Forum konie »

Kradziony KUR, co zrobić?

to ja wtrace 3 swoje grosze (tez jako grafik i tworca 😉)

jesli chodzi o rozpowszechnianie wizerunku (jako ciekawostka) - prawo inaczej chroni osoby "publiczne" i "prywatne".

jesli chodzi o muzyke do kurow to mozna zastanawiac sie czy wg prawa autorskiego jest to:
- opracowanie (tu sie wliczaja przerobki, kolaze itp.) (trzeba miec zgode autora "pierwotnego" na wykorzystanie jego utworu),
- czy jest to "utwor inspirowany" (u.i. to utwory, "które nie są jasno zdefiniowane prawnie, ale wg opinii prawnych są to utwory stworzone w efekcie kontaktu z utworem pierwotnym i mogącym mieć pewne do niego cechy podobieństwa ale jednak na tyle różnym, że nie ma wątpliwości, że to dzieło samoistne, nie zawierające oprócz uprawnionych cytatów żadnych fragmentów dzieła pierwotnego"😉

jesli zamowimy sobie kur u muzyka, ktory z fragmentow popularnej muzyki stworzy "utwor inspirowany" to prawa osobiste autorskie naleza do tego muzyka i moze on zbyc na nas prawa majtkowe. Wtedy mozemy robic z takim kurem co chcemy. Chociaz jak widac, moze byc niemilo, jesli ten nasz "utwor" bedzie raczej opracowaniem  🤣

Natomiast w przypadku kuru Korneli obawiam sie, ze tu tylko mozemy rozpatrywac "smrodek towarzyski", bo jesli chodzi o prawo autorskie to zapewnie bylo to "opracowanie", a wiec Korenlia nie majac zgody autorow pierwotnych nie moze rozpowszechniac takiego utworu, czerpac zadnych korzysci (obawiam sie, ze upierdliwy sad dopatrzylby sie czerpania rowniez korzysci majatkowych, oprocz naruszenia osobistych praw autorskich). Zreszta trenerka uzywajaca tego kuru tez nie moze tego robic  😂

Ciekawostka: w jednym z niemieckich sklepow interentowych widzialam CD z muzyka do kurow. Pewnie taka mozna sobie kupic i legealnie uzywac do swoich przejazdow.



Anaa, a paparazzi focący celebrytów i polityków, myślisz, ze każde zdjęcie dostaje zgodę na publikację? Zwłaszcza te pikantne? To jest powszechna praktyka w łamaniu prawa.

Notarialna- kto Ci tak wyjaśnił? o_O


nie do konca tak jest/

osoba publiczna to osoba wybrana w drodze wyboru  (patrz politycy) - mozna im zrobic kazde zdjecie kiedy sie chce
osoba publiczna - medialna - mozesz im zrobic zawsze zdjecie gdy sa na publicznej imprezie, bo zgoda na udzial wiaze sie z prawdem do wykorzystania ich obecnosci, oczywiscie nie nalezy ich obrazac
zdjecia "z ukrycia" - osoby medialnej - jesli nigdy nie udziela wywiadu, sesji wykorzystujacej jej prywatny "wizerunek" - wygra jesli ktos zrobi jej zdjecia, jesli to zrobila, dala zgode na ingerowanie w jej zycie .

to jest napisane skrótem ale tak to mniej wiecej wyglada.  co do ostatniego punkut to wlasnie jedna z osob medialnych zaczyna wygrywac kilka procesow, jako pierwsza.
lostak, chodziło mi oczywiście o zdjęcia prywatne, jak idzie w dresach na spacer z psem na przykład, jak smaży się na plaży w bikini itp.
Nie ma osób publicznych. Gdzie w definicjach legalnych znalazłyście osoby publiczne? Jest osoba PEŁNIĄCA FUNKCJE  publiczne. Jeśli się mylę, podrzućcie mi tą definicję, bo szperałam trochę w ustawach i nie znalazłam.

I nie, nie można im robić zdjęć kiedy się chce. Dlaczego tak myślisz? Też, jeśli się mylę, podrzuć przepis, chętnie wzbogacę moją wiedzę, bo według te jest inaczej:

Art. 81.
1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.
2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:

    1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych,
    2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.



Anaa z DJami jest nastepujaco: Prawdziwy DJ idzie na kurs i egzamin, pozniej dostaje papierek aby móc grac na dyskotekach (szanujace sie lokale tego wymagają). Natomiast żeby grac trzeba miec muzyke prawda? Otóż taki DJ kupuje płyty np W DJ ZONE lub DJ MIX CLUB, ktore maja licencje ZAIKSU na publiczne odtwarzanie.
kolorwiatru, nie wiem gdzie jest Twoje 'zza winkla', ale w szanujących się lokalach jakie ja znam stawia się na talent, a nie na papierki.
Jestem ciekawa, co to za kurs i egzamin? Jest to wymóg prawny, czy zwykły biznes jak kursy barmańskie? Jeszcze nie słyszałam o 'prawdziwym' DJ, który miałaby kłopot z występem z powodu braku jakiegoś świstka 🙂
DJ musi mieć papierek?
Świat schodzi na psy.
disco ano musi. Nie wiem czy wiecie ale sa jakies specjalne kontrole które to sprawdzają. Już nie pamietam dokladnie kto co i po co, ale własnie taki swistek trzeba miec. Ja równiez uwazam ze chodzi o biznes. Z reszta w czym dzisiaj o to nie chodzi?

edit:

Dla zainteresowanych
Licencje Polskiego stowarzyszenia prezenterów dyskotek można uzyskać na kursach organizowanych przez Dee Jay mix club. Są to dość powszechne kursy, które cieszą się sporą popularnością. Wszelkich szczegółowych informacji można uzyskać na stronie internetowej http://www.muzik.pl

Podobne kursy organizuje tez DJ Promotion. Najczęsciej kursy odbywają się w połowie danego roku (czyli koło czerwca), jednak nie jest to regułą. Należy pilnie śledzić informacji, które są wcześniej podane na stronie: http://www.djpromotion.com.pl Orjętacyjny koszt kursu wynosi około 500 zł. Podczas jednego kursu może być maksymalnie 30 osób, dlatego o przyjęciu decyduje kolejność zgłoszeń (przesłanie zgłoszenia + zaliczki). DJ Promotion organizuję już takie zajęcia od 1999 roku, dlatego posiada już spore doświadczenie w kształceniu DJ'ów. Wykładowcami są m.in: Bogdan Fabiański ("Radio dla Ciebie","Polskie Radio 1"😉, Paweł Bobrowski ("Radio dla Ciebie","Underground"😉, DJ Yoora ("Underground"😉, DJ Energy ("Utopia"😉, szef DJ Promotion - Piotr Gryglewicz i wiele innych.

Inną z prawdziwych szkoł dla Dj'ów na najwyższym profesjonalnym poziomie jest szkoła organizowana przez firmę Pioneer. Wykłady prowadzą najlepsi specjaliści w branży. Na wykłady zaproszeni zostali najlepsi Dj'e z Polski, USA i Niemiec. Każdy, kto zda egzamin końcowy, otrzyma "Pioneer pro Dj - International Certificate" (pierwszego, drugiego lub trzeciego stopnia). Warsztaty realizowane są przez 60 godzin i poruszają następujące zagadnienia, takie jak: co to jest muzyka?, elementy muzyczne, budowa utworu, style muzyczne, historia dyskoteki, historia fonografii, geografia stylów i ich najwybitniejsi przedstawiciele, historia polskiej muzyki rozrywkowej, prezentacja produktów firmy Pioneer (elementy i funkcje urządzenia oraz użytkowanie), prezentacja gramofonów (konstrukcja i użytkowanie), podstawy miksowania muzyki, techniki miksowania, praca z mikrofonem, instruktaż do autoprezentacji (umiejętności i możliwości), elementy akustyki, zastosowanie efektora DJM 600, prawa autorskie, Dj w radiu (przygotowanie programu) oraz prezentacja dostępnego na rynku oprogramowania komputerowego do tworzenia muzyki. Po przeprowadzeniu kursu odbywa się egzamin.

Każdego roku odbywa się także profesjonalna szkoła Dj'ów organizowana przez G5 Dj Club i kończy się egzaminem oraz uzyskaniem certyfikatu. Więcej informacji można uzyskać pocztą elektroniczną: djworld@djworld.pl.
,
Tomek_J musi nie musi, to chyba sprawa danego lokalu kogo sobie zatrudnia, a co do tantiemów to "nie ma grania bez opodatkowania"  😁
Tomku jak zaznaczyłam w poście do Quanty, nie sądziłam w momencie zakładania wątku, że z Zawodnikiem zrobiliśmy coś wbrew prawu. Natomiast dalej jestem zdania, że po prostu nie powinno się jeździć do cudzej muzyki.. widziałam/słyszałam przypadki już dokłądnie nie pamiętam gdzie, ale nie jestem pewna czy to czasem nie były AMPy w Miłośnie, że ktoś jechał kl. N do muzyki jakieś czołowej światowej zawodniczki z ME albo MŚ,co spotkało się ze sporym oburzeniem środowiska...
Kornelia,  ignorantia iuris nocet - nieznajomość prawa szkodzi. Ty zrobiłaś twórcom utworów takie same świństwo jak ta trenerka Tobie. I na prawdę nie ma różnicy z punktu widzenia prawa czy wiedziałaś, czy nie. Trzeba się było wcześniej dowiedzieć.
Tomku jak zaznaczyłam w poście do Quanty, nie sądziłam w momencie zakładania wątku, że z Zawodnikiem zrobiliśmy coś wbrew prawu. Natomiast dalej jestem zdania, że po prostu nie powinno się jeździć do cudzej muzyki..

Skoro tak sądzisz, to dlaczego zabrałaś cudzą muzykę i Twoja koleżanka do niej pojechała?  😵 Naprawdę nie widzisz nic zabawnego w swoim przekonaniu o własnej krzywdzie?  😀
,
Kornelia - cały czas masz pretensje że ktoś zabrał "Twoją" muzykę, ale przecież Ty zrobiłaś dokładnie to samo. Więc jeżeli oczekujesz że zawodnik powinien być w jakiś sposób ukarany za to, to Ty również powinnaś zostać ukarana bo złamałaś prawo!
Nie wiedziałaś, ok, ale już wiesz i powinnaś sobie odpuścić. W tej chwili zachowujesz się tak jak wcześniej napisała quantanamera "Kali kraść krowę - dobrze, Kalemu kraść krowę - źle".
Natomiast dalej jestem zdania, że po prostu nie powinno się jeździć do cudzej muzyki.

zgoda. wiec już więcej tego nie rób.
wg mojej siostry, to ze Kornelia wykorzystala czyjes utwory to jedno a to, ze ktos NIE MIAL PRAWA uzyc jej utworu(bo to juz jej utwor) to drugie.
pony tylko że cały problem w tym że to nie był jej utwór, ona go nie stworzyła, tylko skleiła w jeden kawałek utwory innych wykonawców a to jest ogromna różnica, więc to po prostu jest w 100% plagiat i w związku z tym nie ma żadnych praw do tego utworu a ma pretensje tak jakby miała.

Owszem, inny zawodnik nie powinien używać tego ale nie dlatego że ktoś już do tego jechał ale dlatego że najprawdopodobniej nie miał zgody zaiksu na wykorzystanie utworów które wchodziły w skład muzyki.

Jedno i drugie jest niezgodne z prawem i tyle.
wg mojej siostry, to ze Kornelia wykorzystala czyjes utwory to jedno a to, ze ktos NIE MIAL PRAWA uzyc jej utworu(bo to juz jej utwor) to drugie.

Pony czy Ty  w ogóle czytałaś co TU zostało napisane? 😜
,
[quote author=Tomek_J link=topic=33865.msg724575#msg724575 date=1286021859]
A Ty zawsze jesteś w zgodzie z prawem ? 😉
[/quote]

Wiem że to może dziwnie zabrzmieć ale staram się. Ale nie twierdzę że jestem aniołkiem (daleko mi do tego). Jeżeli już zdarzy mi się zrobić coś nie tak to nie rozgłaszam tego na około, mając jeszcze pretensje że ktoś inny zrobił dokładnie to samo.

Piszę w tej chwili pracę inżynierską i może dlatego jestem trochę przewrażliwiona jeżeli chodzi o kwestię plagiatu.

Ja nie mam pretensji do Kornelii za to co zrobiła, ale jak już się dowiedziała że to jest niezgodne z prawem to w takiej sytuacji powinna siedzieć cicho i cieszyć się że ktoś inny uznał że jej mix jest fajny.
Ala_WR siostra Pony jest prawnikiem, więc może to w kwestii wyjaśnienia. Tłumaczę wam ludzie, że zrozumiałam swój grzech, mea culpa, a to, że ktoś użył mojej kompilacji (żeby już nikt nie czepił się sformułowania "moja muzyka"😉 wcale mnie nie cieszy :P
Kornelia,  i masz dobrą nauczkę, bo jakby muzyka była Twoja, mogłabyś coś zrobić. A tak to jak złodziej, który się czepia, że ktoś mu ukradł kradziony zegarek.
,
Ja potwierdzam opinię siostry Pony 🙂. Tak się złożyło, że akurat miałam o tym wykład w piatek. Zostało jako ciekawostka przedstawione orzeczenie SN ( nie znam sygnatury) odnośnie DJ-ów. Kiedy miksują cudze kawałki to oczywiście łamią prawa autorskie, ale dzieło, które stworzyli w drodze łamania tych praw ma indywidualny charakter i spełnia wszystkie przesłanki konieczne do uznania go za przedmiot prawa własności w związku z tym temu dziełu również należy się ochrona ( co jak podkreślam nie zmienia faktu, że wykorzystał on do stworzenia swojego dzieła dziełu cudze i za co grożą odpowiednie sankcje). Myślę, że analogicznie można zastosować to orzeczenie do sytuacji z kurem.

Ja tez uważam, ze przeciętny człowiek nie będzie komponowal sobie muzyki do kuru, jeśli zaś chodzi o kasę do ZAIKS-u to warto byłoby sie dowiedzieć ile kosztuje zabezpieczenie sie i zaplata należnej im kasy. O ile pamiętam kiedyś za wyświetlenie filmu w celach edukacyjnych płaciliśmy chyba ok. 15 zl wiec nie jest to jakaś wielka kasa. Być może stawiki za muzykę do programu sportowego sa podobne.
wybaczcie, ale to chyba Wy nie widzicie co piszecie🙂 ciagle laczycie te sprawy slepo.
Zreszta, Kornelia ma prawo zdzialac tu conieco, ale o tym juz prywatnie bo tutaj roi sie widze od 'prawnikow'  a ja nie chce sie klocic🙂
Pozdrawiam🙂

Tomek_J Kornelia nie jest klientka mojej siostry🙂
Ala- zapoznaj sie najpierw z terminem plagiat🙂
Być może moje pytanie nie będzie najambitniejszym - ale jeśli montuję film - sklejam parę nakręconych własnoręcznie filmów i zrobionych przeze mnie zdjęć, a jako podkład muzyczny używam czyjegoś utworu i całość publikuję w internecie, np. na YouTube - także jest to naruszenie praw autorskich?
kucyk, tak.
Youtube też zaczął ścigać za takie działania. Blokują konto.

Chociaż sam YT nie pamięta chyba na czym zdobył popularność ;]
No dobrze, ale wychodzi tak naprawdę na to, że 99% startujących na poziomie ZR/ZOO tak naprawdę łamie prawa autorskie.
Koniczka, tak.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się