A propos ogłowi od p.Marka - ja mam dwa - i obu nie zamieniłabym na żadne inne.
Pierwsze przyszło w ramach kompletowania wyprawki dla Czardaszo, i jest to najporządniejsze i jednocześnie najładniejsze ogłowie jakie miałam. Bo owszem, miewałam równie porządne, ale nawet w połowie nie tak ładne.
Drugie to kupione (a raczej skompletowane) za bezcen, przyznam, że albo gorzej "dbane" albo ciut gorszej jakości (białe podszycie), ale jest tak piękne, na haczyki (!!! - kocham je, ale niestety są b.mało popularne żeby kupić w "gotowcu"😉, miękkie i tak dobrze leży, że nawet przez gardło mi nie przechodzi żadne "ALE".
Pierwsze, absolutny klasyk: szwed kombinowany 3,5cm+normalne srebrne okucia:


Drugie, jedna wielka fanaberia: szwed 6cm+haczyki+mosiężne, ozdobne okucia:


I żadne Kieffery czy Passiery czy Prestige mi w głowie. Jakiś mi się zamarzy? Wezmę zdjęcie i powiem: "Pani Marku, jest sprawa..." 😁 po czym ew. dokupię jakiś udziwniony, cwietny i powyginany naczółek i voila! 😀iabeł: Za połowę ceny, a jakości - IMO - lepszej 😎
Kujka Ja ten "patent" już zgubiłam ze dwa razy, i zawsze przy okazji "czegoś" pan Marek cierpliwie mi je dosztukowywał. Ale patent mimo to bardzo bardzo polecam: zdejmujesz skośnik i śladu nie ma, potrzebujesz? Wpinasz, zakładasz, minuta i jest. Mówię Ci, czary... 😁