Hahaha- boski wątek! 🙂 Widać jednak nie jestem aż taka dziwna 😉 - nałogowo pstrykam palcami - gdy zasypiam muszę być tak ułożona, żeby mi było wygodnie, nic mnie nie może kiziać, dotykać, uciskać, bo dostaję szału! - chleb smaruję masłem TYLKO gdy jem kanapkę z rzodkiewką - wyobrażam sobie różne sytuacje - czasami mam przeczucia, które się spełniają ( w ciągu ostatnich 2tyg. zdarzyło się ok 5 razy, to jakiś rekord dla mnie normalnie 🤔 ) - gdy ktoś dotyka moich rzeczy w pokoju, zagląda gdzieś ( przyjaciółka np.) to mam ochotę się rzucić na tę osobę 🤔wirek: Po prostu nie można nic ruszać - kawę mieszam w prawą stronę, podczas gdy moja najbliższa rodzinka miesza w lewo. Uznali to za dziwne 🤣 - mam pstrykajacą kostkę i wykorzystuję to przeciwko znajomym 😀iabeł: ( nie znoszą tego) - jak spodoba mi się jakaś piosenka to puszczam ją w kółko, aż mi się znudzi - lubię, gdy drętwieją mi nogi - nie mogę z nikim spać. W zasadzie mogę, ale się nie wyśpię- właczam stan czuwania i nawet zmiana tempa oddechu u osoby obok doprowadza mnie do panicznego strachu: " bo zaraz coś się stanie" - myślę. Po prostu nałogowo myślę. Jeśli nie śpię to non stop o czymś myślę, coś sobie wyobrażam. Teraz Wam piszę, a myślę o moim znajomym + wspominam wydarzenia zeszłego roku - nie potrafię iść i opowiadać jednocześnie. Normalną rozmowę mogę prowadzić, ale opowiadać o czymś nie dam rady- muszę stanąć 🤣
gdy jadę busem, w którym oczywiście nie ma pasów, z nudów wyobrażam sobie, co by się stało z moim ciałem w razie wypadku. chciałabym zobaczyć swoją minę, gdy myślę, że "no, to pewnie moja prawa noga zaklinowała by się tutaj, więc urwało by mi ją... no, gdzieś tak w stawie biodrowym. pewnie wyleciałabym przez szybę, a moją dłoń zmiażdżyłoby to siedzenie. aha." i to nie z przerażeniem, tylko spokojna kalkulacja. ach, przyszły medyk 😎
- myślę. Po prostu nałogowo myślę. Jeśli nie śpię to non stop o czymś myślę, coś sobie wyobrażam. Teraz Wam piszę, a myślę o moim znajomym + wspominam wydarzenia zeszłego roku
Mam to samo. Przez cały czas sobie coś albo wyobrażam albo wspominam i najczęściej zmieniam to dodatkowo w głowie. Myślę w szkole, w domu i przed snem. W zasadzie to nigdy nie przestaje.
Tak, ja też ciągle myślę i myślę i czasami jest mi ciężko się skupić. Potrafię autem jechać machinalnie - nie patrzeć na znaki tylko jechać i myśleć (chociaż skupiam się jak mogę, to nie potrafię przestać myśleć 🤔wirek: ).
[quote author=aga020596 link=topic=3219.msg1004305#msg1004305 date=1304932528]- myślę. Po prostu nałogowo myślę. Jeśli nie śpię to non stop o czymś myślę, coś sobie wyobrażam. Teraz Wam piszę, a myślę o moim znajomym + wspominam wydarzenia zeszłego roku
Mam to samo. Przez cały czas sobie coś albo wyobrażam albo wspominam i najczęściej zmieniam to dodatkowo w głowie. Myślę w szkole, w domu i przed snem. W zasadzie to nigdy nie przestaje. [/quote] ohhh zmienianie w głowie tego co już było! Toż to moje ulubione zajęcie, temat rzeka, możliwosci nieskończone! Uwielbiam to!
Zauważyłam jeszcze, że niepewnie się czuję skręcając w prawo 🤣 Samochodem, pieszo, konno, na rowerze i na rolkach 🤔wirek: Dzisiaj jeździłam na rolkach- w lewo, spoko. W prawo= wywrotka... Nie wiem dlaczego, tak mam 🙄
Zauważyłam jeszcze, że niepewnie się czuję skręcając w prawo 🤣 Samochodem, pieszo, konno, na rowerze i na rolkach 🤔wirek: Dzisiaj jeździłam na rolkach- w lewo, spoko. W prawo= wywrotka... Nie wiem dlaczego, tak mam 🙄
Mam to samo 😁 Może nie od razu wywrotka, czy konkretna utrata równowagi, ale zdecydowanie gorzej mi się skręca na prawo 😀
Ja mam jeszcze swoje dziwactwa: -kiedy śpię to muszę leżeć albo na plecach albo plecami do ściany, -mam takie coś, że każda rzecz musi mieć parę. np. kiedy jem jakieś herbatniki muszę zjeść liczbę parzystą, -zawsze muszę zrobić krok na środku płytki chodnikowej 😁, -kiedy idę spać to po zgaszeniu światła szybko wskakuje na drabinkę i wdrapuję się do łóżka w obawie, że coś mnie złapie za nogi, i tak przy zejściu z łóżka- zawsze muszę się wychylić za krawędź i sprawdzić czy nic tam nie ma, -boję się ciemności, -gadam ze zwierzętami, -nie mogę leżeć np. na kanapie lub łóżku nie przykryta, i nie mogę tak spać, -swoje sekrety zwierzam się tylko swojemu koniu
1. Jak jem paluszki/chrupki itd to musze rowna ilosc pogryźć prawą stroną szczęki co lewa strona bo inaczej sie wkurzam 2. Gdy jestem sama, a mam przejsc do innego pokoju to musze zadzwonic do kogos bo inaczej sama się boje. 3. Nawet jak jestem sama w domu to zamykam drzwi w łazience (wtedy przecież duch do mnie nie wejdzie 🤔wirek: ) 4. Zasnę tylko i wyłącznie na 2 poduszkach. 5. Gadam do zwierząt (ale to to chyba norma 😀 ) 6. Dużo lepiej czuje się w bałaganie niz porządku i świruje jak mam za czysto w pokoju/pace/szafie 7. Jak chodzę z ludźmi to musze ich mieć po swojej lewej stronie, a do tego i tak na nich caly czas wpadam 8. Nutelle zjem tylko ze słonymi paluszkami 9. Musze miec równo sznurówki w obydwóch butach
Mam świra na punkcie regulacji brwi- wszystko, co jest 'poza linią' koniecznie musi być wyrwane, nawet, jeśli dopiero zaczyna wyrastać 😁 jak rozmawiam z jakąś dziewczyną, zawsze zwracam uwagę na brwi, i czasem aż mam ochotę wyjąć pęsetę w torebki i wyrównać 😂
aaa, i z kuchennych- kiedy kroję warzywa, wszystkie plasterki muszą być idealnie cienkie, równe i całe, wszystkie nieudane zjadam natychmiast 😁 a na dwóch kanapkach/ciastkach/kawałkach pizzy wszystkiego musi być taka sama ilość.
kiedy jestem u kogoś w łazience, zawsze sprawdzam, jakie kosmetyki ma na półkach- z czystej ciekawości 😁
kolekcjonuję pachnące balsamy do ciała- uwieeeeeeeelbiam mieć ich jak najwięcej i codziennie wybierać, którego użyję 😍
no tak, zapomniałam - muszę mieć w torebce sezamki, w ogóle zawsze muszę mieć sezamki pod ręką 😁
Źle się dzieje... byłam chwile temu w tym dziale, wyskoczylam na kilka minut i po powrocie przeczytałam "Nasze dziewictwa" dziwiąc się przy tym, że w tak krótkiej chwili powstał nowy wątek i rozrósł się do tych rozmiarów 😁
Hehe! ja nie mam fb,nk,a ostatnio nawet gg. Zaczęło mnie to wszystko irytować 🤣 Zresztą na nk mnie nigdy nie było,a na fb króciutko. - idąc chodnikiem staram się stanąć nogą na kratkę ściekową,albo nawet skręcic troszkę gdy nie jest konkretnie na mojej drodze 🤔wirek: - co jakiś czas(na ulicy) sprawdzam czy zamek w jeansach mam zapięty - śpie z małym misiem i na każdy wyjazd poza dom go zabieram 😡 (mój facet ma z tego ubaw) - nie zasnę nie mając jaśka - nie zasnę nie przykryta - na nartach,rolkach czy łyżwach też cieżko mi sie skręca w prawo - jadąc komunikacją miejską łapie sie na tym,ze gdy z naprzeciwka jedzie policja sprawdzam czy mam zapięty pas - musze zawsze spać od skraja(jak śpię z kimś) i po lewej stronie - zliczam cyferki numerów rejestracyjnych - obserwuję uzębienie osoby z którą rozmawiam - muszę mieć równej długości wszystkie paznokcie(co do milimetra),bo inaczej mnie to cholernie drażni - ach no i samolociki! awionetki, Wilgi,Cessny... głowe mi ukręca na karku jak śmigają,a często bywam w okolicy Pobiednika(Kraków)
- nie umiem spać bez poduszki, jaśka, ręki pod głową. Muszę coś mieć. - jadąc pociągiem, autobusem, MUSZĘ jechać przy oknie, inaczej jestem wściekła, naburmuszona. Bez kija nie podchodź. - na wykładach, zajęciach strasznie nie lubię siedzieć na brzegu, najlepiej mi się siedzi przy oknie. - uwielbiam wątróbkę, żołądki, serduszka i inne podroby. Nie brzydzę się próbować nowości i pewnie gdybym wyjechła gdzieś, to nawet robali bym spróbowała. - można przy mnie mówić o wnętrznościach, zabiegach, różnych obrzydliwościach, natmoiast nie toleruję przy jedzeniu mówienia o wnętrznościach ludzkich. - mam bzika na punkcie samolotów- takich dużych pasażerskich, typu Boeing, Embraeer, jumbo jety, czy wszelakie transportowce. Mniejsze typu awionetki, szybowce, odrzutowce, helikoptery mnie nie bawią. Tylko te ogromne. Nie interesują mnie techniczne sprawy, poprostu z otwartą jamą gębową oglądam z zachwytem te cuda 😜 Mieszkam blisko Okęcia, jadąc na uczelnię przejeżdżam wzdłuż pasów, pętla z autobusem do stajni znajduje się na lini pasa, skąd startują i lądują (zależnie od pory dnia) samoloty i ma się wrażenie, że można by się złapać kół samolotu, tak nisko przelatują.
mandi, nie każda dziewczyna ślini się na widok jumbo jeta więc takie hobby u kobiety może uchodzić za dziwactwo. 😉
edit. Gdyby wątek nazywał się 'nasze natręctwa' to można by polemizować, czy miłość do dużych samolotów pasuje, ale przy 'naszych dziwactwach' myślę że jak najbardziej pasuje 😀
Mało jest kobiet (ja przynajmniej mało znam), koleżanki mi się dziwią, faceci dziwnie patrzą. A ja mam to po mamie. Ludzie w autobusach dziwnie się na mnie gapią, gdy stoi na pasie jakiś samolot, a ja przez szybę szczerze do niego zęby 😁 A jak to to jeszcze akurat startuje/ląduje to pełen odlot 😂
-nigdy nie zasne z jaśkiem, albo z dwoma poduszkami. śpie TYLKO na jednej, wielkiej poduszce polozonej na plasko. -strasznie przeżywam życie gwiazd, moich idoli. Wczoraj przypomniałam sobie biografię Eminema, i przesłuchałam kilka jego utworów pisanych w trudnych momentach i ryczałam chyba z godzine 😁 -codziennie reguluje brwi, i nienawidze jeśli jakaś dziewczyna nie ma ładnych,wyregulowanych brwi tylko krzaczory. - dostaje spazmów jak coś mi sie dłuży. Lekcja, msza w kościele - fala gorąca od środka, napinanie mięśni, czasami nawet mdleje, tak bardzo chce,żeby coś się skończyło. - nienawidze Grześków[wafelków], nigdy sama go sobie nie kupie,albo nie wezmę jak leży w szafce, ale jak jednak trafi w moje ręce to wcinam aż miło. -idąc z kimś ZAWSZE na niego wpadam - jestem wstydliwa,ale jeśli jakiś nieznajomy rzuci 'cześć' w moją strone to zawsze odpowiadam. - nienawidze palców u stóp. Ani u siebie ani u kogoś. Nienawidze sandałów, japonek. nie wiem sama, chyba brzydzą mnie te palce. 🤔wirek: - potrafie całe lato śmigać w adidasach i ani mi się śni ubrać coś lżejszego.
Źle się dzieje... byłam chwile temu w tym dziale, wyskoczylam na kilka minut i po powrocie przeczytałam "Nasze dziewictwa" dziwiąc się przy tym, że w tak krótkiej chwili powstał nowy wątek i rozrósł się do tych rozmiarów 😁
Za każdym razem czytam to w ten sposób i stwierdziłam,że jestem nienormalna, a tutaj taka miła niespodzianka, że to nie tylko ja 😁
- mam bzika na punkcie samolotów- takich dużych pasażerskich, typu Boeing, Embraeer, jumbo jety, czy wszelakie transportowce. Mniejsze typu awionetki, szybowce, odrzutowce, helikoptery mnie nie bawią. Tylko te ogromne.
Może ja bzika nie mam ale moim niespełnionym marzeniem jest być pilotem olbrzymiego pasażerskiego samolotu.... eh... 💘
Co do stóp i palców, to ja nawet na swoje nie patrzę. Tylko jak naprawdę jest potrzeba. Nie chodzę w sandałach ani klapkach. I nie lubię patrzeć na czyjeś stopy, obrzydzają mnie.
xxflygirlxx, ja mam podobnie. z tym że obrzydzają mnie kolana. nie ważne czy męskie/ damskie/ z tłuszczykim/ kościste. Naprawdę ich nie lubię- nawet nie wiem skąd.
- nienawidze palców u stóp. Ani u siebie ani u kogoś. Nienawidze sandałów, japonek. nie wiem sama, chyba brzydzą mnie te palce. 🤔wirek: - potrafie całe lato śmigać w adidasach i ani mi się śni ubrać coś lżejszego.
Ja mam tak samo, ewentualnie balerinki ale sandaly i japonki odpadają 😉
ja mam zboczenie na punkcie nóg. Idąc ulicą, gapię się na nogi ludzi, którzy przechodzą 🤔 albo będąc na imprezie, oglądam z daleka czyjeś nogi i sobie myślę 'ale ładne', 'grube', 'chude' itp. Mam bzika na tym punkcie
dobra to teraz ja: 1. nie zasnę bez swoje psa 2. jestem uzależniona od neta 3. chodzę krzywo z czym sie wiąże popychanie ludzi 4. przed każdą jazdą przeprowadzam rozmowę z moim koniem 5. jak widzę gdy ktoś bije jakieś zwierze nie ważne czy stary/młody podejdę zacznę wrzeszczeć i dam w ryj 6. wezmę wszystkie robaki do ręki po za pająkami 7. Śpiewam idąc po chodniku 8. wjeżdżam w rowy na rowerze 9. wszystkie możliwe dołki są moje 10. w pokoju am być bałagan 😁 11. przejeżdżając przez most trzymam autobus za uchwyt czy coś do góry... byle by nie spadł