The Power Of The Horse podoba mi się ciut mniej. Właśnie tam brakuje mi tej mocy ;D W sumie siedzę w końskich filmikach ;D Lubię też robić, ale nie ma się czym chwalić. No chyba że moimi cudactwami i zbrodnią na końskim grzbiecie ;D
Kolejny, trochę niej koński, którego jak zacznę oglądać, nie mogę przestać: