiecie i rozwija sie z predkoscia swiatla (dzieki super Osobie z Ziemi :kwiatek🙂.
Jestem PRZESZCZESLIWA 😀
JEST MALINOWOOO!!
kujka, gdzie pracujesz?

ja się odnalazłam na moich studiach, więc nie będę mieć roku w plecy  🙂 w dodatku mam świetnych ludzi na wydziale (i pracowników, i studentów), więc zapał żeby pracować jest  😜 no i zaczęłam robić coś poza nimi, więc podwójnie fajnie.

reszta życia też fajnie. ćwiczę, zdrowo się odżywiam, planowanie dnia żeby wszystko pogodzić sprawia mi przyjemność.
jest tak normalnie, zwyczajnie, ale pozytywnie 😉
madmaddie, w organizacji pozarzadowej, pomagamy uchodzcom i imigrantom w Polsce.

normalnosc jest fajna 🙂 jest powod do radosci!
praca fajna! pomaganie chyba najwięcej satysfakcji daje.

ja się cieszę tym bardziej, bo poszłam na kierunek-zapychacz, a tu proszę, nawet doceniona zostałam i od ulubionej prowadzącej usłyszałam, że mam potencjał jako studentka.
no, a taka spokojna, różowa codzienność lepiej na mnie działa, niż zrywy, a potem powroty do szarej egzystencji.
Chyba pierwszy raz piszę coś w tym wątku, bo wiecznie tylko wątek dla zdołowanych...  😁

A miałam kilka tak miłych dni, że aż czuję potrzebę to sama przed sobą docenić 🙂 
Środa cały dzień pracy z końmi, czwartek i piątek na kursie kopytowym, a przy okazji odwiedziłam znajomych, w sobotę udało mi się dopasować mojemu koniowi buty, dzięki którym chodzi dużo lepiej (od dwóch lat ma problem z jedną nogą, a od niedawna jest bardzo mocno  kulawa - ma skostnienia przyczepów ścięgna w tym przodzie i potrzeba jej amortyzacji - próbowałam kilka par butów i nie było efektu, a teraz znalazłam takie, które dają jakąś nadzieję na poprawę 🙂 ). A dziś - 11 koni pojeżdzonych, przepracowanych z ziemi lub postruganych  😜 w takie cało-końskie dni czuję, że żyję 🙂 I nawet mi nie przeszkadza, że od kilku dni się nie wyspałam 🙂
ja się ciesze, bo dostałam zaproszenie na rozmowe kwalifikacyjna w prawie praktyk 🏇
u mnie niestety to nie taka prosta sprawa jak w Polsce, ponieważ miejsc dla obcokrajowców jest bardzo mało i często ludzie wysyłaja po 150-200 "zgłoszeń", aby dostać 1 miejsce...
jeszcze nie wiem czy podołam rozmowie i pracy w języku duńskim, ale zobaczymy. kto nie ryzukuje ten nie pije szampana 😅

dzisiaj również zadzwonil do mnie znajomy, który zaoferował dużą pomoc przy Rudej, w przypadku, kiedy chciałabym pojechać dalej za granice. Nie spodziewałam sie tego, ale super jest wiedzieć, że ma się na kogo liczyć. 💃
malinowo jest bo:
- mam cudownę córkę, która jest mądra i będzie dobrym człowiekiem
- suczka moich rodziców będzie zdrowa, a już było bardzo kiepsko i myśli mieliśmy wszyscy najgorsze (w tym roku odeszły nasze dwa psy i dwie świnki morskie), wiec zła passa przełamana 🙂
- moja (od listopada) kobyłka wreszcie zaczyna wygladać jak zdrowy koń, socjalizuje się 😉, wygląda na to, że wreszcie jest szczęśliwa i rży na mój widok 🙂 teraz mamy dwa szczesliwe konie !
O matko. Wreszcie i ja tutaj!
Jest super 🙂 mama zdrowa, zagrożenie skorupiakiem minęło. Mam najlepszego faceta na świecie, od którego dostaję tyle wsparcia i miłości ile potrzebowałam. Koń wygląda i czuje się super, mam kogoś z kim jeżdżę w zasadzie regularnie i są postępy, Kudłaty zrobił się przyjemny do jazdy, trzaska łopatki, ustępowania, co chcę. Z kasą jak zwykle cienko ale starcza. I najważniejsze - naumiałam się gotować! w końcu! największą frajdę w tym tygodniu sprawił mi zakup patelni i już przebieram nóżkami żeby iść po mikser... całe dnie myślę o tym co będę pichcić 🙂
Usłyszałam wczoraj od zupełnie obcej osoby zaskakujący komplement. Potwierdza on fakt, że nawet jeśli czegoś nie robi się dobrze, ale za to z pasją, to też może być dla kogoś inspirujące i piękne. Cieszę się z tego, to była wisienka na torcie zupełnie zwyczajnego wyjazdu na weekend, który okazał się kapitalny. Radość z małych rzeczy niesamowicie zmienia człowieka i jego nastawienie do świata, a czasem też - jak się okazuje - nastawienie świata do człowieka 🙂
Gillian, wow! Super wiesci, szczegolnie o pokonanym skorupiaku 😉 i chlopie. Tak trzymac!!

u mnie nadal malinowo 🙂 szykuje mi sie zabojczy pracowo-uczelniany maraton, ale a.) pracowy=super fun, b.) jesli o szkole chodzi to juz ostatnia prosta i mam to z glowy. No i co z tego, ze mam te maratony, skoro kon i stajnia mi rekompensuja wszystko! to jest moja zyciowka i zamierzam utrzymac ten stan tak dlugo, jak sie da!
Gillian, dobrze Cię widzieć w tym wątku 🙂

ja się nauczyłam doceniać małe rzeczy i jakoś mi tak dobrze i niby czarne chmury się czają, ale na razie je odpycham. no wiosnę mam w sobie  😀
Jest pięknie! Znowu robię po 2 treningi dziennie, a co najpiękniejsze 3 razy w tygodniu mam trening siłowy z mężem  😍 Nie ma nic piękniejszego 🙂
Do tego ogarnęłam się dietowo i znowu czuję się jak koń wyścigowy 🙂
Łapcie na poprawę nastroju, naprawdę po tym "jest fajnie" 😀 I dla oka, i dla ucha 😉

koniec walki ze sobą, dziś wygrałam. Mały kroczek, a tak ciężko było się na niego zdecydować, że aż wstyd... Ale jest fajnie. I nagrzane powietrze pachnie latem 😅
MOI SĄSIEDZI SIĘ ZAMKNĘLI I MOGĘ SIĘ UCZYĆ!  😅 😅 😅 😅 😅 😅 😅 😅 😅
Co prawda musiałam nasłać na nich właściciela budynku, ale cóż... jak się ktoś zachowuje gorzej niż stado pawianów to tak się potem dzieje.
Ja też chyba pierwszy raz w tym wątku. Mam cudownego faceta, na którego zawsze mogę liczyć i który mnie chce mimo moich wad🙂 Mam pracę, która mimo, że jest ciężka to przynosi mi 100% satysfakcji🙂 W końcu życie mi się układa🙂  😅
znalazłam dzisiaj piękną stajnie, która mieści się w moim budżecie 🏇
będe mieć super warunki do trenowania WSZYSTKIEGO! ujeżdzenie, skoki i cross! bardzo ale to bardzo sie ciesze... 😍
1 lipca się przeprowadzamy 🏇
U mnie też cudnie 😅

1. Zawodowo- dostałam stałą pracę, w końcu będę wiedzieć ile zarobię w każdym miesiącu.
2. Uczuciowo- jest genialnie, ogarnęliśmy funkcjonowanie naszego związku i każde z nas się w nim odnalazło
3. Jeździecko- mam osobę, która będzie wsiadać na Kurorta, mało tego, będzie jeździć tylko z moją ukochaną trenerką, więc widzę same korzyści

Mogłabym jeszcze wymieniać i wymieniać 😍 W ogóle uwielbiam moje życie 😅 😍
zen gratulacje, sam fakt stałęj pracy ogromnie cieszy  😉
Dziękuję 🙂 Po ostatnim roku miałam już trochę dość takich huśtawek 🙂
U mni też MALINOWO. Mąż cudowny, dzieci udane, babcia na wczasach . Psy porąbane i niedorozwinięte ale i tak je kocham. Konio zrobił sie niedobry a to oznacza że czuje się lepiej. Kaski styknie na realizacje planów. Dookoła fajni ludzie. No jest super  💘
A ja właśnie biorę się za naukę do jutrzejszego egzaminu - ostatniego!  😜 Potem pozostaje mi już tylko czekać na wyznaczenie terminu obrony pracy dyplomowej i żegnajcie studia  😀

Bardzo te studia lubiłam, ale miło jest mieć świadomość doprowadzenia czegoś do końca, i to na przyzwoitym poziomie  🙂
Ja dzisiaj mam porpostu dzień jakich mało, dawno nie miałam takiego ubawu po pachy. Jest fajnie... no  😁
🏇 Yay, znów lecę do Paryża!  🏇
I to z fantastyczną ekipą, na świetny koncert  😍






Trzeba będzie skądś znaleźć na to kasę i poprawić język, ale co tam, nie ma rzeczy niemożliwych 🙂
A ja właśnie biorę się za naukę do jutrzejszego egzaminu - ostatniego!  😜 Potem pozostaje mi już tylko czekać na wyznaczenie terminu obrony pracy dyplomowej i żegnajcie studia  😀

Bardzo te studia lubiłam, ale miło jest mieć świadomość doprowadzenia czegoś do końca, i to na przyzwoitym poziomie  🙂


No i jest - 16 czerwca  😜
ja mam urodziny 16 czerwca, więc to bardzo szczęśliwa data  🤣
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się