Klami, bardzo cienkie, kiepskie łącznie nachrapnika i skośnika, z tych co mogą wędrować, i do tego na duży łeb Tenora- nie widzę tego. W ogóle mi się nie podoba.
Burza, skosnika nie uzywam, wiec problem odpada. Tenor ma duza glowe?? Chyba pierwszy raz slysze taka opinie, zawsze wszyscy mowia, ze ma nieproporcjonalnie malutka. On przy wzroscie 172 cm i taaaaaakiej klacie nosi COB i to wcale nie na najdluzszych paskach. A w nachrapniku niemal dziurki musze dorabiac, bo mu moge dwa razy woko pyska zawinac.
Burza, w sumie to chyba bym go widziala w takim klasycznym z szeeeerokim nachrapnikiem. Takim jak ten Stubben, o ktorym tu pisalysmy. No nie?? Szczegolnie, ze potrzebuje tego oglowia bez skosnika, do pelhamu. Takie bardziej gabarytowe chyba ladniej bedzie wygladac ??
To pan Wojciech Leśniak, Dobczyce (woj. małopolskie), nie znam go osobiście,ale z przyjemnością mogę go polecić. To jest ogłowie, które ma w standardzie, zrobił na podany przeze mnie wymiar, ale pewnie nie byłoby problemu ze zrobieniem innego wzoru.
Polecam, zwłaszcza jeśli chodzi o jakość skóry i solidną ręczną robotę, estetyczne wykonanie i .... krótki termin wykonania - czekałam około tygodnia, a cena też przystępna (gdyby kogoś interesowało, to kompletne ze skórzanymi oplatanymi wodzami i wysyłka za pobraniem kosztowało 300 zł. Miałam obawy właśnie o jakość skóry, ale okazało się, że niepotrzebnie - jest dość miękka i nie wymaga żadnego moczenia, czy innych zabiegów zmiękczających. Bardzo się z tego cieszę, bo nie jestem zwolennikiem moczenia w olejach.
elwarka, ogłowia ursusowe moczy sie nie po to, żeby zmiękczać 😉 tylko po to, zeby zakonserwować. moje po takim moczeniu przez 3 lata było tylko oczyszczane z kurzu. nie musiałam smarować 😉 cena w sumie porównywalna. ale czas realizacji dużo szybszy. masz jakieś zbliżenia tego ogłowia?
Ja was na prawdę nie rozumiem skoro skóra jest dobrze wyprawiona to nawet nie chłonie oleju moje oglowie nie wchłania mega ilości oleju - to samo mam z siodłem ale jadalnym nigdy bym nie posmarowała skóry ! jeśli ktos sadzi ze to dobre to niech sobie impregnatem czy kremem do skór nasmaruje twarz (bo przecież do skóry) na dodatek kiedyś posmarowałam z 4 razy jakies stare ogłowie - smarem do skór i załowałam ze je tak bardzo nasączyłam gdyż sie potem nieustannie lepiło i szlag mnie trafiał bo się do niego wszystko czepiało dla tego tez nie rozumiem jak można dobrą gatunkowo skóre i dobrze wyprawiona włożyć do oleju na kilka godzin
co innego jak by to była inna część rzedu końskiego i to w wersji bardzo economic - no tu mogła bym zaryzykować
elwarka bardzo fajne ogłowie szkoda ze nie masz zdjęć lepszej jakości a jeśli chodzi o ilość białego to juz raczej kwestia gustu ....... daj namiary na tego rymarza bo już widze ze powinien mi jakieś zrobić
Zrobię lepsze zdjęcia i wstawię, bo te powyżej są na szybko wykadrowane z dużego zdjęcia i dlatego niewyraźne. Kontakt do rymarza : lesiu19@op.pl - p. Wojciech Leśniak
Ja też nie moczę ani nie nasączam dobrej skóry żadnym olejem, jedynie okresowa konserwacja i skóra ma się wyśmienicie. Kupiłam jakiś czas temu używanego stubbena i musiał być wcześniej przez kogoś moczony lub mocno smarowany - paski się kleiły, na powierzchni po czasie zrobiła się warstwa zjełczałego tłuszczu do którego przywierał brud. Każdy rymarz wam to powie, że jak jest dobra skóra, to jak najmniej smarować i nasączać, a jedynie czasami przetrzeć delikatnie dobrym środkiem i dbać by było suche i czyste.
A już olej jadalny to jest niedopuszczalny - starzeje się i śmierdzi po kilku miesiącach, a przede wszystkim wysycha pozostawiając warstwę klejącego kitu. Każda przeciętna gospodyni domowa wam to potwierdzi.
edit :elwarka, ogłowia ursusowe moczy sie nie po to, żeby zmiękczać 😉 tylko po to, zeby zakonserwować.
A czy pan Marek poleca taki sposób konserwacji ? - przypuszczam, że właśnie byłby bardzo przeciwny takim zabiegom. Jeszcze nikt nie napisał, że pan Marek zalecił taki sposób na długowieczność i konserwację skóry.
Może niech się wypowiedzą ci co rozmawiali z nim na ten temat.
pisałam juz wielokrotnie, że moczę w oleju do skór. zostawiam na 24 godziny potem osuszam i dokładnie wycieram. żadne moje ogłowie się nie klei, nie jełczeje.
a już historie że dobra skóra nie wymaga smarowania to herezje jakieś. powalaja mnie takie teorie po prostu.
oczywiście skóra będzie się kleiła jak będzie się ją tylko smarowało. za każdym razem przed smarowaniem skórę należy wyczyścić z poprzednich smarów i brudu a dopiero potem nasmarować
jak kobieta używa tamponów to tez najpierw wyciąga stary zanim włoży nowy 🙄
a już historie że dobra skóra nie wymaga smarowania to herezje jakieś. powalają mnie takie teorie po prostu.
A ja sie z tobą nie zgodzę ponieważ mam ogłowie jedno od jakiś 7 lat zrobione przez rymarza i powiem szczerze jak raz na 2-3 miesiące je wyczyszczę to dużo ( wiem ze powinnam częściej ) przecieram tylko woda jak jest bardzo usyfione od konia i jego potu ( jeżdżę na nim 4-6 koni dziennie ) i ogłowie wyglada prawie jak nowe, wiec jak masz naprawdę dobrą skóre to nie wymaga ona wielkich zabiegów pielęgnacyjnych ( a dodam jeszcze że ogłowie od kilku miesięcy wisi cały czas na dworze bo o nim zawsze zapomnę 😵 )
Czyści, ale nie moczy i nie paćka co rusz różnymi specyfikami.....
Gacek, ja też tak robię i moje ogłowie firmy Piotr Wysocki ma już z 15 lat (używane prawie codziennie w różnych warunkach, łącznie z pławieniem), a skóra nadal jest mięciutka i "lejąca", jak w dniu zakupu, jedynie kolor zciemniał, bo było jasnobrązowe.
Czy ktoś słyszał, żeby takim moczeniem jakiś rymarz zalecał konserwować nowe wyroby? Gdyby tak było, to pewnie tak by robili przed sprzedażą.
deborah twój komentarz o tamponach jest bardzo prymitywny i prostacki, więc daruj sobie takie porównania, bo to niczego nie wnosi - można w bardziej kulturalny sposób, ale cóż widocznie nie każdy ma tę wrażliwość.