Forum towarzyskie »

Nasze dziwactwa ;)

Jeśli chodzi o spanie to muszę mieć otwarte drzwi i pistolet na kulki pod poduszką bo inaczej nie zasnę...A moje inne dziwactwa to np. Jak mam włączone gadu to słoneczko musi być zakryte książką albo czymś innym bo mam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje  🤔wirek: 🤔wirek:
I chomikuje kartki z różnymi cytatami które kiedyś tam zapisałam , nawet te najmniejsze skrawki ze zdaniami które średnio posiadają jakąkolwiek zawartość sensu..
Uwielbiam wyciskać pryszcze :]
Komuś też??
[quote author=Alexa:P link=topic=3219.msg505373#msg505373 date=1267475899]
Komuś też??

[/quote]

Też, ale nie każdej osobie to zrobię ;D np swoim chłopakom bardzo chętnie ;D
Śpię na maksa obłożona poduszkami i jaśkami
Tych pierwszych mam dwie a drugich 4
Rano conajmniej 1/2 jest na podłodze

Jara, moja siostra tak ma (miała? w każdym razie jak mężatką była)
-Ja też śpię z ogromną ilościa poduszek i jaśków. Poduszki mam chyba ze 4, a jaśków z 6.
-Nienawidzę jeździć windą w ogóle. Szczególnie jak w starych blokach są takie ciasne na 4 osoby. STRASZNE
- Nigdy nie zamykam drzwi do pokoju jak jestem w środku. Bardzo nie lubię być zamknięta.


miałam dopisać coś jeszcze ale w tej  chwili nie pamiętam.  🙄
Ja wprost przeciwnie
Muszę mieć zakmnięte drzwi od swojego pokoju
Najczęściej zamykam na zasuwkę jeszcze  😀iabeł:
Jak na razie matka grozi mi że rozwali drzwi  😁
arivle, To ja ostatnio moja rodzinkę rozbawiłam, bo w wieżowcu cioci są te stare z dwoma drzwiami. Z kratą i zwykłe, drewniane, które ledwo się dociskają. Za chiny ludowe do takich wind nie wejdę, wolę już na te 10 piętro iść. Mam zbyt bujną wyobraźnię 🤔wirek:
Ja śpię prawie na siedząco ;d
Notarialna- też bym wolała piechotą zasuwać niż wejść do takiej windy!  😵
[quote author=Alexa:P link=topic=3219.msg505373#msg505373 date=1267475899]
Komuś też??



Też, ale nie każdej osobie to zrobię ;D np swoim chłopakom bardzo chętnie ;D
[/quote]

No w końcu ktoś! Myślałam, że tylko ja jestem "nienormalna" ;D



miazga ;]
Wytrzymałam 36 sekund z żołądkiem turlającym się szybciej niż kiedykolwiek.
To jesteś niezła, ja 10sek 😵
Chciałam bawić się w twardzielkę.
Ja obejrzałam cały, chciałabym takiego wycisnąć ;D
A ja powiem tylko OMG! 😲 :emoty232:
Fuj!

A jeszcze z moich dziwactw - mam obsesję, że ktoś mi ukradnie samochód! Nawet w tej chwili siedzę i co i raz patrzę, czy stoi (ech, może to był błąd, parkować go pod oknem :wysmiewa🙂
JARA
Miałam w klasie gościa, który miał takich na szyi co najmniej kilka  😲 W liceum, mył się chyba raz na tydzień, albo i rzadziej, był obrzydliwy. Jeszcze tak się tym bawił, palcem macał, fuuuuj! 🤔 🤔
łoł ale wyczes 😀 pryszczyk pierwszy sort 😀
Nałogowo myję zęby, bo wyobraźnia chodzi i widzę bakterie wcinające moje szkliwo  🍴
O przypoamiało mi się:
-Do szału doporowadza mnie notoryczne popełnienianie błędów językowych. Jasne, że każdy może się przejęzyczyć, czy pomylić, ale wkurza mnie jak ktoś non stop mówi np. wziąść. Albo jak zamiast przecinka k*rwa. Rozumiem, że można się zdenerwować i poprzeklinać, ale nie cierpię rozmawiać z osobami które tego nadużywają.
arivle, a co jest złego w słowie "wziąć"?
re-volta chyba sama poprawiła. miało być wziąć
Edit:: i znowu. re-volta sama poprawiła bląd?  🤔
jeszcze raz: W z i ą ś ć
aaaa....teraz to rozumiem
No, ale 'wziąć' to chyba właśnie poprawnie? 😉
Ja jestem uczulona na ludzi, którzy mylą 'bynajmniej' z 'przynajmniej', mówią 'wziąść', 'włanczać i wyłanczać'. Z równowagi wyprowadza mnie też 'd-żem' i 'pid-żama'. Przecież w języku polskim 'dż' to jeden dźwięk, a nie d-ż!
Karmelito, cóż złego jest w słowie "wziąć"? Dziewczyny, jak chcecie być takie "ęą" to patrzcie na to co piszecie.
arivle, u Ciebie rozumiem, że program sam zmienił na poprawną formę
a propo dziwactw językowych: nie cierpię jak ktoś mówi "rajtuzy". W sensie wkurza mnie samo brzmienie tego słowa.
Mnie bardziej denerwują dźwi, gryl, jeste, zara itp :P
A mnie przekręcanie nazwy mojego miasta.
"w Kostrzyniu", "Kostrzyń" 😤 😤

To tak, jakby mówić "w Gorzowiu", "w Szczeciniu", "w Warszawiu", "w dupiu". A masa ludzi przekręca (także miejscowych) 🤔
🚫

Ja jestem uczulona na błędy ortograficzne. Ciężko mi się powstrzymać, żeby nie upomnieć. Pół biedy, jak się ktoś kopnie i potem poprawi, ale jak pisze  enty raz "bochater" to mnie wkurza. O! I nie lubię, jak ludzie piszą "nie wiem" łącznie ("niewiem"😉, albo "niemam" - lenistwo? Cóż to za filozofia wcisnąć spacje. 🙄 O pisaniu "nierobię" i "nie przyjemny" chyba nie muszę wspominać.

Wiem, że nie ten wątek, ale to tak w odpowiedzi na poprzednie posty. :P
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się