margaritka napisał: kawusia jaka maja jest juz duza!
Ano kawał baby się z niej robi 🙂, przegoni mamusie jak nic ale to dobrze bo Kawa wzrostem nie grzeszy 😉. Jak znajde chwile to póxniej jeszcze wrzuce jakies foty.
Nasturcja-Renata napisał: no właśnie z tym photobucketem cos jest nie tak
Niby zmniejszasz zdjęcia, a tu zonk. Okazuje sie, że po wklejeniu niektóre są nadal ogromne
nie z PB jest zonk tylko z wami trzeba odświeżyć strone na ktorej zdjecia sa wyswietlane (np. forum) zeby od nowa sie zaladowaly z PB - jak sie od nowa ładują to ładują się już zmniejszone.
a najlepiej to ustawiać sobie w PB żeby domyslnie zawsze ładował wasze zdjęcia we wlasciwym rozmiarze i będzie po krzyku
caroline napisał: Nasturcja-Renata napisał: no właśnie z tym photobucketem cos jest nie tak
Niby zmniejszasz zdjęcia, a tu zonk. Okazuje sie, że po wklejeniu niektóre są nadal ogromne
nie z PB jest zonk tylko z wami trzeba odświeżyć strone na ktorej zdjecia sa wyswietlane (np. forum) zeby od nowa sie zaladowaly z PB - jak sie od nowa ładują to ładują się już zmniejszone.
a najlepiej to ustawiać sobie w PB żeby domyslnie zawsze ładował wasze zdjęcia we wlasciwym rozmiarze i będzie po krzyku
Może i masz rację, ale dziwne, że nigdy wcześniej mi sie tak nie robiło
Ale koniec OT
a co do wypowiedzi caroline - aż tak mało domyślna nie jestem żeby strony nie odświeżyć i nie uważam żeby coś z nami było nie tak tylko z PB jednak. Mało to ważne bo po zapisaniu kopii już jest ok - tak czy siak możesz przemyśleć swoje mądrości zanim coś napiszesz - na przyszłość 🙂
goha, wiekszosc osob nie odswieża strony a dziwi sie, ze zdjęcia sie nie zmniejszają 😉
druga sprawa, ze czasem nie od pierwszej minuty po zmniejszeniu zdjęcia "od nowa" się ładują. wtedy trzeba odczekać pare minut i jeszcze raz odswiezyc.
ustawienie w PB domyslnie wlasciwej wielkosci pozostaje aktualne.
a co do reszty - jesli cie urazil ton mojej wypowiedzi, to przepraszam.
Burza napisał: Manta jak ona fajnie wygląda, jak wam idzie?
powolutku
ostatnie 3 miesiące stała w innej stajni z czego pierwsze 2 nie wiedziałam, że mogę do niej jeździć, od miesiąca wpadałam do niej 2 razy w tygodniu i konisko rozleniwione + w pewnych miejscach na padoku walczące pod tytułem "Tu nie skręcę, ja idę w stonę sytajni". Ale za to w terenach (na 2 byłyśmy) zrobiła się jakaś żywsza, zawsze była odważna, ale na zasadzie, jedziemy bo jedzioemy, tych przed nami gonimi na maksa, ale teren to tylko teren, a teraz wydaje się tym bardziej zainteresowana wczoraj wróciła do swojej stajni, ja na urodziny dostałam "101 ćwiczeń z dresażu" i powoli zaczne te 1 gwiazdkowe
teraz jestem zdeterminowana, więc mam nadzieje, że będziemy wkońcu robić postępy =) (obie, bo ja już nawet w siodle nie siedzę =P )
i my razem (małe przekupstwo marchewką się wtedy obyło =) ) bo dookoła działo się tyle ciekawych rzeczy, że ona wolała się rozglądaćniżprzytuliźć do zdjęcia
Fantazja bo to na szybko strzelone, za kilka dni będzie coś może więcej.
Jeszcze mam to tylko na tym kompie
Kawusia jak mała urosła i mamę goni! Duża chyba będzie, co?
Deborah Twoim oczom nic nie ujdzie si si Ursus ( Caro kwtk )
Rita w zimie na lonżowniku to te zdjęcia wiesz.. blee...
Aurel- to sznurek który nie pozwala mi przekombinowywać rękoma, za mocno cofać, za szeroko rozstawiać, w moim przypadku ( oo moje ręce są już za plecami ) sprawdza się super
Oo, tu nie przeniosło posta Sznurki, ale odpisuje ;P
Konisko, to ok 13 letnia NN ;-) na której od maja jak tylko mogę pomykam, koń jest jedną z 4 klaczy pewnego pana, który niebardzo ma czas na nich jeździć, więc udostępnił konie paru osobom w tym mi. Wprawdzie na początku się nie cieszyłam, że ona padła na mnie (nie przepadałam za kasztanami - choć to mi się już odmieniło, poza tym ja mam 173 a ona ok.143 ;-) ) ale teraz kocham tego konia nad życie =) wprawdzie obie umiemy niewiele- ona zanim trafiła do tego pana (trafiła do niego od handlarza, a jest tu już 5 lat) chodziła przy wozie i ponoć zdarzało się jej robić w polu, ja po dłuuugiej przerwie w jeździe dalej nie mogę się odnaleźć w poprawnej jeździe, ale się w sumie dogadujemy, a w terenach jest nieoceniona - niczego się nie boi =).