nie wiem czy to dziwactwo... ale mam odruch wymiotny jak trzymam coś w buzi, w zębach nawet jakby to był ołówek czy długopis... mam niezlą męczarnie jak wybielam zęby i musze wsadzić aplikatory 👀
Mam dokłądnie to samo, nic nie moge sobie "przytrzywać" zebami jak rąk zabraknie, bo od razu mam cofke xD
Emade - też nie lubię przy lewym uchu, ale mi to po prostu niewygodnie, telefon jakoś się nie może wpasować 😁
Za to ja zawsze idąc po schodach je liczę, czasem podświadomie i na samej górze nagle orientuję się, że jakieś cyferki mi po głowie latają 👀 Jak śpię w pokoju, to drzwi MUSZĄ być zamknięte. Ciągle bawię się włosami i mam je związane codziennie, bez wyjątków 😉
muzyki słucham fazami, jedna albo kilka do znudzenia (albo jeden zespół), a potem przerzucam się na coś innego i znów do znudzenia 🤔wirek: ale chyba trafiłam na coś co będę słuchać na stałe. gdy oglądam filmy w necie mam otwartych kilka innych zakładek, nawet jak z nich nie korzystam-muszą być.
jak patrzę na godzinę i widzę np. 14:44 ... to zastanawiam się, co w tyum roku się zdarzyło 😉 wtedy np. zginął Warneńczyk a jak jest po 20:10 to zastanawiam się, co może się wydarzyć 😉
Zawsze jak oglądne horror mam schiza że spotka mnie to samo. Ostatnio po oglądnięciu filmu 'Koszmar z ulicy Wiązów' nie dałam rady spać bo bałam sie Freddiego a jak juz zasnęłam to obudziłam się z wrzaskiem 🤣 wiem, dziwna jestem 😀
-No tak jak trzymam coś w ustach od razu zrywa mnie na wymioty -Na noc zawsze zakrywam wszystkie lustra w pokoju 😁 -Brzydzę się dotknąc klamek w łazienkach publicznych wtedy otwieram je nogą z kopa itp 😁 -nie umiem zasnąć gdy np się wykąpie i gdzieś wyjde na dwór na sekunde i mam iśc spac, wtedy musze się znowu wykąpać 🤔wirek: - kilka lat temu spałam tak, że poduszka była na połowie materaca kołdra musiała koniecznie zwisać z łóżka! - Nie ! na ! widzę ! z kimś oglądać telewizji 😤
Liczę foule jadąc samochodem Ćwiczyłam programy ujeżdżeniowe jak nikt nie widział Jak zgaszę światło to szybko biegnę do łóżka, żeby chyba nikt mnie nie złapał 👀 Jak jem płatki z mlekiem (te kuleczki) to zawsze przed zjedzeniem na łyżce musi być parzysta liczba- inaczej nie zjem ;d
Ja jak jadę samochodem i patrzę przez okno to sobie wyobrażam, że galopuje obok samochodu na jakimś koniu, który najczęściej jest rudy, nie wiem dlaczego.
a ja nienawidze jak juz nic nie robie w kuchni jak na zlewie sa jakies krople wody, chodze i wycieram go do sucha, nienawidze jak reczniki w lazience sa byle jak rzucone na wieszak musza byc zlozone i ladnie przewieszone, a i jeszcze kiedys nie zasnelam jak miedzy zaslonka i oknem byla jakas szpara, potrafilam przykleic zaslonke plastrem do sciany ale to zle robilo farbie wiec zaslonki zdjelam wogole 🙂
xxflygirlxx, mnie też czasem tak wyobraźnia ponosi. No... nie takie czasem, zwłaszcza jak jadę pks'em gdzieś na wieś i mijam pola i lasy. Albo wyobrażam sobie, że tu stoi moja chata, obok stajnia itp ;D