Forum konie »

Jazda na byle czym, byle po głębokim śniegu.

Halo Tak kucyk byl juz oprzegany w starej stajni...teraz mial przerwe i to dluga i chcialabym od nowa z nim zaczac. Poniewaz raczej nikt na niego nie wsiadzie,a chce tez zeby sie poruszal troche 🙂
Lonżuj, potem chodź na dwóch lonżach. Uważaj - bo gdy jest ślisko to na butach też można pooojechać! (i "na pysku"😉
a te lonze do kantarka na poczatek przypiać? i cos jeszcze do tego?
oj oj.
a nie masz kogoś znajomego, kto już to kiedyś robił?
może poproś o pomoc kogoś z forum? skąd jesteś?
Tutaj jest BARDZO dokładny opis jak to się robi. Nawet jeśli kucyk był już zaprzęgany, warto przeczytać i zastosować.
http://www.re-volta.pl/forum/index.php/topic,1168.msg1270150.html#msg1270150

a te lonze do kantarka na poczatek przypiać? i cos jeszcze do tego?


Chyba przydałoby mu się ogłowie wędzidłowe do tych prób... 🙄
Okej dziękuje za rady 😉 jestem z krakowa. Jakos sobie damy rade. Jak cos to podejdzie sie do sasiada dopytac wkoncu to rolnik i ma konie 🙂...wiec jakies rady podsypie mam nadzieje,a co do teg kantarka to tak sie pytam bo jedna kobieta robila to na kantarze dlatego sie pytam 🙂
bo jedna kobieta robila to na kantarze

Ciekawam która i gdzie....
Właśnie tego się spodziewałam...
Dla własnego i konia bezpieczeństwa nie sugeruj się tymi "metodami". Załóż ogłowie z wędzidłem.
okej rozumiem 🙂...dlatego sie zapytalam poniewaz widzialam ta metode i chcialam sie upewnic. A wedlug Ciebie co jest zlego w tej metodzie?
To, że nie ma hamulca awaryjnego w razie spłoszenia i poniesienia. Koń wystraszy się czegoś, wystartuje z podczepionymi sankami, a ty, nie mając w ręku żadnego argumentu, możesz mu nafiukać.
I oby po drodze nie było ulicy...
Powtarzam, odradzam wszystkim wspomniane "metody". Na forum była już o tym dyskusja, o tym i o kompetencjach ich autorki w pracy z końmi.
Ja dwa razy robiłam prowizoryczne szory. Trzeba było usunąć pocięte w pasy drzewo, a że mój koń kiedyś chodził w zaprzęgu, to czemu nie spróbować?

Zaczęłam od założenia pasa do lonżowania. Potem, przez klatę konia biegła lonża, owinięta raz dookoła kółek pasa. Pod lonżą, na klacie były dwie grube podkładki + jeszcze owcza skóra, ze względu na to, że lonża jest cienka i wbijała mu się w ciało, bo zapewne nie było dla niego przyjemne.
Najpierw ćwiczyliśmy z oponą. Oczywiście koń był w ogłowiu, cały czas prowadziłam go na lonży.

Drzewo zostało wywiezione tam, gdzie powinno 🙂 Nikomu nic się nie stało, a koń na nieszczęśliwego też nie wyglądał 🙂
Jiska,  pozwolę sobie zacytować opis jednego zdjęcia z podanego przez Ciebie linku :
jazda na oponie jest głupim pomysłem-snieg ciężki, zapadał się, nie mógł biedaczek pociągnąc
🤔 ... nie mógł biedaczek, bo mu się ta pętla z dwóch lonży zaciskała na szyi...

Poproś może o nauki enklawę skoro jesteś z Krakowa, to dobra kobieta jest :kwiatek:
Okej dziękuje za rady 😉 jestem z krakowa. Jakos sobie damy rade. Jak cos to podejdzie sie do sasiada dopytac wkoncu to rolnik i ma konie 🙂...wiec jakies rady podsypie mam nadzieje,a co do teg kantarka to tak sie pytam bo jedna kobieta robila to na kantarze dlatego sie pytam 🙂


Tylko koni żal 😵

Perszeron czemu żal?...
edit.znalazłam panią pracujaca w stadninie nie daleko ktora zna sie na tym wiec sprawa zalatwiona 😉
[quote author=_Gaga link=topic=39541.msg793469#msg793469 date=1291286974]
na tej stronie nie ma pługa śnieżnego...
w linku jezt zdjecie:
http://www.beskidy24.pl/app,news_details,n,904,zima-zaczyna-zmieniac-sie-w-horror-a-to-jeszcze-nie-koniec.asp
[/quote]

Akurat w tym artykule z linku jest dosyć niefortunne zdjęcie, miały pójść zdjęcia tej oto maszyny w akcji:


Maszynkę ciągnęły różne, różniaste hucuły, półhucuły i ćwierćhucuły oraz 1 zimnokrwisty kuń.
Ogólnie maszyny zlinkowanej w artykule do odśnieżania nie polecam, nie spełnia nawet pół jakiejkolwiek normy bhp, zresztą maszyna ze zdjęcia skończyła marnie, roztrzaskana pod kołami lokalnego autobusu PKS.
Za to maszynkę ze strony konierobocze.pl polecam jak najbardziej, jest na pewno bezpieczniejsza, odśnieża wszystko bardzo ładnie, jednakowoż kuń musi zostać odpowiednio przygotowany do ciągnięcia takiego wehikułu (wolę zaznaczyć na wszelki wypadek).
Pasy do ciągnięcia można zrobić z pasów transmisyjnych. Nie wiem niestety co dokładnie mają one pierwotnie transmitować, ponieważ przy procesie wytwarzania nie byłam obecna.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się