a ja pomału biorę się za ujeżdżanie moich potworów 🏇 Pasji i Pełni ( z nią mamy pokaz dwulatków 22 kwietnia w Olsztynie) ostatnio byliśmy na małym spacerku i biedulka przestraszyła się żurawi 🤔wirek: i stwierdziła że chce wracać do domu 🙂 i całą drogę rżała jak szalona,nie chciałam jej zrażać , bo to jej pierwsze takie wyjście bez towarzystwa innego konia więc wróciliśmy do domku 🙂


a ostatnio na chwilkę siadłam na nią tylko nie podobało jej się ,że mam wodze bo cały czas wierzgała głową , ale pomału się dogadamy w tej kwestii 🙂

nie mam zdjęć ,ale cudnie weszła do przyczepy i to sama 🙂 ,zostawiłam otwartą i poszłam do domu po smakołyki,bo sobie myślę ,że bez tego ani rusz ,wracam a ta zdolniacha już w środku 😀
a tak z innej beczki , macie jakiś sposób na podogonie, już raz zgubiłam w lesie jak skakałam przez przeszkody ,na całe szczęście blisko domu , więc nie szukałam daleko. Wam też się zdarzyło , że się gubiło ? , teraz zaczęłam przywiązywać sznurkiem do siodła, w razie jak się odczepi od siodła to przy najmniej nie zgubię 🙂