Się rozchorowałam, a rodzona matka zamiast mi pomóc i kupić lekarstwa, to się obraziła... A jak już chora jestem, to lepiej przeleżeć to w domu, niż latać po mieście, kiedy w niedzielę mam chrzest i raz, że chcę dobrze wyglądać, dwa, że bratanka nie chcę zarazić 🙄 A chłop leków nie przyniesie, bo chory u siebie :P Robię sabotaż i wieczorem przenoszę się do niego na 'wspólne chorowanie' 😀
ehhhh mi mija do dupy:/ szefowa mi nie przelała wypłaty, jestem spłukana, do tego stopnia, że miałam od 9 siedzieć na zajęciach w Gliwicach a ja nie mogę tam dojechać bo... mnie stać na jedną bramkę...🙁🙁🙁 a potrzebuję kase na 4! w związku z tym siedzę na dupie i czekam aż mi dojdzie pożyczka od siostry... masakra🙁🙁🙁 niech się już ten poroniony miesiąc skończy!!!! na same bramki w tym miesiącu wydałam chyba z 500-600 zł:/
je****ne bramki na autostradzie odcinek Kraków - Katowice:/:/:/:/:/ 8 zł na jednej, czyli jadąc tam i z powrotem w ciągu jednego dnia (a tak na przykład musze jechać dzisiaj, w środę - masz 32 zł wyrzucone w błoto DZIENNIE!! a ja cały miesiąc jeździlam do Gliwic:/ dobrze że na tydzień wyjechałam i mi odpadł i 3 razy nocowałam w Katowicach u ciotki... ale i tak mnie ta pieprzona autostrada zeżarła! plus parę innych wydatków, ze dwa razy duuuże zakupy spożywczo-chemiczne bo po wakacjach zjeżdżam z powrotem na mieszkanie w którym nie ma nic do jedzenia, plus brak wypłaty za sierpień(!) no i jestem w czarnej dziurze:/ dobija mnie to...
Breva jedź przez Olkusz. Trochę dłużej się jedzie, ale nie trzeba za tą nieszczęsną A4 płacić 😉 Jak chcesz wiedzieć jak dokładnie z Olkusza dostac się do Gliwic pisz na PW, to wytłumaczę (trasę znam na pamięć).
Gillian,Żeglarz, ehh to mogłam wcześniej ponarzekać! 😉 a tak to już została mi tylko środa na tej trasie i ewentualnie jutro ale to jeszcze nie jest pewne! także już nie będę kombinowała i pojadę "normalnie".. Boże, dziękuję Ci, że ten miesiąc wreszcie dobiega końca!!
Dziś znowu czeka mnie pół dnia w pociągu/autobusie 😵 Musze robić wycieczkę do Olsztyna na uczelnię, bo ktoś wymyślił sobie spotkanie organizacyjne, na którym wolałabym być, bo potem znowu będą niejasności i trzeba będzie się wszystkiego domyślać 🤔wirek: Na samą myśl mam nerwy 🍴
a mnie od rana budzą smsy i telefony z życzeniami urodzinowymi.. kurcze normalnie to bym zabiła za to, że mnie wyrywają ze snu ale to jest taaaakie miłe 😜
wczoraj przeprowadziłam się do Warszawy, z racji pierwszego roku na UW. Jest mi zle, bo chłopak w Poznaniu, a ja w Warszawie. Bo nie znam kompletnie tego miasta, ani ludzi 😕
tulip, głowa do góry 🙂 Warszawkę szybko ogarniesz, a do Poznania nie jest daleko 😉 Zrobimy jakiś zlot voltowiczów w Warszawie, poznasz ludzi na roku, będzie raźniej 🙂
ech takie dni to ja mogę mieć zawsze... od rana sama w stajni, wypuściłam zwierzyniec, posprzątałam, zrobiłam sobie kawkę. Potem zrobiłam dla koni zajebiaszczy obiadek z nudów, wypiłam kolejną kawkę, wpuściłam je do stajni... Wszystko na taaakim lajcie 😀 aaaachhh... teraz by należało ruszyć tyłek i pojeździć 🙂
Zaskoczono mnie dzisiaj informacją, że przyjmą mnie do pracy. W weekend muszę się przenieść do innego miasta. Obłęd 😜 W związku z tym jutro będę przez pół dnia błąkać się po woj. śląskim 😵 (no i z powrotu do jazdy konnej chwilowo nici)
tulip Doskonale znam to uczucie, ale uwierz mi, że ono mija z czasem. Potrafi się nawet przerodzić w miłość (raz mocniejszą, innym razem niezbyt intensywną, ale na pewno sentyment) do "drugiego domu" 😉