Jeździłam z Eweliną i Emilią blisko 6 lat w jednej stajni, wspólnie trenowałyśmy, startowałyśmy, mimo różnicy w poziomie, ja zaczynałam swoją przygodę z małym sportem a dziewczyny śmigały N-ki z powodzeniem 🙂 Szajtan był wtedy w okresie świetności , do dziś wspominam emocje jak z Eweliną zostali Mistrzami Okręgu w 2007r 🙂 to była przyjemność móc na nich patrzeć, taka wyjątkowa współpraca i rzadko spotykane partnerstwo. Super, że teraz Szajtan uczy nowe pokolenie 🙂 uściskaj go ode mnie bardzo mocno!
Kiedyś widziałam taki filmik z wsiadaniem na konia, chciałam go teraz znaleźć ale oczywiście nie mogę. 😵 bardzo bym prosiła o pomoc :kwiatek: muszę się nauczyć dobrze wsiadac bo po 3 latach jazdy ja dalej nie umiem 😂
Stajnia tak blisko miasta , fajna sprawa , czekając aż dziecko skończy lekcje jazdy konnej , nagrałam kilka filmików i złożyłam , tak jak umiałam najlepiej
Stajnia tak blisko miasta , fajna sprawa , czekając aż dziecko skończy lekcje jazdy konnej , nagrałam kilka filmików i złożyłam , tak jak umiałam najlepiej
Stajnia tak blisko miasta , fajna sprawa , czekając aż dziecko skończy lekcje jazdy konnej , nagrałam kilka filmików i złożyłam , tak jak umiałam najlepiej
Etorowa, nie jestem fanką skoków. Ostatnio oglądała ze znajomym transmisję z zawodów we Włoszech (Toscana?). Powiem szczerze, wolę 40 razy obejrzeć Wasz filmik - bardzo uśmiechający obrazek 🙂
eterowa WOW! Świetnie! Powiększyłam obraz, żeby się upewnić, że tych strzemion nie masz - jak ty to robisz??!!🙂 Ja bez strzemion na skoku zwykle mam raczej "nieprzyjemne" lądowanie🙁
A tutaj z nnej bajki filmik z moim ogrem fryzyjskim 🙂
eterowa, nikt tam nie napisał, że się nie podoba 🤣 Zrozum, dziewczyno, masz coś takiego w sobie, że gdy masz nawet najlepsze intencje - i nawet ci idzie, to cię poniesie - i wymyślisz taką wisienkę, że psujesz własną wcześniejszą robotę i konieczną pokorę 🙁. Jeździec nie może być taki - bo wiecznie będzie "coś", "rąbek u spódnicy", "już był w ogródku i witał się z gąską". Wzbudzasz wiele sympatii (ty, koń - nieważne) - dlatego ludzie uparcie ciosają ci kołki na głowie. W przeciwnym wypadku mogłabyś liczyć wyłącznie na ochy i achy (oraz - ciszę). Możesz się zapierać wszystkimi kończynami - z uderzeń wody sodowej masz się wyleczyć. Gdybyś regularnie startowała - rzeczywistość by cię wyleczyła. A tak - to my się staramy 😁 Dla twojego (i konia) dobra.
Chodzi o to, że wcale nie jest tak idealnie ze mną, na co w kąciku skoków zwrócili uwagę. A ja przecież nie napisałam nigdzie, że się z tym nie zgadzam 😉
https://www.facebook.com/photo.php?v=613027282109776&set=vb.100002075282325&type=2&theater Hmm nie wiem może jestem dziwna ale dla mnie debilizm lekki. Na pewno było gdzieś miejsce bardziej przyjazne do pokonania. Dla mnie to nie jest śmieszne. Szkoda koni. Moim zdaniem to jest niebezpieczne dla jeźdźców i koni. No ale jak mówiłam.. może przewrażliwiona jestem?
Jeżeli chodzi o hunting w tak ekstremalnej formie jak go przedstawiacie to się z wami zgadzam, że to 🤔wirek: . Natomiast jako element wyrwany z całosci czyli taki trening na rowach to mi sie akurat podobał i gdyby go wrzucic w normalną jazde w terenie to uważam to za fajne urazmaicenie. Sama skacze rowy ale nie takie "wypasione" bo takich u mnie nie ma 😉
Ja również w terenie czasami sobie jakiś mały rów przeskoczę ...ale nawet bym nie wpadła żeby taką przeszkodę pokonać z koniem. To ja kurde schodzę z Siwej gdy jest za ostra górka i wiem że będzie jej ciężko wejść... A oni mają wyrąbane na wszystko. Jestem ciekawa czy zdarzały się przypadki śmiertelne u koni lub ludzi ?
Jestem ciekawa czy zdarzały się przypadki śmiertelne u koni lub ludzi ?
Pewnie tak 🙄 To troche jak wkkw tyle, że na żywioł i w tabunie 😜 Niekiedy umiejętności jeźdzców uniemożliwiają prawidlowe pokonanie tych przeszkod ale te są raczej tak konstruowane żeby się "kładły" lub złamały.
Na pewno ryzyko kontuzji konia jest dużo większe porównując do "zwyklej" jazdy w terenie.