tylko czasem w publicznej toalecie przezywam mały zonk, gdy dobiega mnie z sąsiedniej kabiny donośny radosny zdrowy perlisty dźwięk, co najmniej jakby się drwal do strumienia odlewał widać nie każda jest tak wydelikacona 😉
tylko czasem w publicznej toalecie przezywam mały zonk, gdy dobiega mnie z sąsiedniej kabiny donośny radosny zdrowy perlisty dźwięk, co najmniej jakby się drwal do strumienia odlewał widać nie każda jest tak wydelikacona 😉
No właśnie na czym polega fenomen bania się głosnego sikania w publicznej toalecie? Czy tylko my kobiety tak mamy czy mężczyźni też sikają po ściance?
a czy w większości/ wszystkich toaletach publicznych, męskich nie ma pisuarów? I tam nie leci 'obrazu' po ściance?
ja też tylko i wyłącznie po ściance. jeszcze zanim zacznę to musze się rozluźnić, poczekać i mieć pewność że nie będzie słychać. przed snem też kilka razy musze rozluźniać szczękę.
Ja zapytałam mojego czy się krępuje głośnego siusiania... Powiedział mi tylko że głupia jestem, bo każdy się załatwia i co w tym takiego wstydliwego? że to naturalny odgłos załatwiania potrzeby fizjologicznej 🤔 Dodatkowo zaaplikował mi jeszcze krótkie pytanie czy jak chce mi sie puścić bąka a ktoś jest w pobliżu to czy wyciągam z kieszeni magiczny korek i się zatykam 😵
wy wrzucacie papier, a ja nie mogę się wysikać w publicznej toalecie, ani nigdzie gdzie nie ma papieru/mokrych chusteczek. po prostu nie mogę. wchodzę do łazienki, czekam i czekam, pęcherz mi pęka, ale nie daje rady. teraz to się chyba zmieni, bo sikam 5 razy na godzinę, ale w dalsze podróże na razie się nie wybieram, więc zobaczymy w przyszłości
myślałam, że jestem jedyną osobą na świecie, która sika po ściance, żeby nie było słychać... 😡 w dodatku PRZENIGDY nie usiąde na klapie publicznej toalety lub dalszego znajomego
O jaa, ja też sikam po ściance 😁 I jeszcze zawsze mam schiz w publicznej toalecie albo w przymierzalni w sklepie, że ktoś mi otworzy drzwi, dlatego sprawdzam po pięć razy, czy zamki działają 🤔wirek:
a co z tym poważniejszym (po bożemu kupka ;p) jak jesteście u kogoś/gdzieś na kilka dni ;p Zawsze mnie zastanawia co robią inni bo ja zwykle mam wewnętrzną blokade ;p
[quote author=szalonakobyła link=topic=3219.msg735679#msg735679 date=1286989585] a co z tym poważniejszym (po bożemu kupka ;p) jak jesteście u kogoś/gdzieś na kilka dni ;p Zawsze mnie zastanawia co robią inni bo ja zwykle mam wewnętrzną blokade ;p [/quote] nie jestem sama 😅
Czyli co po ścianie? ale mam nadzieję że odnosisz się do "dupa nie karabin, niestrzela do celu nasrałeś na deskę, wytrzyj przyjacielu" ;p a co z zapachami ;p??
Mnie wkurza, kiedy reszta leje z powietrza i obsikawszy deskę nie wytrze. Sikanie z powietrza rozumiem, sama tak robię. Ale kiedy jest obsikana deska, to nawet z powietrza mi się odechciewa. Poza tym zawsze się boję, że sobie jeansy ubrudzę niechcący.
Deskę po sobie ścieram. No chyba, że jestem w oblanym totalnie toy-toyu lub czymś równie obrzydliwym. 🤔 Wtedy wszystko robię na wdechu i nie dotykam niczego. Choćbym sama nie trafiła. Ale jeśli kibelek jest w miarę czysty, to sprzątam po sobie i wkurza mnie, gdy ktoś tego nie zrobi. (czyszcząc po sobie deskę papierem, możemy nabrać go tyle, że można to zrobić higienicznie)
[quote author=szalonakobyła link=topic=3219.msg735718#msg735718 date=1286990995] Czyli co po ścianieen ? ale mam nadzieję że odnosisz się do "dupa nie karabin, niestrzela do celu nasrałeś na deskę, wytrzyj przyjacielu" ;p a co z zapachami ;p?? [/quote]
nie, papier. Zapachy jak zapachy, chyba ich nie zmienisz. Poza tym nie zawsze jest coś czuć nawet :>
Szkolne toalety. Nie znoszę szkolnych toalet. Aby zapobiec zużywaniu zbyt dużych ilości papieru pani dyrektor pojemnik na papier kazała zamontować w tej części "wspólnej", nie w kabinach. I każdy może obserwować ile tego papieru potrzebujesz. Przerażające, zwłaszcza, że często muszę korzystać z toalety, bo mam delikatny pęcherz... 😵
Czytam ten wątek i z każdym kolejnym postem czuję się normalniejsza. 😍 Myślałam, że tylko ja - kąpiąc się pod prysznicem z zamkniętymi oczami mam wrażenie, że jak je otworzę, to zobaczę w łazience seryjnego zabójcę; - codziennie się golę; - nie lubię szkolnych toalet; - śpię zakryta kołdrą od stóp po czubek głowy nawet latem, bo boję się, że ktoś mnie złapie za nogi albo za szyję; - kiedy czegoś się boję zamiast starać się uspokoić jeszcze bardziej się nakręcam (np. idąc samemu ciemną ulicą wyobrażam sobie, że zza drzewa wyskoczy Samara z Ringu albo Przeznaczenie już się na mnie zaczaiło i go nie oszukam) 🤔wirek: ; - nie znoszę tłumów, zwłaszcza w sklepach (tam zazwyczaj jest pełno szczupłych panienek biadolących, że przytyły, bo nie mieszczą się w XS) i na ulicach (wózki, dzieci, rowerki, grrrr, zabić); - kupuję mnóstwo niepotrzebnych rzeczy i nie lubię niczego wyrzucać, nawet jeśli to śmieć, który nigdy się do niczego nie przyda. 😵