Puchne bo w koncu nie chodzimy od palca 😀 I tu moje ogromne pokłony dla naszego kowala Tomasza Fieta który od poczatku roku starał sie te kopyta doprowadzic do dobrego stanu. Gydby nie jego pomoc, pewnie dalej nie wiedziałabym co mam robic, a kon niechetnie by sie poruszał 🙂
Listopad 2009 / kwiecien/maj 2010