Doczekałam się w końcu Shires Adelfia. Podoba mi się bardzo, ale okazało się, że nie trafiłam zbyt dobrze z rozmiarem.
Jakość wykonania bardzo przyzwoita, skóra też. Wymoczyłam w oleju i ogłowie ściemniało tak jak chciałam, skórka troszkę jeszcze zmiękła. Wodze gumowe (ja akurat takie preferuję) miękkie i dobrze leżące w dłoni, a do tego wykończone pasującym do reszty "kabelkiem" 😍.
Dziś w końcu zrobiłam przymiarkę i niestety ogłowie (rozm. cob, a koń folblut z małą główką) okazało się zbyt duże. Pozapinane jest w reszultacie na górnych dziurkach i "kabelków" (na widoczności których mi tak zależało) nie widać i jakoś tak zbyt topornie na Czesiu wygląda...
Trudno się mówi 🙁 będzie dla naszej kobyłki, a ja może kiedyś się przyczaję na e-bay'u za rozmiarem pony... albo znajdę coś innego, subtelnego, bez świecidełek dla mojego drobniutkiego folblucika bałamucika.
Miało wyglądać tak na głowie:

a wygląda tak (topornie):

w świetle dziennym:
Edit. dodałam zdjęcie