Forum konie »

KĄCIK PUCHNĄCYCH Z DUMY

Puchnę bo była dobra jazda - rozluźnienie, współpraca i przede wszystkim zaufanie.
Bo drzwi od hali otwarte, panowie się kręcili, śmietniki przestawiali, a moje strachliwe maleństwo po kilku podejściach zgodziło się zaryzykować i zająć się bodźcami ode mnie - a nie z zewnątrz.
kujka ekssstra! Ty się uczysz razem z koniem to już w ogóle kumulacja szczęścia. Ja na profesorze 🙂
Ogurek, gratuluje!!

kajpo, chcialabym na profesorze, ale nie mam :P musze sobie zrobic 😉
Tak czy inaczej gratki... wiem co czujesz 😀
Puchnę z dumy, bo Pamir zaczyna ogarniać temat lotnych 😍 jak zaczynaliśmy bardziej ambitnie jeździć to nawet wylądowanie po przeszkodzie na daną nogę było niewykonalne - lądował na tą na którą chciał. Stopniowo było coraz lepiej, w ostatnie wakacje zaczął zmieniać nogi na małych krzyżaczkach, ale zmiana nogi na leżącym na ziemi drągu dalej była niewykonalna. Ostatnio spróbowałam i pyk! Zmienia! Jesteśmy na etapie, że ok 80% prób jest poprawnych, mam nadzieje, że za jakiś czas wrócę tutaj i popuchnę, że nawet mu drąga nie trzeba 😀

Poza tym robi się coraz bardziej jezdny, od jakiś 2 miesięcy? mamy same dobre jazdy, jasne - jest lepiej, jest gorzej, ale nigdy źle, zawsze coś da się zrobić dobrze, przestał się zamykać (kiedyś łapał fazę, zamykał się na wszystko i włączał swoje schizy i wtedy kompletnie nic się nie dało z nim zrobić…).

Oprócz tego, że zrobił się miły do jazdy to mogę wsadzić na niego brata, czy przyjaciela który nie potrafi jeździć i wiem, że będzie grzeczny. Złoty koń 💘

Ikarina, spokojnie, koń ma 5 lat. To wszystko umiał wcześniej z ziemi, więc nauczenie go tego z siodła zajęło mi może 10 min podczas jednej jazdy ! Przed zajazdką był sporo lonżowany, więc to nie jest tak, że koń wzięty z pastwiska, hop w siodło i już 🙂  Nie robi tego na co dzień. Poza tym on akurat jest wychuchany, czekałam rok z zajazdką, bo wolałam poczekać, zadbać, odkarmić, wyleczyć,  niż wsadzić dupsko w siodło i mieć wszystko gdzieś 🙂
Kinia16322, dlaczego mało kto ma takie podejście  🙇
puchnę z dumy, bo sakura wyciągnęła jakieś wnioski z postów innych użytkowników

http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,1432.1320.html
Nic spektakularnego, ale miło mi się zrobiło jak zrobiłam sobie takie porównanie. Niby nic a cieszy jednak mnie ta szyjka. (góra aktualne)
Nic nie poradzę. Nie powinnam, bo niby nic, ale matczyne serce mówi swoje.  Puchnę, bo młoda (znaczy - córka) zaczyna swobodnie pomykać fragmenty parkurów. Mimo, że rzadko ma możliwość jeździć. Mimo, że praktycznie sama naskakiwała klacz, że wszystko niemal jest dla klaczy "pierwsze". A radzą sobie lepiej i lepiej.
Puchnę,bo mój kuc skacze. W końcu! Wcześniej wyglądało to tak: najazd super,pewnie i równo,już prawie odskok,daję sygnał a tu nagle stop... Potrafiła się w ostatnim momencie rozmyślić i robiła to w większości przypadków(ciężko było o trening bez choć 1 wyłamania)-przeważnie wybierała sobie jedną,jakąś skrajnie rozbudowaną/szeroką/wysoką albo też skrajnie łatwą,rozgrzewkową przeszkodę i tylko tą spośród kilku innych na placu skakała. Bądź level up-przechodziła do stępa,wchodziła w przeszkodę,zrzucała wszystkie drągi i ją przechodziła. Po całkowitym "odrzuceniu" na niecały miesiąc treningów skokowych (choć nie mogę ich tak nazwać,bo więcej w nich było porażek aniżeli skoków) a mocnym skoncentrowaniu na pracy ujeżdżeniowej-od deski do deski,totalne podstawy i przekonaniu kuca że może,potrafi (od krzyżaczków,poprzez niskie szeregi gimnastyczne) mam bardzo fajnego konia,skała dziś wszystko,co by to nie było i gdzie by nie stało.. Jak już w kucykowym wątku pisałam🤔poro pracy przed nami ale jestem z niej mega zadowolona. Dusza się raduje  😅  ciężko mi po całym dniu napisać to ładnie,składnie,zrozumiale ale mam nadzieję,że wiadomo o co mi chodzi.
Przykładowo jedna z przeszkód:


Wpadłam popuchnąć i ja. Nie chciałam tego dawać do wpływu treningu, bo wciąż mam zbyt niskie mniemanie o swojej jeździe żeby ją treningiem nazywać (😉), poza tym w międzyczasie konia odkarmiałam, więc nie byłby to tak do końca wpływ samego treningu. Do wpływu żywienia też nie, bo konisko jest typem, które będąc w pracy lepiej tyje i karmienie wtedy daje lepsze rezultaty niż karmienie konia pauzującego. Dlatego pojawiłam się tutaj. 🙂

Początek października 2013 - miesiąc po przeprowadzce, ale wciąż nowe miejsce, w związku czym straszne (stresy), do tego kontuzja jedna za drugą, drobne problemy z zarobaczeniem, no wszystko naraz (wybaczcie mało fachowe trzymanie lonży, mama niekońska):



I teraz, czyli koniec kwietnia 2014, czyli koń po uczciwie przepracowanej i serdecznie przekarmionej zimie (celowo odwrócone):



Strasznie się cieszę, bo to zwierzak słabo wykorzystujący paszę, łatwy do spalenia, strasznie trudny do utuczenia, a wiadomo - bez tłuszczu nie ma mowy o mięśniach. W dodatku strasznie lecący z masy kiedy marznie, więc zima była wyzwaniem, ale poradziliśmy sobie.

Abtrahując od wyglądu, nie ma porównania jeśli chodzi o odczucia z jazdy, oczywiście na korzyść stanu teraźniejszego. 🙂 I ja też mam radochę, że radzę sobie z młodym koniem i w jakimś tam kierunku moje dłubanie idzie.
Fajny chłopaczek ci się zrobił, Anderia 🙂
Puchnę razem z siostrą, ponieważ zajeździłyśmy samodzielnie naszego pierwszego konia 🙂 To dla nas duży sukces ponieważ konia kupiłyśmy pół roku temu jako totalnego wypłosza, 4,5 letniego dzikusa z lasu, a układanie surowych koni i procedurę zajeżdżania znałyśmy tylko z książek xD

Tutaj na początku października w dniu kupna:




Zdjęcia z dzisiaj, koń grzeczny ułożony, znający podstawy podstaw i gotowy do dalszej nauki @_@









Porównanie kłusa :



I po półtora miesiąca pracy:

Puchne bo mój koń troszke sie zmienił w moich rekach i fajnie przybrał na masie 🙂
Oblivion mi sie bardziej podoba pierwsze zdjecie z klusa, czyli jak rozumiem wczesniej- na poczatku pracy. Na drugim (podobnie jak w galopie) kon jest przeganaszowany, scisnieta szyja, kregoslup odgiety.
Zgadzam się, to ostatnie zdjęcie to koszmarek - koń okropnie spięty 🙁
Jeszcze nie wszystko robimy idealnie 🙂 Podłamywanie się jest u niego częste przy przejściach bez względu na długość wodzy. Tutaj zdjęcie parę kroków wcześniej jeszcze bez przygotowania do przejścia

obawiam sie ze nie tedy droga.
paszcza otwarta nawet na tym 'lepszym' zdjeciu....nie wskazuje to na rozluznienie konia.
jesli probujecie ustawiac na pomoce - to takiego swiezego konia znacznie znacznie nizej, taka wysoka praca bez balansu i rozluznienia nie przyniesie wam zadnych korzysci.
Oblivion, nie, nie, trochę inaczej musicie się zabrac za trening. Macie tam jakiegoś trenera do pomocy?
Spokojnie dziewczyny, przecież to oczywiste że nie chodzi tak w treningu 😉 Jeśli zapytałybyście mnie jak wygląda cały trening, to dowiedziałybyście się że nie licząc rozstępowania, to jazda jest tylko na średniej i długiej wodzy. Na krótką biorę go od święta, dosłownie na dwa kółka, a że dobrze mu szło, postanowiłam pokazać parę zdjęć. Błędy które wytknęłyście o ostatnim zdjęciu są dla mnie oczywiste, ale dajcie nam trochę więcej czasu, na pewno będzie lepiej 🙂, tak jak napisałam wcześniej, regularna praca jest dopiero od trzech miesięcy. Koń otwiera pysk dlatego, że ma luźno zapięty nachrapnik bo podczas lekcji ciągle coś je. I tak jestem zadowolona z tego że ustawia się tak poprawnie pomimo tego nachrapnika.
bo podczas lekcji ciągle coś je.


jak dla mnie jest czas na jedno i na drugie, ale nigdy jednocześnie.   🙄 jak uprawiasz jogging to też coś jesz?

to z ciekawości: po co w takim razie w ogóle ma nachrapnik?
Nachrapnik daje koniowi stabilizację 🙂 Na tyle mocno go zapinam żeby jeszcze miał tę funkcję  😉
Oblivion cos ci dzwoni, ale niekoniecznie wiesz jak to ogarnac wg mnie. poradz sie kogos bardziej doswiadczonego, bo skoro pokazalas te obrazki jako puchnaca z dumy - no to smiem twierdzic ze uwazalas je za powod do zadowolenia. A to nie sa dobre obrazki, i nie tylko ja tak twierdze. Zastanow sie czy to na pewno jest dobry kierunek jazdy. Kon kilka miesiecy po zajazdce powinien prezentowac inna sylwetke, tu jest za duzo spiecia i usztywnien, zdecydowanie.
Oblivion, powodem do dumy w Twoim wypadku na pewno nie jest opadający grzbiet i praktycznie żadne zaangażowanie zadu. Młodego konia powinno się jeździć aktywnie na okrągłych plecach i okrągłej szyi. Ty zdecydowanie za bardzo chcesz jechać 'od ręki'. Z twoich wypowiedzi zrozumiałam, że masz szkoleniowca, który patrzy na Was z dołu?
Tak jak napisałam w pierwszym poście, zajeździłam pierwszego konia w życiu dlatego podzieliłam się z Wami tą nowiną i właśnie to jest mój powód do dumy 🙂 Czyli przyjął jeźdźca we wszystkich chodach oraz prezentuje ogromną chęć do dalszej nauki  😀 I oczywiście jeżdżę z trenerem.
Gdyby mój trener pozwalał mi na taką jazdę na świeżaku, to czym prędzej bym go zmieniła... Koń ewidentnie ustawiany od ręki, ciasny w szyi, z rozdziawionym pyskiem... No nie, to zdecydowanie nie jest powód do dumy. Nie rozumiem, czemu wstawiasz takie zdjęcie, skoro twierdzisz, że widzisz błędy - ja bym się nigdy nie zdecydowała na publikację takiego obrazka, bo... boli.
Proponuję, byś obejrzała sobie pierwsze zdjęcia np. Lilki xxmalinxx. Tam obrazek był zupełnie inny... O wiele przyjemniejszy. Dla konia z pewnością też.
Oblivion Do czego Wy w ogóle dążycie? Do tego,żeby koń na już miał za wszelką cenę "zganaszowany" łeb? To zupełnie nie tędy droga i już nie chodzi nawet o te 2cm w prawo czy w lewo (czy koń na zdjęciu ma łeb poza pionem czy w pinie). Zacznijcie od rozluźnienia, duuużo luzu i do przodu. Naprawdę patrząc na wstawione przez Ciebie fotki boli. Nie jest to fajny obrazek, koń złapany za paszcze, tylko po co? Jeżeli serio jeździsz z "trenerem", to go zmień, bo szkoda konia i szkoda,żebyś Ty dalej tkwiła w przekonaniu, że idziecie w dobrym kierunku. Dodatkowo, weź pod uwagę, że to prymityw a im budowa nie pomaga  😉
Dziewczyny!
Ostatnio trenuemy z koniurem intensywniej i... puchnę! 😀
Wybaczcie, że z takim dziadowskim zdjęciem, ale chciałam się pochwalic moim koniem i jego zapałem, bo dzisiaj chodzil na prawdę tak, że tylko pocałować w chrapkę 😍
Siebie pominę milczeniem 😉
Maj 2013 - Kwiecien 2014
Siwy nie ma takiego wielkiego brzuchaaaaa  😜
Moje "maleństwo" dzisiaj kończy 3 lata i 3lata odkąd jest ze mną <3 jestem taka dumna. niedługo zaczynamy pracę 🙂 niech dziecina jescze wypoczywa
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się