😀iabeł:
Witam,
błagam w imieniu wszystkich dobrych fotografów weselnych, których znam - niech Państwo nie zaniżają poziomu jakiejkolwiek estetyki człowieka.
Mam dla Państwa mały, ślubno-fotograficzny dekalog.
Po pierwsze, należy zachować zasady fizyki i optyki. Jeżeli sadzają Państwo kogoś na murku, to się przed niego wkleja pień drzewa, a nie bawi w fotoszopowanie bez sensu.

Po drugie, proszę zastanowić się nad korzystaniem z bardziej eleganckich i ślubnych materiałów, a nie granatowe poszewki na poduszkę w słoneczka.

Po trzecie, wypadałoby zachowywać jakiekolwiek proporcje, a nie osadzać młodego chłopaka na zamku tej samej wielkości.

Po czwarte, proszę poczytać o Photoshopie (bo mam nadzieję, że chociaż mają Państwo ten program, a szczerze mówiąc zdjęcia wyglądają jak przerobione w Pantcie) i o zasadach wycinania/gumkowania, bo w niektórych miejscach, np. między ramami łóżka w ozdobnym oparciu prześwituje niewycięte tło.

Po piąte, to zdjęcie

wygląda jak portret nagrobkowy.
Estetyka, estetyka i jeszcze raz estetyka.
Po szóste - zajmując się tak pięknym odłamem fotografii, ważnym i emocjonalnym przeżyciem dla klientów wypadałoby nie robić im obciachu, każąc im stawać w niekorzystnych dla nich pozycjach. Tłuste brzuchy lepiej chować, a nie pokazywać.

Po siódme, trzeba zachować kompozycję między jednym zdjęciem a drugim, a nie pchać oświetloną studyjnie parę w mrok.

Po ósme, trzeba mieć jakiś pomysł (DOBRY) na zdjęcie, a nie machać ławką przez pół zdjęcia i zostawić ją wiszącą w czasoprzestrzeni.

Po dziewiąte - NIE UCINAMY LUDZIOM NÓG!

Po dziesiąte - wypadałoby zainwestować w lepszy sprzęt, a nie fotografować kompaktem. A jeżeli mają Państwo lustrzankę, to współczuję producentowi, że promowane są takie zdjęcia.
PS. Jeżeli Państwo zastanawiają się, po co napisałam tego maila - nie interesuje mnie to, czy macie klientów czy nie. Każda osoba mająca działalność ma jakiś klientów. Ale trzeba odsiewać taki szajs jak Państwa zdjęcia na poczet lepszych, uzdolnionych fotografów, którzy powinni zapychać rynek.
Jeżeli jedyne co będą Państwo w stanie odpisać to "odczep się, nie znasz się, nie Twoja sprawa, nie interesuj się, innym się podoba, my to lubimy" to proszę się wstrzymać i wziąć się za robotę, albo zmienić fach na sadzenie marchwii.
Pozdrawiam,
Dominika Frej
dominikafrej.pl
+ 48 664 93 24 93
mail@dominikafrej.pl