Forum konie »

KĄCIK PUCHNĄCYCH Z DUMY

vissenna Co prawda na drugim zdjęciu niewiele widać, ale zmiana na + sama z niego wychodzi  🙂


Puchnę z dumy jak patrzę obecnego na Myszatego  🙂

Kupiłam zapasionego słonika, który nawet jak stał w cieniu-to się pocił  😵




Pierwsze próby jazdy, wypadły....kiepsko.
Ten koń miał dosłownie autyzm.
Leniwy, chętny do zatrzymań.
Zamknięty w sobie, cichy. Właściwie trudno mi nawet było określić jego charakter-po prostu sobie był.

Dziś to wesoły Romek. Zadziora i na dodatek czasem pyskaty, zaczyna mieć swoje pomysły. Rozwalił mi już skrzynkę na szczotki, dwie kobyłki na siodła, odkrył jak przełazić taranem przez pastuch... 😎 Aż strach pomyśleć co będzie dalej....  😁









tuch puchnij bo masz z czego. bardzo fajnego konika sobie 'zrobiłaś'  😉 😉 świetny jest na tych zimowych zdjęciach. weź wrzucaj go do znk bo aż grzech go nam nie pokazywać. genialny jest  😁 😜
exploited
Dziękujemy  :kwiatek:
Postaram się ale nic nie obiecuję. Pogoda kiepska...i fotograf rzadko...
vissenna, a macie to samo siodlo?

tuch swietny ten Twoj stworek, gratuluje zmiany 🙂
kujka siodło to samo ale poszerzone, teraz czeka nas jeszcze dopychanie poduch

tuch to może tak lepiej?
Było:

Obecnie:
tuch fajna się zrobiła ta Twoja myszka  🤣
Jestem dumna zmojego taty bo został uznany za najlepszego hodowcę kłusaków w Danii i dostał dodatkową nagrodę za wyhodowanie najlepszego w Danii konia  😅
No musiałam się pochwalić  😀  😡
Frania -  wow! to świetnie! przekaż tacie gratulacje  😉
Jestem dumna zmojego taty bo został uznany za najlepszego hodowcę kłusaków w Danii i dostał dodatkową nagrodę za wyhodowanie najlepszego w Danii konia  😅
No musiałam się pochwalić  😀  😡

Gratulacje  😅
Frania, gratuluje, to jest powod do dumy! 🙂
Dzięki dziewczyny przekaże mu jak dojdzie do siebie i wróci do Polski  😁
Frania ja też gratuluję twojemu tacie 🙂

tuch i visenna - przyjemne zmiany koni, tak trzymać 😉
Ponieważ nie chce mi się udowadniać niczego nikomu (czy to wpływ, czego to wpływ itd 😉 ), a czuję potrzebę pochwalenia się moim koniem, pozwólcie, że wstawię tutaj dosłownie kilka zdjęć :kwiatek: Bo puchnę z dumy!

Z tego jak ten koń teraz się czuje i jak wygląda.
Z tego jak dopisuje mu zdrowie (tfu tfu) ale przede wszystkim humor!
Z tego jak on teraz chodzi, o ile przyjemniej się na nim jeździ.

Puchnę z dumy, jak ludzie pytają się o pochodzenie i otwarcie - acz z sympatią - zazdroszczą mi konia z trzech ostatnich zdjęć, a ja zazdroszczę go sobie od maja 2007, zwłaszcza, że marzyłam o nim od listopada 1999r.

Puchnę z dumy, że to mój koń.

Moja wizytówka.

Maj 2007, dzień zakupu:


Kwiecień 2010, szał biegania!

Październik 2010, po bardzo udanym sezonie treningowym:

Styczeń 2011, zaczynamy nowy:


Pozdrawiam, mocno spuchnięta  😡 :kwiatek:

😉

Sierra, za mało nam go ostatnio pokazujesz
sierra szyja, szyja i jeszcze raz mięśnie grzbietu!  😜

Robi wrażenie!
Sierra, sama robiłam te zdjęcia 😉, ale dopiero jak się popatrzy z perspektywy czasu- jak on się zmienił 🙂
Sierra no i nieśmiertelny czerwony sweterek i jazda na oklep 🙂
Sierra, jest z czego! Ja już Ci pisałam na fb (ok, ok, już nie powtórzę "przykrego" określenia 😉 ) - ale wygląda cudnie.
Też bym takim nie pogardziła (ale każdemu według zasług 😂 )
Sierra i jest z czego puchnąć. A Czardaszko powinien puchnąć z dumy, za to że ma taką Pańcię 😀 Mogę powiedzieć tylko, że podziwiam, zazdroszczę i szczerze, szczerze gratuluję! Zwłaszcza, że wyjątkowo lubię Waszą parę, za to, że się nie poddaliście, za to że udowodniliście innym, że można i za to, że na każdym kroku bije od Was radość. Aż chce się jeździć do stajni, aż chce się wsiadać w siodło i przede wszystkim aż chce się kochać te konie 😍 I ja Wam za to bardzo dziękuję, bo naprawdę - oglądanie Was dostarcza mi mnóstwa przyjemności, motywuje i daje wiarę, że też mogę osiągnąć wiele sukcesów (na różnych polach 😉) ze swoim koniem :kwiatek:
Dzięki dziewczyny :kwiatek:

Naprawdę czułam potrzebę "pochwalenia się", bo choć jego ostatnio chwalę codziennie, i mówię mu i tłumaczę "że jest nie tylko (już) miłością życia, czy koniem życia" że zaczyna być po prostu "dobrym koniem, obiektywnie", nie tylko dla mnie. Szczerym, urodziwym, miłym... po prostu dobrym koniem! I dlatego tak puchnę. Bo oprócz zmian w muskulaturze, zaszła w nim samym ogromna przemiana. Teraz mam wrażenie, że nie mam zmęczonego życiem, 11 letniego wałacha rekreacyjnego, a świeżo "wyciętego" cztero-pięcio latka, co ma jeszcze sieczkę w głowie i za dużo własnego (a przecież już nie ogierzego) zdania.

Jeszcze wczoraj na hali chichrałam się, że mamy (ja i znajoma) dwa młode konie, ona folbluta po torach, ja ślązaka po tuż po zakładzie. Tak im humory dopisywały!

I chyba z tej przemiany cieszę się jeszcze bardziej, niż z tej w muskulaturze czy kondycji  😡

Vissenna, Tobie podziękuje osobno po pogłaskałaś mój czuły punkt, Czardasza plecy. :kwiatek: Kupiłam go z takimi plecami jak widać, z takim kłębem, takimi łopatkami. Chuchałam, dmuchałam, zmieniałam siodła co parę miesięcy, starałam się jeździć bardziej niż z głową. Teraz mam konia o "najlepszych plecach w stajni" (z grupy badanych ofkors), z porządną łopatką i wreszcie jakimkolwiek mięsem przy kłębie. Te plecy cieszą mnie bardziej niż szyja, zad, czy cokolwiek innego np. wciągnięty brzuszek".

Także jeszcze raz dziękuje, bo trochę liczyłam w skrytości aby chociaż jedna osoba to zauważyła  :kwiatek: :kwiatek: :kwiatek:
Sierka-ja was uwielbiam. Za całokształt, jesteście piękną parą. I to nie magia zdjęć.Widziałam was na żywo i aż iskrzyło  🙂 Gratuluję! A pleców jak na razie zazdroszczę 😉
Czwarte zdjęcie Czardasza w stalowej Ance pod półderką jest moim osobistym, absolutnym hitem roku 2010 - Nie tylko ze względu na szmatoholizm (Katalog Anky, Eskadrona się chowa!), ale też na wygląd i 'mimike' konia  😜

"Wazeliniąc" dalej...
Sierra i Czardasz są jedną z kilku voltowych par, które dobitnie pokazują, że "chcieć to móc", że cała zabawa w jeździectwo, uprawiana z głową na karku daje tyle pozytywnej energii i sprawia, że gęba mi się śmieje jak widzę ich foty.
Pisząc zupełnie poważnie - Wielki, wielki szacun. Za te zmiany w całym Czardaszu i za zdrowe podejście przy tym. Obserwując innych właścicieli "tego jednego i ukochanego ogona" śmiem twierdzić że niewielu jest podobnych.

Nie znam Cię, Sierra osobiście, ani Czardasza, ale mam wrażenie, że oboje dobraliście się też charakterami (być może na zasadzie, że przeciwieństwa się przyciągają, lub ciągnie swój do swego) co dodatkowo wpływa na "fajność" Waszej pary.
Kibicuję Wam bardzo, bardzo i w przyszłości proszę nie żydzić tak fot wstawianych na forum, o!  :kwiatek:
Sierra, super!!

a ja sobie tak cichutko w kąciku przypuchnę, bo moję konię kudłatę robi na lonży rewelacyjne rzeczy ze swoim ciałem, mozolna praca się opłaciła 🙂 i nauczył się zmieniać kierunek na komendę 😀
Sierra ogromny kawał sumiennej, mądrej pracy z głową i masą troski  👍  obserwuję sobie Was po cichu i nie mogę się napatrzeć  😍
a najbardziej moją uwagę przyciągnęła ta smukła szyjka na przed ostatnim, bo ja dalej mam przed oczami zdjęcie jak biegniecie razem-Ty masz kalosze, Czardasz białe Eskadrony, a na zdjęciu widać głównie jego szyjsko  💘 gratuluję konia i wszystkiego co w niego włożyłaś 🙂
Czwarte zdjęcie Czardasza w stalowej Ance pod półderką jest moim osobistym, absolutnym hitem roku 2010 - Nie tylko ze względu na szmatoholizm (Katalog Anky, Eskadrona się chowa!),

o nie! absolutnie sie nie zgadzam! gdziez do katalogu z taką nieuprasowaną derką??  🤔 😎

a poza ta jedną drobnostką - to się zgadzam 🙂 plecy fajne (chociaż szkoda, ze aktualnej fotki na golasa Sierra nie dorzuciła), szyja jak u konia, i tak jak rudych nie lubię, to nawet fajny koń ci wyszedł z tego Czardasza, Sierra 🙂 pogratulować 🙂
Milusiu, Moon, Gillian, Zu i Caroline, bardzo dziękuje! Strasznie mi miło  😡 :kwiatek:

Moon odnośnie charakterów, to ciężko powiedzieć, że się dobraliśmy, gdyż znam Czardasza całe jego życie. Można powiedzieć, że wychowaliśmy się razem i co najważniejsze: nawzajem. I to chyba sekret naszej relacji: znamy się już tak długo, tak długo się docieraliśmy, ufamy sobie... a i tak iskrzy (Milusiu  :kwiatek🙂

Zu Wiem o które Ci zdjęcie chodzi, ale nie chwaliłam się nim tutaj z rozmysłem. Wówczas koń był zdrowotnie niedysponowany, roztrenowany (tryb: łąki), zapasiony niemożebnie i jedyne co... to humor miał doskonały 😉 Teraz jego szyja to dla mnie większy powód do dumy, bo jest adekwatna do treningu i poziomu zaawansowania, jaki ten koń sobą reprezentuje, a nie jest wynikiem tego ile ten koń je lub... mógłby jeść. 😉

Caroline chciałam wstawić, szukałam, ale niestety nie mam.  🙁 Taki sezon parszywy, derkowy... ale jak znowu będzie chwila i parę stopni to pewnie zrobię mu jakąś nagą sesję, bo zwyczajnie dobrze wygląda. I chciałabym mieć tej jego formy pamiątkę, po prostu.

I dziękuje Ci za miłe słowo, bo wbrew pozorom, to sporo dla mnie znaczy. 😉
sierra połaskotałaś moją miłość własną.  😁

A faktem jest, że każda zmiana zauważona przez kogoś z "zewnątrz" cieszy niesamowicie.

Gdy moi znajomi komplementują zmianę Łaciatego, puchnę z dumy (foty gdzieś wyżej). Wiem wtedy, że praca moja i kaalarepy jest doceniana i zauważana. Aczkolwiek i tak najwięcej zmian jest w czuciu z siodła. Jeśli ktoś cztery lata temu powiedziałby mi, że będę tym koniem robić trawersy...  😂 Wtedy problemem była ciaśniejsza wolta w galopie.
mogę teraz ja ?  😉
nie wiem czy jest to jakaś spektakularna zmiana ale może... ;p
pierwsze zdjęcie - wiosna
drugie zdjęcie - zima
koniara10001 na tych zdjęciach nic nie widać.

🤬 za krzywo pozapinany nachrapnik.

Skoro sama nie wiesz czy jest jakaś zmiana to czym chcesz się chwalić?  😵

Skoro sama nie wiesz czy jest jakaś zmiana to czym chcesz się chwalić?  😵

halo, halo! to jest wątek puchaczy, tutaj mozna puchnąć z kazdego powodu i raczej nikogo nie bijemy po głowie... (tutaj 😉)
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się