gryglodor, super! 😉 My jeszcze skakać nie możemy, mam nadzieję, że nasze wdrażanie w skoki będzie przebiegać równie dobrze jak wasze! 🙂
Papi, gratulacje 😉
A ja mam takie porównanie, póki co zdjęcia z lonży (widać jak koń wyglądał przed i teraz w kwestii umięśnienia + moim zdaniem ruch mu się bardzo zmienił), z jazdy też już jest przeogromna różnica, muszę dorobić się dobrych zdjęć 😉 Zdjęcia z początku - koń w kondycji padokowo-terenowej, wyglądał dobrze, ale mięśni zero. W między czasie stajni zmienionych kilka, niestety w jednej bardzo mi schudł, wyglądał w najgorszym momencie tak jak konie z interwencji niemalże 🙁 Zdiagnozowaliśmy u Pamira niestety sporo przykrych rzeczy (w plecach kissing spines, oraz uszkodzone więzadło nadkolczyste, a w nogach niestety rozwalone delikatnie trzeszczki, jakieś nie za duże zwyrodnienia i parę innych), na szczęście nie są to duże zmiany i kontuzje, tylko ich natłok. Obecnie koń jest idealnie czysty, pracuje bardzo dobrze, jest milszy we współpracy 😉 Na świeżych zdjęciach jest to początek sierpnia i Pamir powoli wdrażany z powrotem do jazd.
Luty/marzec 2009:





Obecnie:





Starałam się wybrać zdjęcia jak najbardziej podobne do siebie, ale nie mam ich dużo, poza tym zupełnie inaczej teraz się Pamir rusza, w galopie na większości zdjęć widać fazę tę fazę do góry, a na starych ta spadająca, jak by miał się wywalić. 😁