Jestem na etapie szukania maszynki do strzyżenia, poszukuje czegoś małego,poręcznego, w miarę cichego i trwałego. Maszynka ma służyć do strzyżenia główek źrebaków, podejrzewam, że będzie używana max dwa razy do roku. Najbardziej poręczne maszynki i małe są przeznaczone tylko do psów - nie jestem w 100% pewna czy one nadają się do koni, a może wystarczy tylko zmiana ostrzy?? Widziałam również maszynkę Lister Pico (ale boję się, że zanim dojdę do konia przestanie działać bo bateria alkaliczna się rozładuje 🤔 ) Może wy mi coś sensownego zaproponujecie lub doradzicie?? Z góry bardzo dziękuję
Moja twórczość 😀 😍 nastepne posty zostaly usuniete, poniewaz byly w nich zdjecia, ktorych ja nie mam jak przeniesc. do posta mieszcza sie 4 zalaczniki, wiec mozna bylo to dac w jednym poscie. prosze nauczyc sie edytowac. i nie zauwazylam za duzych zdjec 😡
Ja już po goleniu obu dzieciaków... o ile z Dakotą poszło w miarę szybko i bezproblemowo, to bujny i gęsty włos Kluska dał się mi we znaki 😵
Teraz mam pytanie do użytkowników maszynek.
Jak strzygę maszynkę, to po przejechaniu pod włos, zamiast jednolitego skrócenia włosa, mam tak jakby ktoś przejechał rzadkim grzebieniem... część włosów skrócona na odpowiednią długość a część (pasy) jedynie skrócone ale dłuższe niż być powinny. Musze przejechać kilkakrotnie pod różnym kontem aby wszystkie włosy w tym miejscu miały równą długość. Nie tylko na Klusku taki efekt był, na Dakocie też (choć ona ma krótszy i delikatniejszy włos), tyle że jej cięcie poszło dużo szybciej - ostrze miałam nowe (poszerzane Andis) -możliwe żeby było nie dość ostre? Podczas golenia dość często używam oleju do ostrza, więc to tez nie kwestia tarcia... Może trzeba ostrze dokręcić... Możliwe, że ostrze tak reaguje na dość długi i gęsty włos u prawie-ziemniaka?
Używam maszynki Oster A5.
Gdyby nie to że strzyżenie wczorajsze Kluska omal mnie nie wykończyło bo tyle trwało, to z efektów jestem bardzo zadowolona...
A ja miałam dwa nieudane podejścia do obfocenia moich gołych osiołków... ale zawsze pogoda krzyżuje plany hehe Może w weekend się uda - nie ma jak "goły" Klusek 😎
Gagulec a tak z ciekawości jaka konkretnie masz tą maszynkę dla psów? Bo ja mam mosera, który juz mimo swoich lat psa mi świetnei strzyze, ale jakoś nigdy nie wpadłam na to, ze nadałby sie do konia a w sumie to niegłupi pomysł może;d
Ktoś teraz golił swojego futrzaka? Chciałabym bardzo, bo sie mocno poci (czesciowo przez brak kondycji, ale troche dluzsze wlosy ma), ale kompletnie nie wiem jak golasa w lato traktować. Albo poczekac troche, moze jednak cos jeszcze mu wypadnie. 🙄
ja goliłam wczoraj (już kolejny raz w tym roku) i cały czas bez żadnej derki swoją drogą bardzo ładnie się konisko zachowywało,goliłam sama bez pomocy a Kalifornia grzecznie stała nawet nieprzywiązana 😉
Gagulec-normalnie, bez problemu ogoliłaś całego konia? bo mój juz odrósł i wygląda jak mamut 😲 😵 Nie mam teraz kasy na maszynke ,,końską" i chyba skusze sie na taką jak masz Ty 🙂
Milusia - bez problemu 🙂, ale nie "za jednym zamachem" bo nożyki się przegrzewają 🙂. Ja robię tak jak "tym" golę. Najpiew golę jendym nozykiem, jak przestanie golić, to wyłączam maszynkę, biorę en nożyk pod zimną wode, płukam, wycieram do sucha! oliwię i zostawiam na szmatce, lezy i czeka. W tym czasie golę drugim nożykiem i jak ten przestanie golić (to zmieniam na ten pierwszy). Ja ogoliłam jednego dnia lewa stronę konia + nogi, a drugiego reszte. Tylko moje nożyki już sie przytępiły (bo to ich trzecie golenie całego konia + pomniejsze "dogolewania" miały za sobą) dlatego jednego dnia mi sie nie udało. Musiały się całkiem ostudzić przez noc 🙂. Ale ogólnie jestem zadowolona. Teraz na jesień pewnie zgolę nimi jeszcze raz i potem na wiosnę kupię już nowe nożyki, albo te dam do naostrzenia (jeśli to sie w ogole oplaca). Jak na razie nie narzekam, tym bardziej ze w porownaniu z dedykowanymi maszynkami do koni ktore kosztuja grubo ponad tysiaka, ta kosztowala grosze, a dziala super 🙂. A jak sie zepsuje, to nie bedzie szkoda :P. W kazdym razie, jakby mial mi golic konia ktoś ze swoja maszynka to poszloby już ok 300zł + ewentualne dojazdy, a tak poszla kasa tylko na maszynkę - 149zł :P. Do tego maszynka jest dość cicha więc w ogole wypas :P.
Ja aktualnie znowu golę - starszaka jeszcze nie (czekamy, aż koń wróci do mocniejszej roboty), ale mam kilka koni pod Tarczynem którym raz na 2 miesiące regularnie robię postrzyżyny i akurat teraz wypada im termin- rzeczywiście kłaki lecą jak szalone 😉
Gagulec jak masz problem z ostrzami to ta maszynka jest kompatybilna z ostrzami oster, andis typu clip on. Andis ma fajne poszerzane do duzych powierzchni i nie stepi sie po 3 goleniach 🙂
wczoraj zrobiłam tak jak Gagulec i połowa konia ogolona . Silniczek dość szybko się grzał , ale dawał radę . W mniej skomplikowanych miejscach gładko szło , natomiast w trudniej dostępnych trzeba się było namęczyć 🙂 Pies też zadowolony z nowej fryzury .
Gagulec u Ciebie to drugie ostrze do zestawu też jest mało ostre ? Z niezaostrzonymi krawędziami ząbków zewnętrznych ?
Moje nożyki tną dobrze, maszynką sią tak nie grzała bo trzymałam ją tak, żeby nie zatykac ręką tych dziurek od wentylatora 🙂. Z takimi miejscami jak nogi czy koło łokcia tez nie mialam wiekszych problemow, wystarczylo naciagnac skore jak sa tam fałdki/zmarszczki i szło 🙂.